W nadchodzącym turnieju piłkarskim wezmą udział narodowe drużyny krajów, których gospodarki osiągają łączną wartość 63 bilionów euro. Wycena samych zawodników wynosi 17 miliardów euro. W kontekście tego, Stany Zjednoczone i Arabia Saudyjska marnują znaczący potencjał. Polska, w takim porównaniu, również nie prezentuje się najlepiej.

W czwartek 11 czerwca 2026 roku rozpoczęło się wielkie sportowe wydarzenie – Mistrzostwa Świata w Piłce Nożnej. Przez następny miesiąc na boiskach rywalizować będą drużyny z 48 państw. Łącznie wystąpi 1248 zawodników, których wartość rynkowa (według portalu Transfer Markt) jest szacowana na ponad 17 miliardów euro.
Wśród 48 uczestniczących w mundialu krajów znajdują się zarówno potęgi, jak Stany Zjednoczone i Niemcy, jak i małe wyspiarskie państwa, na przykład Republika Zielonego Przylądka i Curacao. Zmierzą się ze sobą narodowe zespoły gospodarzy, których gospodarki szacowane są od prawie 26 bilionów euro do niecałych 3 miliardów euro. Łącznie, nominalny produkt krajowy brutto (PKB) wszystkich krajów biorących udział w mistrzostwach w 2025 roku, według danych Międzynarodowego Funduszu Walutowego (MFW), wynosi około 63 bilionów euro.
Co ciekawe, w wielu przypadkach wartość drużyn piłkarskich znacznie odbiega od wielkości gospodarczej krajów, które reprezentują.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo Impact. Dawid Tomala: Przedsiębiorca powinien mieć te same cechy, co sportowiec
Mundial 2026. Gospodarcze potęgi i malutkie wyspy
Gdybyśmy analizowali potencjał gospodarczy (obejmujący finanse, zasoby ludzkie i organizacyjne), to zdecydowanym faworytem mistrzostw świata w piłce nożnej byłyby Stany Zjednoczone. Ich PKB w 2025 roku szacuje się na niecałe 27 bilionów euro. Znacznie w tyle pozostają Niemcy, druga gospodyni mundialu, z gospodarką wartą około 4,4 biliona euro. Na trzecim miejscu pod tym względem uplasowałaby się Japonia (3,8 biliona euro).
Ogółem w mundialu biorą udział reprezentacje 14 krajów, których PKB przekracza 1 bilion euro. Wśród nich znajdują się między innymi Anglia, Francja, Brazylia i Hiszpania.

Gdyby Polska zakwalifikowała się do mundialu, pod względem gospodarczym zajęłaby 17. miejsce. Z wynikiem na poziomie 898 miliardów euro znaleźlibyśmy się tuż za Szwajcarią (905 miliardów euro), ale zdecydowanie przed Belgią (628 miliardów euro).
Zdecydowanie najmniejszy potencjał ekonomiczny posiadają kraje wyspiarskie, takie jak Republika Zielonego Przylądka i Curacao, których PKB wynosi niecałe 3 miliardy euro. Wyżej w dolnej części tabeli plasują się Haiti, Bośnia i Hercegowina oraz Senegal (każdy z nich z PKB około 30 miliardów euro).
Mundial 2026. Najwięcej i najmniej warte reprezentacje
Następuje spore przetasowanie w rankingu 48 krajów uczestniczących w mundialu, jeśli weźmiemy pod uwagę wyceny zawodników. Numerem jeden jest reprezentacja Francji, której wartość rynkowa wynosi około 1,52 miliarda euro. Za nią plasuje się Anglia, z wartością zawodników na mistrzostwach ocenianą na 1,36 miliarda euro, a podium zamyka Hiszpania (1,22 miliarda euro).
Tylko jedna kolejna reprezentacja może pochwalić się wynikiem przekraczającym 1 miliard euro – jest to Portugalia. Dopiero za nią znajdują się Niemcy, Brazylia i Argentyna.

Gdyby Polska awansowała na mundial, pod względem wartości swojej drużyny narodowej mogłaby znaleźć się w okolicach 26. miejsca. Transfermarkt szacuje wartość naszych zawodników na 231 milionów euro. Jest to wynik nieco gorszy od Ghany i wyraźnie lepszy od Kanady.
Zdecydowanie najniższą wartością zawodników (pod względem wycen transferowych) dysponują Katar, Jordania i Irak. Drużyny z tych trzech krajów wyceniane są na około 20 milionów euro każda. Co ciekawe, nieco wyżej w tym zestawieniu znajdują się Curacao i Iran.
Mundial 2026. Wartość reprezentacji względem PKB
Dysponując danymi dotyczącymi PKB i wartości zawodników wszystkich krajów uczestniczących w mundialu 2026, można obliczyć wskaźnik względnej siły piłkarskiej w stosunku do potęgi ekonomicznej. Pokazuje on, czy dany kraj efektywnie wykorzystuje swój potencjał sportowy wynikający z siły gospodarki.
Jeżeli na 1 euro wartości zawodnika przypada bardzo duża kwota PKB, oznacza to jedną z następujących sytuacji:
- Potęgi gospodarcze o słabej kulturze piłkarskiej: kraje takie jak USA, Arabia Saudyjska czy Australia posiadają wysokie PKB, ale ich drużyny narodowe nie odzwierciedlają tej siły pod względem jakości
- Kraje o wysokim PKB na mieszkańca (np. Katar), które generują znaczne dochody, ale nie szkolą najdroższych światowych graczy
Jeżeli na 1 euro wartości zawodnika przypada niska kwota PKB, oznacza to, że drużyna piłkarska jest “warta” stosunkowo dużo w porównaniu do wielkości całej gospodarki. Taki wynik charakteryzuje małe państwa, takie jak Republika Zielonego Przylądka czy Curacao, a także afrykańskie reprezentacje: Senegal i Wybrzeże Kości Słoniowej.
Kraje, które najlepiej wykorzystują swój potencjał gospodarczy w dziedzinie piłki nożnej, osiągają wyniki rzędu kilkudziesięciu euro PKB przypadających na 1 euro wartości zawodnika. Po drugiej stronie znajdują się państwa, gdzie wskaźnik ten wynosi dziesiątki tysięcy euro.

Polska, z wynikiem 3878 euro (stanowiącym kwotę PKB przypadającą na 1 euro wartości zawodnika reprezentacji), znalazłaby się w grupie krajów, które nie wykorzystują w pełni swojego potencjału. Ulokowalibyśmy się pomiędzy Niemcami a Turcją.
Autor: Damian Słomski, dziennikarz Business Insider Polska
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
