Polskie tereny wiejskie inwestują w biometan. Finansujący oczekują pomocy państwa

Sześć milionów upraw zbóż w Polsce może zwiększyć naszą niezależność energetyczną. Jednak do tego potrzebne są odpowiednie regulacje prawne.

Polska potrzebuje wsparcia dla popytu na biomean - mówi Piotr Kosior z Biorig
Polska potrzebuje wsparcia dla popytu na biometan – twierdzi Piotr Kosior z Biorig | Foto: Terelyuk / Shutterstock

Biometan, a przynajmniej zasady wspierania tej gałęzi odnawialnych źródeł energii, wracają do gry. Po wielomiesięcznych naciskach ze strony branży, rząd postanowił wyodrębnić planowane regulacje dotyczące biometanu od przepisów ułatwiających inwestycje w farmy wiatrowe. Dotyczy to projektowanej nowelizacji ustawy o OZE, o której informowaliśmy na początku roku.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo Biometan zwiększa szanse na niezależność energetyczną Polski

Czytaj również: Te inwestycje mają najmniejsze szanse. BGK chce im pomóc

Rząd pierwotnie zamierzał połączyć w jednej ustawie instrumenty dla producentów biometanu, przede wszystkim wprowadzenie aukcyjnego systemu wsparcia dla większych instalacji, z rozwiązaniami dla inwestorów w energetykę wiatrową. Z tego drugiego powodu przygotowywanej ustawie groziło weto; po odrzuceniu poprzedniej wersji ustawy odległościowej, nie ma wątpliwości co do stanowiska prezydenta w sprawie lądowej energetyki wiatrowej. Organizacje reprezentujące sektor biometanu apelowały więc o rozdzielenie tych kwestii legislacyjnych. Decyzja w tej sprawie zapadła w ubiegłym tygodniu, co spotkało się z wyraźnym zadowoleniem branży.

Biometan dla 400 tys. gospodarstw domowych

Zgodnie z projektem Krajowego Planu na rzecz Energii i Klimatu, po 2030 roku biometan ma zacząć zastępować gaz ziemny, prowadząc do stopniowej dekarbonizacji tego paliwa. Szacunki branżowe wskazują, że polski potencjał produkcji biometanu może osiągnąć nawet 16 miliardów metrów sześciennych rocznie, w czym znaczący udział mają mieć zasoby rolnicze. Dla porównania, w 2025 roku polski system przesyłowy gazu przetransportował niecałe 23 miliardy metrów sześciennych surowca, co stanowiło historycznie najwyższy wynik.

Inwestycje w biometanownie w Polsce planuje między innymi Biorig — spółka zależna Solarig, firmy o hiszpańskich korzeniach działającej na rynku OZE i magazynów energii w 12 krajach. Biorig rozpoczęła swoją działalność na rynku krajowym w Hiszpanii, gdzie rozwija i wdraża obecnie 26 instalacji biometanowych, zaopatrując między innymi odbiorców w krajach nordyckich. Następnie firma rozpoczęła ekspansję we Włoszech i obecnie przygotowuje się do działań w Polsce.

Do 2030 roku chcielibyśmy produkować rocznie ilość biometanu odpowiadającą około 1 TWh energii elektrycznej, co zaspokoiłoby potrzeby około 400 tysięcy gospodarstw domowych. Planujemy przeznaczyć na ten cel inwestycje o wartości około 350 milionów euro — przekazał Business Insiderowi Piotr Kosior, dyrektor krajowy Biorig w Polsce.

Piotr Kosior, country manager w Biorig
Piotr Kosior, dyrektor krajowy w Biorig | Biorig / Biorig

Minimum rentowności od 3 MW

Dokładna skala planowanych inwestycji nie jest jeszcze znana. Firma rozważa około 20 instalacji produkujących biometan i podłączonych do sieci gazowej, jednak możliwe, że bardziej opłacalne i prostsze okaże się wybudowanie na przykład 25 mniejszych jednostek. Piotr Kosior podkreśla, że wiele zależy od ostatecznie wprowadzonych regulacji i instrumentów wsparcia dla branży.

