Firma FedEx, specjalizująca się w usługach kurierskich i logistycznych, jako pierwsza z dużych podmiotów zdecydowała się skierować do sądu pozew przeciwko rządowi USA w sprawie odzyskania należności celnych ustanowionych przez administrację Donalda Trumpa. Najwyższy Sąd uznał większą część z nich za niezgodne z prawem. Ten krok może dać początek serii podobnych żądań. Łącznie w grę wchodzić może nawet około 175 mld dolarów.

- Amerykański Sąd Najwyższy stwierdził, że opłaty celne wprowadzone przez Donalda Trumpa w oparciu o ustawę o nagłych wypadkach z 1977 r. są niezgodne z ustawą zasadniczą
- W wyroku sędziowie SN nie odnieśli się do kwestii zwrotu bezprawnie pobranych opłat. Zatem pozew FedExu będzie torował drogę w tej kwestii. Brak jest także regulacji prawnych dotyczących zwrotu
- Potencjalna wygrana FedExu może otworzyć drogę do dalszych pozwów ze strony największych amerykańskich korporacji, np. Amazonu, Walmarta czy General Motors
- Donald Trump oświadczył, że “wstydzi się” niektórych sędziów i ustanowił nowe opłaty celne
Jak informowaliśmy w piątek, Sąd Najwyższy USA orzekł, że większość ceł nałożonych przez prezydenta USA w trakcie drugiej kadencji nie ma podstaw prawnych. Wprowadzając bardzo wysokie obciążenia podatkowe od importowanych produktów, Trump powoływał się na ustawę o stanie nadzwyczajnym z 1977 r. i, pomijając Kongres, nakładał cła na liczne kraje partnerskie w handlu.
Andrzej Domański w Davos: Cła zawsze są negatywne
Sędziowie w wyroku uznali, że regulacje ustanowione przez Trumpa były niezgodne z konstytucją. Nie rozstrzygnęli jednak, czy rząd jest zobowiązany do zwrócenia wpływów celnych importerom.
Zobacz również: “Donald Trump pozbawiony ważnego narzędzia”. Media amerykańskie o decyzji Sądu Najwyższego
FedEx wnosi pozew przeciwko administracji Donalda Trumpa w związku z cłami
Pierwszy istotny pozew o zwrot środków pieniężnych złożył FedEx. Firma, świadcząca usługi kurierskie i logistyczne, żąda całkowitego zwrotu uiszczonych ceł. Jak donosi Fox Business, w treści pozwu nie pojawia się konkretna suma. Niemniej jednak we wrześniu 2025 r. spółka informowała, że wysokie taryfy celne mogą spowodować u niej straty sięgające nawet 1 mld dolarów.
“Wspieranie naszych klientów w adaptacji do zmian w regulacjach pozostaje dla nas priorytetem. FedEx podjął konieczne kroki, aby zabezpieczyć prawa firmy jako importera do wystąpienia o zwrot ceł od amerykańskiej Służby Celnej i Ochrony Granic” — czytamy w komunikacie przytoczonym przez Fox Business.
Zobacz również: “Kompromitacja”. Spełnia się koszmar Donalda Trumpa. Sąd Najwyższy podjął decyzję w sprawie ceł. Pięć pytań
System ceł w USA jest nieskomplikowany. Opłaty są uiszczane przez przedsiębiorstwa importujące w momencie odprawy celnej towarów, a nie przez eksporterów. Aczkolwiek pozew FedExu ma charakter nowatorski, ponieważ brak jest jeszcze procedur zwrotu ceł nałożonych przez administrację Trumpa.
“Amazon czy Walmart, a także producenci pojazdów, tacy jak General Motors i Ford, oraz inne przedsiębiorstwa przemysłowe zapłaciły w minionym roku wiele miliardów dolarów dodatkowych ceł, gdy ich towary docierały do portów. Teraz prawdopodobnie zażądają ich zwrotu” — donosi “Der Spiegel”. W sumie w grę może wchodzić nawet około 175 mld dolarów. To 2,5 proc. budżetu federalnego.
Zobacz również: Giełdy reagują na przełomową decyzję. Cła Donalda Trumpa uchylone przez Sąd Najwyższy
Donald Trump zareagował na orzeczenie Sądu Najwyższego wprowadzeniem, w oparciu o inne przepisy, nowej 10-proc. taryfy celnej. Jak relacjonuje NBC News, prezydent USA, komentując orzeczenie, oznajmił, że “wstydzi się” niektórych sędziów oraz że są oni “wyjątkowo niepatriotyczni i nielojalni wobec konstytucji”.
Dziękujemy za przeczytanie naszego artykułu w całości. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
