Fale gorąca a polskie sieci energetyczne. W jaki sposób infrastruktura radzi sobie z obciążeniami?

Nowoczesne sieci energetyczne radzą sobie z podwyższonymi temperaturami. Starsze linie są jednak bardziej podatne na awarie i obniżoną wydajność. Największym zagrożeniem dla sieci są inne ekstremalne zjawiska pogodowe. Eksperci w rozmowie z Business Insider Polska dostrzegają pozytywne zmiany.

Jakość linii energetycznych jest kluczowa przy dużych upałach. Na zdj. dwaj pracownicy mediów wykonują prace konserwacyjne na liniach wysokiego napięcia w Józefowie
Stan linii energetycznych jest kluczowy podczas silnych upałów. Na fotografii dwaj pracownicy zakładu energetycznego prowadzą prace konserwacyjne na liniach wysokiego napięcia w Józefowie | Fotografia: Adam Bartosik / Shutterstock

W ostatnich dniach Polskę nawiedziła fala rekordowych upałów, które według prognoz mają potrwać do połowy bieżącego tygodnia.

Ekstremalne temperatury negatywnie wpływają na gospodarkę i zwiększają zapotrzebowanie na energię.

Skontaktowaliśmy się ze spółkami i ekspertami, aby dowiedzieć się, jak polska infrastruktura energetyczna jest przygotowana na obecne upały. Opisujemy również sytuację na kolei oraz w rafineriach Orlenu.

Z uzyskanych odpowiedzi wynika, że kluczowa infrastruktura w Polsce jest coraz lepiej przygotowana na wysokie temperatury, jednak wciąż istnieje wiele obszarów wymagających poprawy.

Problemy stwarza starsza infrastruktura – na przykład w zeszłym roku w Garwolinie na Mazowszu oraz na warszawskim Grochowie doszło do awarii transformatorów spowodowanych upałami.

System jednak jak dotąd dobrze radzi sobie z tegorocznymi rekordowymi temperaturami. Przedstawiciel branży producentów przewodów powiedział Business Insider Polska, że obowiązujące normy określają sposób wykonania przewodów, który jest dostosowany do uniwersalnych, globalnych warunków pogodowych. Obecne upały w Polsce nie są ekstremalne w skali światowej.

— W obecnych warunkach te przewody są bezpieczne — słyszymy. Nie oznacza to jednak, że upały nie wpływają na sieci. Im wyższa temperatura, tym większe straty w przesyle energii.

Burze i wichury stanowią większe zagrożenie dla sieci niż upały

Upały są z natury przewidywalne. Gorzej jest z gwałtownymi zjawiskami atmosferycznymi. Bardziej niebezpieczne dla sieci są burze, nawałnice i wichury, które uszkadzają linie. Jedynym rozwiązaniem jest infrastruktura podziemna zamiast napowietrznej, choć ta pierwsza również ma swoje wady.

Marta Anczewska, kierowniczka ds. polityki energetycznej w Instytucie Reform, wyjaśnia Business Insider Polska, że paradoksalnie, spośród ekstremalnych zjawisk pogodowych, sam upał nie stanowi obecnie największego zagrożenia dla infrastruktury elektroenergetycznej. Znacznie groźniejsze są gwałtowne burze, które często kończą fale upałów. — Silny wiatr, wyładowania atmosferyczne i powalone drzewa odpowiadają za zdecydowaną większość uszkodzeń linii, zwłaszcza w sieciach niskiego i średniego napięcia, w większym stopniu niż sama wysoka temperatura — tłumaczy ekspertka.

Największe szkody w infrastrukturze dystrybucyjnej zazwyczaj powodują zjawiska dynamiczne, takie jak wichury i burze, które mogą prowadzić do mechanicznych uszkodzeń linii, zerwania przewodów, uszkodzenia słupów lub powalenia drzew i gałęzi na linie — potwierdzają służby prasowe Enea Operator, spółki odpowiedzialnej za dystrybucję energii w północno-zachodniej Polsce, w odpowiedzi dla Business Insider Polska.

Same upały, jak wyjaśniają, wpływają na sieć w inny sposób. Wysoka temperatura przede wszystkim oddziałuje na obciążalność przewodów, ich temperaturę pracy, zwis oraz parametry napięciowe.

Wraz ze wzrostem temperatury przewodów może nasilać się ich zwis, dlatego kluczowa jest kontrola odległości od ziemi, dróg, torów, obiektów krzyżujących się oraz innych elementów infrastruktury — informuje Enea Operator.

Wysokie temperatury ograniczają wydolność sieci

Michał Kawalec, zajmujący się strategicznymi zakupami w Polskich Sieciach Elektroenergetycznych (PSE), odpowiedzialnych za sieci przesyłowe, mówi Business Insider Polska, że długotrwałe upały powodują, iż linia może przesyłać mniejszą moc.

— Dlatego fale upałów stanowią wyzwanie dla systemu. Problem dotyczy głównie starszych linii. Tradycyjne przewody stalowo-aluminiowe mogą pracować z maksymalnymi temperaturami dochodzącymi do 80 stopni Celsjusza (często na starszych liniach, ze względu na odległości od ziemi, spotyka się dopuszczalne temperatury pracy rzędu 40 lub 60 stopni Celsjusza) — zaznacza.

Jak podkreśla, PSE analizują możliwość stosowania na liniach tzw. przewodów wysokotemperaturowych, które mogą pracować z ponad dwukrotnie wyższymi temperaturami. Dzięki temu są one mniej podatne na wpływ temperatury otoczenia. Dla tradycyjnych przewodów fazowych spadek obciążalności pomiędzy zimą a latem wynosi ponad 20%, a dla bardzo starych linii może dochodzić nawet do 45%. Dla przewodów wysokotemperaturowych spadek ten można ograniczyć do poniżej 10%.

Dodaje, że od wielu lat PSE systematycznie rozbudowują sieć przesyłową i zastępują linie 220 kV liniami 400 kV, które są przystosowane do przesyłania większych mocy.

W przypadku sieci najwyższych napięć układanie linii pod ziemią (kablowanie) jest bardzo problematyczne. Jest to wyzwanie techniczne i logistyczne, a przede wszystkim znacznie droższe niż linie napowietrzne. Należy pamiętać, że koszt rozbudowy sieci ponoszą wszyscy odbiorcy. Dodatkowo, w przypadku awarii, naprawa linii kablowej jest znacznie trudniejsza niż linii napowietrznej — tłumaczy Michał Kawalec.

W ostatnich latach liczba awarii maleje

Stoen Operator, spółka odpowiedzialna za dystrybucję energii w Warszawie, zapewnia w odpowiedzi dla Business Insider Polska, że jej infrastruktura pracuje pod stałym nadzorem służb dyspozytorskich. Na bieżąco monitorowana jest temperatura urządzeń, obciążenia oraz stan kluczowych elementów.

Odnosząc się do zeszłorocznego pożaru transformatora na Grochowie, spółka informuje, że incydent miał charakter jednostkowy i został dokładnie przeanalizowany. Wnioski z analizy doprowadziły do wdrożenia dodatkowych zabezpieczeń i modernizacji.

Największe ryzyka dotyczą starszych fragmentów sieci i stacji transformatorowych, szczególnie w warunkach ekstremalnej pogody, takiej jak upały czy burze. Dlatego rozwijamy monitoring, automatyzację oraz odporność urządzeń na warunki atmosferyczne. Konsekwentnie modernizujemy również infrastrukturę, aby zwiększać bezpieczeństwo dostaw energii — podkreśla Stoen Operator.

Miliardowe inwestycje w sieci

Enea Operator informuje, że urządzenia elektroenergetyczne, linie, stacje oraz systemy zabezpieczeń są przygotowywane do pracy w szerokim zakresie warunków atmosferycznych, w tym również podczas okresów wysokich temperatur.

Podkreśla, że z perspektywy służb dyspozytorskich kluczowe znaczenie ma nie tylko techniczna odporność infrastruktury, ale również możliwość jej bieżącego monitorowania i reagowania na zmieniające się warunki pracy. Enea Operator wykorzystuje do tego specjalistyczne narzędzia wspierające zarządzanie ruchem sieci, w tym system DOL (dynamicznej obciążalności linii), który określa zdolność linii do dystrybucji prądu w danych warunkach atmosferycznych.

System dostarcza również informacji o temperaturze przewodu, jego zwisie oraz odległości od ziemi lub obiektów krzyżujących się, co jest szczególnie ważne podczas wysokich temperatur.

— W praktyce oznacza to, że dyspozytor widzi nie tylko aktualne obciążenie linii, ale także to, czy przewód zachowuje wymagane, bezpieczne odległości. System sygnalizuje poziomy ostrzegawcze i alarmowe, a dane są prezentowane na mapie synoptycznej w sposób czytelny dla służb ruchowych — wyjaśniają służby prasowe Enei.

Drugim ważnym narzędziem jest System Zarządzania Energią (EMS), który wspiera Centralną Dyspozycję Mocy oraz służby zarządzania ruchem w prowadzeniu i planowaniu pracy sieci.

