To najchłodniejsze spore miasto na globie, ze średnią temperaturą w styczniu sięgającą minus 42 st. C. Jest popularnym celem dla wideoblogerów, których nagrania o zmaganiach z chłodem uzyskują miliony odsłon. Dla mieszkańców surowe zimy gwarantują pewne połączenie drogowe z resztą kraju. W porze wiosennej i jesiennej podejmują oni ryzyko, pokonując rzekę pieszo.

W rosyjskim Jakucku brak mostu to często sprawa życia lub śmierci. W 2019 r. prezydent Jakucji Ajsen Nikołajew przyrzekł, że spożyje swój krawat, jeśli jego administracja nie wybuduje mostu przez rzekę Lenę, oddzielającą Jakuck od pozostałej części Rosji. Upłynęło ponad sześć lat i nic się nie zmieniło. “Wszyscy pojmujemy, na co obecnie przeznaczane są fundusze federalne” — oznajmiła działaczka “The Moscow Times”, dodając, że most nie powstanie, dopóki Rosja prowadzi działania wojenne w Ukrainie.
Rosja obiecała im most. Fundusze przekazywane są gdzie indziej

Brak przeprawy łączącej dwa brzegi 11. najdłuższej rzeki świata sprawia, że liczący 350 tys. mieszkańców Jakuck, stolica Jakucji (Republiki Sacha), jest odizolowany od reszty Rosji nawet przez pół roku.
Zimą rzeka Lena krzepnie na tyle, że da się ją pokonać samochodem lub pieszo. To połączenie znika wraz ze wzrostem temperatur wiosną. Aczkolwiek latem przez Lenę pływają promy, nie są one wystarczające, by zaspokoić dopływ niezbędnych dóbr, paliwa i podróżnych do Jakucka.

Most to sprawa życia i śmierci
Z drugiej strony, dla ludności zamieszkującej regiony za rzeką, możliwość przedostania się do stolicy może być sprawą życia i śmierci. Większość podstawowych świadczeń medycznych jest bowiem dostępna niemal wyłącznie w jakuckich szpitalach.
“Jedynie ci, którzy musieli tkwić w długiej kolejce pojazdów, mogą rzeczywiście pojąć, jak to jest, gdy auta z niemowlętami, starszymi osobami wracającymi do zdrowia po zabiegach i zmęczonymi, poirytowanymi kierowcami prażą się godzinami w letnim skwarze” — oznajmiła mieszkanka “The Moscow Times”.
Zakres temperatur w tym regionie jest ekstremalny: latem może sięgnąć 40 st. C, a zimą spaść do minus 60 st. C”
“Płacimy olbrzymie kwoty”. Ci, których nie stać, narażają życie
Dalsza część pod wideo:
"To państwo, które odstaje". Ekspert o odbudowie Ukrainy
Oficjalne kursy przez Lenę są zamykane w okresach przejściowych, pozostawiając prywatne poduszkowce lub promy wspomagane lodołamaczami jako jedyny sposób transportu między dwoma brzegami.
“Dwa razy w roku nie mamy innego wyjścia, jak uiścić gigantyczne sumy monopolistom obsługującym przeprawy” — mówi rozmówczyni “The Moscow Times”.
Przeprawa kosztuje od 5000 rubli (65 dol.) do 10 tys. rubli (130 dol.) w jedną stronę. To wygórowana suma dla mieszkańców Jakucka, gdzie przeciętne miesięczne wynagrodzenie wynosi 60 tys. rubli (780 dol.).
Ci, których nie stać na taką opcję, narażają życie, forsując rzekę pieszo lub samochodem po kruchym lodzie.
Zobacz też: 2 minuty zamiast 2 godzin. Nowy most rekordzista już działa
Most Krymski zamiast mostu przez Lenę?
Rosyjscy funkcjonariusze po raz pierwszy przedstawili ideę budowy mostu przez rzekę Lenę pod koniec lat 80., lecz upadek Związku Radzieckiego udaremnił te plany.
Koncepcja powróciła w 2012 r., a ówczesny prezydent Jakucji Jegor Borisow obiecał dokończenie mostu do 2016 r.
Projekt został jednak znowu wstrzymany po aneksji Krymu przez Rosję w 2014 r., a władze federalne rzekomo przekierowały fundusze na wzniesienie mostu Krymskiego.
W 2019 r. łączny koszt budowy szacowano na 65 mld rubli (855 mln dol.). Do czasu montażu pierwszych segmentów konstrukcji mostu w 2024 r., koszt wzrósł do 130 mld rubli (1,7 mld dol.).
Zobacz też: Spadki w kluczowym segmencie gospodarki Rosji. “Poziom najniższy od pandemii”
Pieniądze z Jakucji trafiają do Moskwy
Republika Jakucji jest jednym z największych wytwórców diamentów na świecie i ważnym dostawcą antymonu, złota, srebra i innych kruszców na rynki krajowe i międzynarodowe.
Jednak na opodatkowaniu przemysłu wydobywczego w Rosji zyskuje przede wszystkim rząd federalny w Moskwie, co oznacza, że rząd Jakucji nie ma środków na inwestowanie w duże przedsięwzięcia infrastrukturalne.
“Ludzie nie interesują się już tym mostem”
“Wszyscy rozumiemy, na co obecnie przeznaczane są fundusze federalne” — powiedziała “The Moscow Times” działaczka Sargylana Kondakova, nawiązując do kolosalnych wydatków Rosji na wojnę w Ukrainie. Kondakova mieszkała w Jakucku przez dwie dekady, zanim opuściła kraj.
“Dopóki trwa wojna, nie sądzę, by realne było, żeby ten megaprojekt został ukończony. Ludzie nie przejmują się już nawet tym mostem. Teraz martwią się o to, by mieć co włożyć na stół i pieniądze na edukację dla dzieci” — powiedziała.
Źródło: The Moscow Times
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