— Dotychczasowe wsparcie państwowe dla biogazowni, w formie gwarantowanych taryf, dotyczyło głównie mniejszych instalacji. W Biorig koncentrujemy się na dużych, zaawansowanych projektach, które wymagają odmiennych rozwiązań, przede wszystkim systemu kontraktów różnicowych dla instalacji biometanowych o mocy co najmniej 1 MW. Mamy nadzieję, że takie rozwiązania zostaną wdrożone — zaznacza przedstawiciel Biorig, odnosząc się do przepisów, nad którymi obecnie pracuje rząd. Dodaje również, że według oceny firmy, minimalny próg opłacalności inwestycji w biometanownie wynosi od 3 MW.

“Skupiamy się na modelu zintegrowanym z rolnictwem”

Planując rozwój w Polsce, Biorig ma już sprecyzowaną strategię. — Biometan może być produkowany również z odpadów komunalnych, jednak my koncentrujemy się na modelu biznesowym ściśle powiązanym z rolnictwem. Odpady rolnicze i hodowlane, takie jak słoma czy gnojowica, umożliwiają osiągnięcie największego ujemnego śladu węglowego, czyli pochłaniania emisji gazów cieplarnianych, a jednocześnie najsilniej przyczyniają się do wdrażania gospodarki o obiegu zamkniętym. Z przetworzonego substratu można również uzyskać poferment, który stanowi ekologiczny nawóz — wyjaśnia Kosior. Deklaruje jednocześnie, że firma jest przygotowana do zarządzania logistyką związaną z transportem i odbiorem odpadów od producentów rolnych.

Czy polska wieś jest na to gotowa? Piotr Kosior odpowiada, że mamy “bardzo solidne podstawy” do produkcji biometanu. — W Polsce istnieje ponad sześć milionów upraw zbóż i prawie 1,3 miliona gospodarstw rolnych. Mamy potencjał, aby stać się piątym producentem biometanu w Europie — ocenia.

Czytaj również: Ogromne straty polskich rolników. Wzrost wydajności nie pomoże

“Rozwinięty ekosystem popytowy”

Czego zatem brakuje? Jak już wspomnieliśmy — regulacji wspierających większe instalacje, które poza kontraktami różnicowymi na sprzedaż paliwa wprowadzanego do sieci gazowej, zapewnią również możliwość bezpośredniego podłączania instalacji do tej sieci. Kosior odwołuje się do przykładu Włoch, gdzie system wsparcia jest już stosunkowo zaawansowany.

— Chodzi o wsparcie CAPEX, czyli kosztów inwestycyjnych, ale przede wszystkim o pomoc w pokryciu kosztów operacyjnych, czyli system taryf. Stabilne przychody dzięki kontraktom różnicowym zapewniają projektom pewność finansową i możliwość pozyskania finansowania bankowego — tłumaczy.

Włochy postawiły również na drugą stronę równania, czyli, jak określa to nasz rozmówca, “rozwinięty ekosystem popytowy”. — Biometan jest obecnie droższy od gazu ziemnego. Jeśli chcemy, aby biznes decydował się na jego zakup, co w dłuższej perspektywie przyniesie korzyści wszystkim dzięki zmniejszeniu śladu węglowego i zwiększeniu niezależności od importu paliw, powinniśmy zastosować rozwiązania podobne do tych we Włoszech. Firmy transportowe czy zakłady przemysłowe, które wykorzystują biometan, otrzymują subsydia, stanowiące realną korzyść dla biznesu — opowiada Piotr Kosior. Podsumowując, stwierdza, że stymulacja rozwoju biometanu wymaga integracji kilku polityk: energetycznej i rolnej, ale także przemysłowej i transportowej.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.

No votes yet.
Please wait...

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *