Gazowiec Sohar LNG przemieszcza się obecnie przez cieśninę Ormuz w kierunku portu w Omanie. Jest to pierwsze zdarzenie, kiedy jednostka tego rodzaju usiłuje przepłynąć przez cieśninę od czasu rozpoczęcia konfliktu z Iranem. Należy jednak zauważyć, że jak wynika z informacji ze śledzenia statków, Sohar nie ma na swoim pokładzie żadnego ładunku.

Z danych monitoringu ruchu morskiego wynika, że Sohar LNG zmierza obecnie do portu Qalhat w Omanie. Przez ostatni miesiąc okręt kursował po wodach Zatoki Perskiej, co pozwala przypuszczać, że jego obecny ruch jest dokładnie obmyślony.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo:
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo Tu nie chodzi o cenę ropy. Ekspert o faktycznym celu Trumpa w Iranie
Warto także wspomnieć, że Sohar LNG wybrał nietypową drogę przez południową część cieśniny, podczas gdy wcześniej statki były prowadzone na północ zgodnie z zaleceniami władz irańskich. Ten manewr może być usiłowaniem obejścia obostrzeń lub testem możliwości wznowienia transportu przez ten newralgiczny szlak.
Co jest przyczyną decyzji o podjęciu próby pokonania cieśniny Ormuz? Agencja Bloomberga, która wysłała zapytania o komentarz w tej sprawie do zarządzającego statkiem — Oman Ship Management oraz jego właściciela — Energy Spring LNG Carrier, jak na razie nie uzyskała odpowiedzi.
Cieśnina pod kontrolą Iranu
Od rozpoczęcia konfliktu pod koniec lutego, cieśnina Ormuz stała się miejscem napięć pomiędzy Iranem a państwami zachodnimi. Teheran wprowadził restrykcje w przepływie statków, dopuszczając do ruchu jedynie jednostki, które uzyskały jego akceptację lub dokonały opłat w alternatywnych walutach, takich jak juan albo kryptowaluty.
W rezultacie, około 20 proc. światowych dostaw gazu LNG zostało zakłóconych, co wywołało presję na globalne ceny energii.
Choć Sohar LNG nie ma ładunku, jego obecność w cieśninie jest uważnie obserwowana przez rynek energetyczny. Powrót tankowców LNG na tę trasę mógłby załagodzić napięcia na rynku i wpłynąć na obniżenie cen gazu.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
