Euro: Stabilność po działaniach EBC. Oczekiwania inwestorów.

Decyzja Europejskiego Banku Centralnego z czwartku nie spowodowała burzliwych wahań na parkiecie walutowym, ale pod fasadą spokojnej sytuacji kumuluje się napięcie. W odpowiedzi na decyzję EBC kurs euro praktycznie nie zareagował. Zgoła odmiennie prezentuje się sytuacja na dolarze, gdzie gracze rynkowi oczekują na istotne informacje z amerykańskiego rynku pracy. Dodatkowo niepewność unosi się w powietrzu wokół wyboru nowego prezesa Fed, a co za tym idzie realizowanej przez niego strategii monetarnej.

Dolar nadal słabnie
Dolar nadal słabnie | Foto: Westlight / Shutterstock

Po zebraniu EBC euro oscylowało wokół poziomu 1,1796 dolara, w porównaniu do 1,1820 dzień wcześniej. Przekładało się to na wycenę dolara w okolicach 0,8476 euro. Rynek otrzymał dokładnie to, czego się spodziewał — poziomy procentowe pozostały niezmienione.

Dalsza część tekstu pod materiałem wideo

Jakub Papierski: obniżka stóp procentowych kluczowym wydarzeniem dla polskiej gospodarki

Czytaj też: Polska ekonomia przyśpiesza. PKB w końcówce 2025 wyraźnie wzrósł

EBC utrzymał poziomy procentowe

Stopa depozytowa już piąty raz z rzędu została utrzymana na pułapie 2,0 proc., a Christine Lagarde wyraźnie dała do zrozumienia, że szybkie zmiany w polityce pieniężnej nie są aktualnie brane pod uwagę.

W jej komunikacie szczególnie dała się odczuć niepewność, która dla parkietu walutowego często okazuje się istotniejsza niż same dane liczbowe.

Amerykański chaos bez danych

Podczas gdy w Europie dominuje względna stabilność, Stany Zjednoczone zanurzają się w politycznym bezładzie. Po pierwszym rządowym paraliżu nastąpił kolejny, tym razem częściowy, wywołany sporem o strategię migracyjną i brakiem porozumienia w sprawie pakietu finansowego. Co prawda prezydent ostatecznie podpisał budżet na kwotę 1,2 bln dol., zapewniając funkcjonowanie administracji do końca roku fiskalnego, ale finansowanie Departamentu Bezpieczeństwa Krajowego zagwarantowano jedynie do 13 lutego.

Dla rynków walutowych zasadnicze znaczenie ma jednak coś innego: raport o zatrudnieniu w USA po raz kolejny został odroczony. Biuro Statystyki Pracy zawiesiło publikacje, przez co zarówno inwestorzy, jak i Rezerwa Federalna zostali pozbawieni jednego z najważniejszych wskaźników.

W zaistniałej sytuacji uwaga rynku przenosi się na dane ADP, prezentujące szacunkową zmianę zatrudnienia w USA w minionym miesiącu, w sektorze prywatnym, pomijając rolnictwo. Brak konkretnych informacji tylko potęguje nerwowość dotyczącą dolara.

Czytaj też: Kryzys sektora strategicznego dla Polski. Tysiące stanowisk pracy zagrożonych

Polityka Fed pod obserwacją inwestorów

Inwestorzy próbują także doszukać się wskazówek w ewentualnych roszadach personalnych w Rezerwie Federalnej. Nominowany przez Donalda Trumpa na stanowisko nowego szefa Fedu Kevin Warsh jest niekiedy odbierany jako potencjalne “wybawienie” dla dolara, ale na razie to wyłącznie przypuszczenia. Jego kandydatura musi jeszcze uzyskać akceptację Senatu, a do tego czasu w zarządzie pozostaje Stephen Miran. Nawet jeśli Warsh obejmie posadę, rynek będzie wypatrywał autentycznych sygnałów mniej łagodnej polityki, a nie jedynie zmiany osoby.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.

No votes yet.
Please wait...

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *