W marcu krajowe zakłady wydobywcze węgla wydobyły z ziemi o 4,5 proc. więcej surowca niż dwanaście miesięcy wcześniej. W dobie, gdy kopalnie są zamykane, to dosyć zdumiewająca wiadomość. Istnieją wszakże takie segmenty przemysłu, w których wytwarzanie zwiększyło się o kilkaset procent.

GUS przedstawił w piątek aktualny raport dotyczący wytwarzania “istotniejszych” artykułów. Wśród nich na pierwszym miejscu wymieniono węgiel. Węgla kamiennego wytworzono o 4,9 proc. więcej rok do roku, czyli 3784 tys. ton, a brunatnego o 4,1 proc. więcej rdr, czyli 3414 tys. ton.
Przeanalizowaliśmy dane historyczne i analogicznej sytuacji, w której całkowite wydobycie węgla (kamiennego i brunatnego) wzrosło w ujęciu rocznym, nie obserwowano od lutego 2025 r., tj. od 13 miesięcy. W sektorze górniczym pracuje jednocześnie o 4,2 proc. mniej osób niż rok wcześniej, co stanowi 69 tys., zatem nasze, słabe w skali globu, wskaźniki efektywności wydobycia uległy znacznej poprawie w minionym roku. Również zapotrzebowanie na sam węgiel było większe niż rok wcześniej, ze względu na chłodniejszą zimę.
Analizując produkcję za cały pierwszy kwartał, a nie tylko za marzec, sytuacja prezentuje się już mniej optymistycznie. Pozyskanie węgla kamiennego wyniosło od stycznia do marca 10,7 mln ton, natomiast brunatnego 10,4 mln ton, co oznacza spadek o odpowiednio 5 proc. rdr oraz 7,3 proc. rdr.
Olej słonecznikowy, tosty i makaron
Znaczące zwyżki w ujęciu rocznym, zarówno w samym marcu, jak i w całym kwartale, zarejestrowano z kolei w wytwarzaniu makaronu, oleju słonecznikowego i tostów. W odniesieniu do wszystkich z wymienionych produktów, wpływ mogła mieć dostępność powiększonej ilości surowca z Ukrainy.
Czytaj też: Węgiel przegrywa z OZE. Fotowoltaika święci triumfy
Makaronu polskie przedsiębiorstwa wytworzyły w marcu 941 ton, czyli o 879 proc. więcej rdr. W perspektywie kwartału wzrost wyniósł 708 proc., osiągając 3293 tony.
W przypadku oleju słonecznikowego odnotowano produkcję 246 ton w marcu, czyli o 512 proc. więcej rdr, i 801 ton w 1 kw. 26, czyli o 291 proc. więcej rdr.
Finalnie tostów wytworzono w Polsce 587 ton, co stanowi wzrost o 481 proc. rdr. Od stycznia do marca produkcja osiągnęła poziom 1238 ton (+351 proc. rdr).
W kontekście kwartału uwagę zwraca dodatkowo wzrost produkcji soli do 323 tys. ton, czyli o 240 proc. więcej rdr, co, podobnie jak w przypadku węgla, ma związek z mroźną zimą. Zwiększono również wytwarzanie tkanin z włókien sztucznych – 73,8 tys. mkw. w pierwszym kwartale, co przekłada się na wzrost o 246 proc. rdr.
Czytaj też: Czy Polska postawi znowu na węgiel? “To nie rząd zdecyduje”
Ostatecznie, wysoką dynamiką cechowało się wytwarzanie gotowych posiłków, których wytworzono 17 tys. ton, czyli o 261 proc. więcej w skali roku.
Druga strona zagadnienia
Istnieje również druga strona zagadnienia, a mianowicie produkty, których produkcja w Polsce zanika. Na pierwszym miejscu znajdują się tkaniny z przędzy z włókna ciągłego chemicznego, których produkcja skurczyła się rdr o 72,2 proc. do 768 tys. mkw., anteny zewnętrzne do odbioru radio i telewizji (-71,7 proc. rdr do 7,9 tys. sztuk) oraz antybiotyki (-67,9 proc. rdr do zaledwie 169 kg).
Mniej również, aż o 66,8 proc. rdr, wytworzono w pierwszym kwartale żakietów damskich, czyli 21,8 tys. sztuk. O 65 proc. zmalało wytwarzanie cegieł wypalanych z gliny do 5085 m sześc., co, biorąc pod uwagę wyższy koszt energetyczny tego produktu, jest zrozumiałe przy podwyższonych cenach energii elektrycznej.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
