Spirit Airlines: Loty wstrzymane. Wina cen paliwa.

Amerykański przewoźnik niskobudżetowy Spirit Airlines ogłosił, że anulował wszystkie swoje rejsy i zaprzestał operacji, argumentując to podwojeniem cen paliw spowodowanym konfliktem na Środkowym Wschodzie.

Samolot linii Spirit na lotnisku LaGuardia w Nowym Jorku
Samolot linii Spirit na lotnisku LaGuardia w Nowym Jorku | Foto: Nicolas Economou / East News

Linie lotnicze Spirit Airlines zmagały się z kłopotami finansowymi od wielu miesięcy.

Jak stwierdził dyrektor generalny Spirit Airlines, Dave Davis, firmie udało się w marcu osiągnąć porozumienie z wierzycielami w kwestii restrukturyzacji, która umożliwiłaby jej dalsze funkcjonowanie, jednak raptowny skok cen paliw po rozpoczęciu wojny na Środkowym Wschodzie “nie pozostawia innej alternatywy niż stopniowe zawieszenie działalności” — poinformował przewoźnik w oświadczeniu.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo Kryzys uderza w paliwo lotnicze. Co nas czeka? "Polska jest w dobrej sytuacji"

Tanie linie z USA kończą działalność

Założone w 1992 roku Spirit Airlines były jednym z pionierów tanich połączeń lotniczych na rynku amerykańskim. Zgodnie z danymi ministerstwa transportu od lutego 2025 roku do stycznia 2026 roku przetransportowały blisko 28 mln podróżnych. W 2024 roku zatrudniały ponad 11 tys. pracowników.

Ceny paliwa wzrosły ponad dwukrotnie od rozpoczęcia wojny pomiędzy USA i Izraelem a Iranem 28 lutego. Airlines for America, amerykańska organizacja branżowa i grupa lobbingowa, przewiduje, że koszty paliwa mogą zwiększyć się o około 24 mld dolarów w porównaniu z prognozami sprzed konfliktu, co pozostawi branżę z wielomiliardową stratą finansową.

Skomplikowana sytuacja na Środkowym Wschodzie coraz silniej oddziałuje na branżę lotniczą i podróżujących. Wzrastające wydatki stawiają linie lotnicze w trudnym położeniu. Paliwo już wcześniej stanowiło jeden z największych kosztów w branży, a teraz — po nagłych podwyżkach — jego udział w wydatkach operacyjnych jeszcze bardziej się zwiększa.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.

No votes yet.
Please wait...

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *