Najświeższe wskaźniki PMI prezentują zmiany w ocenach stanu europejskiego przemysłu i obszaru usług. Mamy zarówno pozytywne, jak i negatywne zaskoczenia. Wśród ekonomistów słychać opinie, że odradzanie się gospodarki wciąż wydaje się dosyć kruche.

Znaczna część ogłaszanych danych ekonomicznych dotyczy mniej lub bardziej zamierzchłej przeszłości. Opublikowane w piątek indeksy PMI mają za zadanie ukazywać przyszłe tendencje. To wskaźniki odzwierciedlające bieżące nastroje i aktywność managerów odpowiedzialnych za zakupy w przedsiębiorstwach produkcyjnych i świadczących usługi, co umożliwia szybką ocenę kierunku, w jakim podążają gospodarki.
Dalsza część artykułu znajduje się poniżej materiału wideo
Andrzej Domański w Davos: Cła zawsze są złe
Indeksy PMI dla przemysłu i usług. Nowe dane
Średnie rezultaty dla państw strefy euro w odniesieniu do przemysłu i sektora usług rozchodzą się w przeciwnych stronach. PMI dla przemysłu w styczniu 2026 r. powiększył się z 48,8 do 49,4 pkt, pokonując prognozowane 49,1 pkt. Natomiast PMI dla usług w tym samym czasie skurczył się z 52,4 do 51,9 pkt, przy prognozie na poziomie 52,6 pkt.


Krytyczna jest bariera 50 pkt. To ona dzieli umownie dobrą i złą sytuację gospodarczą. Rezultat powyżej — znaczy rozwój i optymizm w danym sektorze, natomiast odczyt poniżej tej granicy sygnalizuje regres aktywności i gorsze czasy.
Wskaźnik dla przemysłu koncentruje się na wytwarzaniu dóbr i nowych zleceniach, podczas gdy PMI dla usług odzwierciedla sytuację w takich dziedzinach jak transport, turystyka czy finanse.
Z uwagi na to, że dane te są udostępniane co miesiąc, są one postrzegane jako “wskaźniki wyprzedzające”, które prognozują nadchodzące zmiany w gospodarce, zanim jeszcze ukażą się oficjalne informacje o PKB.
Indeksy PMI w komentarzach ekonomistów
“Pomimo tego, że przyrost produkcji przemysłowej w ostatnim czasie był zadowalający, indeks PMI dla sektora wytwórczego był w ostatnich miesiącach raczej mizerny. Spadł znacząco poniżej 50 pkt pod koniec roku, a styczniowy wzrost to miła niespodzianka” — oznajmia Bert Colijn, ekonomista ING.
Zaznacza, że nowe zamówienia nadal rosną, co jest dobrym prognostykiem na kolejne miesiące. Uważa, że pomimo ogólnoświatowej niepewności i utrzymującego się słabego poziomu zamówień eksportowych, perspektywy dla sektora wytwórczego jednoznacznie wskazują na poprawę sytuacji.
“Co interesujące, zważywszy na przewidywany umiarkowany wzrost gospodarczy, oczekiwania dotyczące zatrudnienia w styczniu były bardziej pesymistyczne. Wskazuje to na spodziewany wzrost wydajności w gospodarce strefy euro, co byłoby pożądane po pewnej stagnacji w ostatnich kwartałach” — komentuje ekonomista ING.
Dodaje, że indeks PMI wskazuje na kolejny wzrost presji cenowej. Jednakże, zmiany te — jego zdaniem — nie są wystarczające, aby odwieść EBC od oczekiwań utrzymania stóp procentowych na dotychczasowym pułapie w najbliższej przyszłości.
“Odradzanie się gospodarcze w dalszym ciągu wydaje się dosyć delikatne. Globalny przyrost gospodarczy pozostaje niezmieniony. Spoglądając w przyszłość, skromny wzrost nowych zamówień na pewno nie jest czynnikiem przełomowym. Wręcz przeciwnie, początek nowego roku sugeruje, że w nadchodzących miesiącach sytuacja będzie się powielać” — rzekł Cyrus de la Rubia, główny ekonomista Hamburg Commercial Bank, cytowany przez Reutersa.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
