W Polsce planuje się w nadchodzących latach budowę dwóch obiektów energetyki jądrowej o łącznej mocy od 6 do 9 GW. Rozpoczęcie prac nad pierwszą z nich jest przewidziane na 2028 rok, natomiast druga jest w początkowej fazie planowania. Ministerstwo Klimatu i Środowiska zamierza w przyszłym roku określić technologię oraz partnera dla tej drugiej inwestycji.

W piątek resort energii przedstawił odświeżony harmonogram Programu Polskiej Energetyki Jądrowej (PPEJ). Zgodnie z założeniami programu, Polska finalnie będzie dysponować mocą elektrowni jądrowych w zakresie od 6 do 9 GW. Pierwsza z nich ma zacząć dostarczać energię elektryczną do krajowej sieci w 2036 roku. Prace budowlane nad pierwszym reaktorem mają ruszyć w 2028 roku. — Uważamy ten harmonogram za możliwy do zrealizowania — zaznaczył na spotkaniu prasowym wiceminister Wojciech Wrochna.
— Bezpieczeństwo energetyczne kraju na przyszłe dekady nie może zostać zapewnione bez wykorzystania energetyki jądrowej — oświadczył minister energii Miłosz Motyka podczas konferencji prasowej.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo Baltica 2 wchodzi w fazę budowy na morzu
Druga inwestycja jądrowa. Rozpoczęcie budowy planowane na 2032 rok.
W odniesieniu do drugiej elektrowni jądrowej, zaktualizowany dokument PPEJ nadal wskazuje Bełchatów i Konin jako preferowane lokalizacje, natomiast jako rezerwowe wskazano Kozienice i Połaniec. Ostateczna decyzja dotycząca wyboru miejsca ma zapaść w 2028 roku. Obecnie badania potencjalnych terenów w Bełchatowie i Koninie prowadzone są przez Polską Grupę Energetyczną.
Jak przekazał w piątek wiceminister energii Wojciech Wrochna, resort klimatu i środowiska zamierza wyłonić partnera do budowy drugiej elektrowni jądrowej w przyszłym roku.
Podkreślił jednak, że ostateczny termin wyboru partnera będzie zależny od treści złożonych przez zainteresowane firmy propozycji. — Po wyborze partnera zostaną dokończone badania terenowe w obu wskazanych lokalizacjach — dodał Wrochna.
Rozpoczęcie prac budowlanych przy drugiej elektrowni przewiduje się na rok 2032, natomiast uruchomienie pierwszego bloku tej inwestycji planowane jest na rok 2040. — Są to wstępne daty, ostateczny harmonogram będzie uzależniony od tego, która lokalizacja zostanie wybrana — wyjaśnił Paweł Gajda, dyrektor Departamentu Energii Jądrowej w Ministerstwie Klimatu i Środowiska.
Wiceminister Wrochna potwierdził, że państwo oczekuje wkładu kapitałowego od partnerów w procesie budowy drugiej elektrowni. Nie będzie to jednak bezpośredni dostawca technologii. — Prowadzimy rozmowy z Polskim Funduszem Rozwoju (PFR), który być może zaangażuje się w poszukiwanie partnera finansowego. Rozmawiamy także z Bankiem Gospodarstwa Krajowego (BGK), funduszami inwestycyjnymi oraz podmiotami przedstawiającymi konkretne propozycje — zaznaczył.
— Podmiotem odpowiedzialnym za koordynację prac nad drugą elektrownią jądrową będzie spółka Polskie Elektrownie Jądrowe. Widzimy również istotną rolę dla Polskiej Grupy Energetycznej — wskazał wiceminister.
Minister Motyka poinformował, że udział krajowych dostawców i usługodawców (local content) przy budowie pierwszego bloku ma wynieść 40%, a przy kolejnych blokach ma on wzrosnąć do 70%.
Resort energii spodziewa się, że PPEJ zostanie przyjęty przez Radę Ministrów w lipcu. Równolegle ministerstwo przygotowuje odrębny dokument – mapę drogową dla małych reaktorów modułowych (SMR).
Pierwsza polska elektrownia jądrowa powstaje w gminie Choczewo na Pomorzu. Inwestorem jest spółka Polskie Elektrownie Jądrowe, a generalnym wykonawcą – konsorcjum amerykańskich firm Westinghouse i Bechtel. Pierwszy reaktor tej elektrowni, wykorzystujący technologię AP1000 firmy Westinghouse, ma rozpocząć działalność w 2036 roku, a kolejne bloki w latach 2037 i 2038.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
