Pierwsze trzy miesiące 2026 roku przyniosły w Niemczech nagły skok w zakresie niewypłacalności firm – ostrzega Instytut Halle ds. Badań nad Gospodarką, działający przy Leibniz Gemeinschaft.

Jak komunikuje instytut, w okresie trzech miesięcy bankructwo zadeklarowały 4573 spółki.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo Problemy gospodarki Niemiec. Ekspert: tą drogą już dalej nie zajedziemy
Czytaj też: Izrael ma zgodzić się na rozmowy z Libanem. Przełom na Bliskim Wschodzie?
Niemiecka ekonomia na granicy. Zagrożone dziesiątki tysięcy etatów
To najwyższy rezultat od trzeciego kwartału 2005 roku i poziom przewyższający ten z czasu pandemii COVID-19 lub światowego kryzysu finansowego w 2009 r. Rozmiar problemu świadczy o istotnych trudnościach, przed jakimi stoi największa gospodarka Europy.
Upadłości odbiły się bezpośrednio na rynku zatrudnienia. Zagrożonych jest blisko 54 tys. stanowisk pracy — to najobszerniejsza liczba od trzeciego kwartału 2020 r.
Największą część w tej sumie posiada sektor produkcyjny, który od kilku kwartałów pozostaje szczególnie podatny na pogorszenie sytuacji ekonomicznej.
Szczególnie niepokojące dane nadeszły za miesiąc marzec. W tym okresie ilość bankructw poszybowała w górę o 17 proc. w odniesieniu do lutego, osiągając pułap 1716 przypadków.
W odniesieniu do średniej dla marca z lat przed pandemią oznacza to progres aż o 71 proc. Eksperci zaznaczają, że tak poważne miesięczne wartości po raz ostatni odnotowano w połowie 2005 r.
Niewielkie firmy w najgorszej kondycji
Z raportu wynika, że za progres ilości bankructw odpowiada w szczególności gorsza sytuacja mniejszych działalności. To one najczęściej nie są w stanie podołać rosnącym kosztom prowadzenia działalności i spowolnieniu koniunktury.
W konsekwencji to zwłaszcza segment małych i średnich przedsiębiorstw staje się głównym źródłem aktualnej fali bankructw.
Czytaj też: Izrael ma zgodzić się na rozmowy z Libanem. Przełom na Bliskim Wschodzie?
Analitycy nie mają dobrych prognoz na kolejne miesiące. Wskaźniki wyprzedzające sugerują, że w drugim kwartale 2026 roku liczba bankructw utrzyma się na bardzo wysokim poziomie, a być może nawet zrówna się z poziomami zarejestrowanymi w marcu.
Według ekonomistów świadczy to o utrzymującej się presji na przedsiębiorstwa i braku szybkiej poprawy kondycji.
Słaba ekonomia i globalne zagrożenia
Kłopoty firm wpisują się w szerszy kontekst ekonomiczny. Po dwóch latach recesji niemiecka gospodarka zanotowała w 2025 r. jedynie symboliczny przyrost na poziomie 0,2 proc.
Rząd w Berlinie zredukował prognozę wzrostu PKB na 2026 r. do 1,0 proc., co dodatkowo potwierdza powściągliwe oczekiwania w stosunku do przyszłości.
Na położenie wpływają również czynniki światowe, w tym napięcia geopolityczne i konflikt na Bliskim Wschodzie. Wzrastające ceny ropy naftowej i gazu ziemnego, zakłócenia w handlu oraz nacisk inflacyjny dodatkowo obciążają przedsiębiorstwa.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