Równolegle służby dyspozytorskie stale monitorują poziomy napięć w sieci.

Możliwości monitoringu są szczególnie istotne właśnie podczas upałów, kiedy wzrasta obciążenie związane z użyciem klimatyzacji, wentylacji i urządzeń chłodniczych, co może lokalnie wpływać na profile obciążenia i napięcia.

— Jednocześnie należy uczciwie podkreślić, że infrastruktura elektroenergetyczna jest projektowana na określone warunki normatywne i przewidywalne obciążenia. Nie ma możliwości całkowitego zabezpieczenia sieci przed każdym ekstremalnym zjawiskiem, zwłaszcza gdy ma ono gwałtowny, lokalny lub ponadnormatywny charakter. Można natomiast minimalizować ryzyko, szybciej identyfikować zagrożenia i sprawniej reagować, czemu służą zarówno działania eksploatacyjne, jak i nowoczesne systemy dyspozytorskie — zaznacza Enea Operator.

Jakie są plany spółki dotyczące dalszego zabezpieczenia infrastruktury na wypadek ekstremalnych zjawisk pogodowych? Enea Operator inwestuje w nowoczesne systemy wspierające zarządzanie ruchem sieci, automatyzację procesów oraz szybszą identyfikację zagrożeń. Kierunek rozwoju obejmuje dalszą cyfryzację. Celem jest nie tylko szybsza reakcja na awarie, ale również lepsze prognozowanie zagrożeń i przygotowanie infrastruktury oraz służb ruchowych do pracy w warunkach coraz częstszych ekstremalnych zjawisk.

W 2025 roku Enea Operator przeznaczyła na inwestycje w sieci rekordową kwotę – ponad 2,81 mld zł. W 2026 roku planowana kwota to prawie 3,27 mld zł. Część inwestycji była realizowana przy wsparciu funduszy UE, w tym z Krajowego Planu Odbudowy (KPO).

Upały dają się we znaki rafineriom

Biuro prasowe Orlenu informuje, że wysokie temperatury otoczenia mają znaczący wpływ na działalność rafinerii, przede wszystkim ograniczając wydajność systemów chłodzenia i kondensacji.

W rezultacie, w okresach ekstremalnych upałów, obciążenie poszczególnych instalacji – a tym samym całkowita wydajność przerobowa rafinerii – może wymagać czasowego ograniczenia.

Najbardziej narażone są instalacje wymagające efektywnego chłodzenia i skraplania lekkich frakcji. Gdy chłodzenie działa mniej wydajnie, może to ograniczać przede wszystkim tempo przerobu, ale nie wpływa na produkcję konkretnych produktów końcowych.

Aby zminimalizować wpływ wysokich temperatur, Orlen stosuje szereg działań operacyjnych i prewencyjnych, w tym utrzymywanie sprawności systemów chłodzenia, regularne czyszczenie chłodnic powietrznych, wzmacnianie izolacji termicznej kluczowej infrastruktury oraz ścisłą kontrolę temperatur w sterowniach i obiektach technicznych.

Grupa równolegle analizuje i przygotowuje dodatkowe rozwiązania odporne na wysokie temperatury, takie jak zastosowanie wysokowydajnych chłodnic wodnych wspieranych przez pompy podnoszące ciśnienie lub lokalnych systemów chłodzenia. Rozwiązania te są bardziej efektywne energetycznie i planowane do wdrożenia w przyszłych instalacjach.

x.com

Silnie wpływają również na kolej

Ekstremalne temperatury okazały się szczególnie dotkliwe dla infrastruktury kolejowej. Kolejarze zmagają się nie tylko z awariami i zakłóceniami w pracy sieci trakcyjnej, ale także z problemami wynikającymi z nagrzewania się torów, co prowadzi do ich deformacji. Efekt? Weekend obfitował w opóźnienia, a w poniedziałek PKP Intercity odwołało szereg kursów pociągów. W godzinach 13:00–19:00 wstrzymano także ruch pociągów towarowych. Powodem był priorytet dla transportu pasażerskiego oraz duży ciężar wagonów, co może powodować uszkodzenia torów.

Służby prasowe PKP PLK informują, że w związku z falą upałów Polskie Linie Kolejowe S.A. wzmocniły monitoring infrastruktury. Utrzymują również w podwyższonej gotowości służby techniczne odpowiedzialne za utrzymanie torów, rozjazdów, sieci trakcyjnej oraz urządzeń sterowania ruchem kolejowym.

Dodatkowe kontrole są prowadzone zwłaszcza na najbardziej obciążonych liniach kolejowych. Odpowiada za to ponad 180 zespołów awaryjnych, 64 pociągi sieciowe do przeglądu i naprawy sieci trakcyjnej oraz 18 zespołów kolejowego ratownictwa technicznego.

Prace przy torach prowadzone są głównie w godzinach nocnych, kiedy ich temperatura jest niższa. Naprawy sieci trakcyjnej realizowane są natomiast na bieżąco, z uwzględnieniem bezpieczeństwa pracowników wykonujących zadania w trudnych warunkach atmosferycznych.

— Polskie Linie Kolejowe S.A. apelują o zachowanie ostrożności podczas podróży i pobytu na terenach kolejowych w czasie upałów. Pasażerowie powinni pamiętać o odpowiednim nawodnieniu, zwłaszcza podczas dłuższych podróży, oraz śledzić bieżące komunikaty przewoźników. Zalecamy regularne sprawdzanie informacji o kursowaniu pociągów w wyszukiwarce połączeń na stronie www.portalpasazera.pl — podkreśla spółka w odpowiedzi dla Business Insidera.

Eksperci mają kluczową radę

Marta Anczewska z Instytutu Reform uważa, że polska infrastruktura sieciowa wymaga intensywnej modernizacji. — Średni wiek krajowych sieci przesyłowych i dystrybucyjnych wynosi około 30 lat, a postępujące zmiany klimatu i rosnące zapotrzebowanie na energię coraz mocniej wystawiają je na próbę — zaznacza.

Obecnie trwa największa od dekad fala inwestycji w rozwój i modernizację sieci elektroenergetycznych. Jest to jednak przedsięwzięcie niezwykle kosztowne i skomplikowane organizacyjnie – łączna długość sieci w Polsce wynosi blisko milion kilometrów.

Zgodnie z założeniami Krajowego Planu w dziedzinie Energii i Klimatu (KPEiK), potrzeby inwestycyjne do 2035 roku w ambitnym scenariuszu WAM wyniosą około 77 mld zł, z czego zdecydowana większość przypadnie na sieci dystrybucyjne. Jest to kwota porównywalna z kosztem budowy około 2 tys. km autostrad.

Wyzwanie jest nie tylko techniczne, ale przede wszystkim finansowe. — Operatorzy sieci funkcjonują w ramach grup energetycznych, należących w większości do Skarbu Państwa, a koszty inwestycji są w znacznej części odzyskiwane poprzez taryfy dystrybucyjne, czyli ostatecznie ponoszone przez odbiorców energii. Część nakładów pochodzi z funduszy unijnych w postaci grantów i preferencyjnych pożyczek, jednak już dziś wiadomo, że środki te nie pokryją całej luki inwestycyjnej — wymienia ekspertka.

Podkreśla, że z tego powodu coraz większego znaczenia nabiera pozyskiwanie finansowania pozataryfowego oraz tworzenie nowych źródeł przychodów dla operatorów. — Jest to stosunkowo łatwiejsze w przypadku operatora systemu przesyłowego, który może korzystać również z instrumentów wspierających rozwój infrastruktury transgranicznej. W przypadku operatorów systemów dystrybucyjnych trwają natomiast prace nad nowymi modelami finansowania. Jednym z rozważanych rozwiązań jest większy udział wytwórców energii w pokrywaniu kosztów funkcjonowania systemu, na przykład poprzez opłaty związane z wprowadzaniem energii do sieci — opisuje.

Równolegle, jak dodaje, konieczne jest szersze wdrażanie tzw. rozwiązań non-wire solutions, czyli rozwiązań zwiększających możliwości wykorzystania istniejącej infrastruktury bez konieczności jej kosztownej i czasochłonnej rozbudowy.

Chodzi m.in. o systemy dynamicznej obciążalności linii, magazyny energii, elastyczne umowy przyłączeniowe, cable pooling, agregację zasobów rozproszonych oraz usługi elastyczności po stronie odbiorców (DSR), w tym interwencyjną dostawę mocy czynnej (IDC).

Najważniejszym celem tych inwestycji jest przekształcenie polskiej sieci elektroenergetycznej z systemu zaprojektowanego dla scentralizowanych elektrowni w sieć elastyczną, zdolną do współpracy z milionami rozproszonych, zależnych od pogody źródeł energii. Jest to inwestycja o znaczeniu strategicznym – nie tylko na czas kolejnych fal upałów, lecz dla bezpieczeństwa energetycznego i konkurencyjności polskiej gospodarki w perspektywie najbliższych dekad — podsumowuje Marta Anczewska.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.

No votes yet.
Please wait...

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *