Statki zablokowane w Zatoce Perskiej. Eksperci ostrzegają przed konsekwencjami

Tysiące statków, które od miesięcy stoją bezczynnie w oczekiwaniu na odblokowanie kluczowej cieśniny Ormuz, są masowo porastane przez glony, małże i pąkle. Norwegscy badacze podnoszą alarm dotyczące potencjalnych problemów wynikających z tej sytuacji.

Dla właścicieli statków to gigantyczny problem czysto ekonomiczny i techniczny (zdjęcie podglądowe)
Dla właścicieli statków to gigantyczny problem czysto ekonomiczny i techniczny (zdjęcie podglądowe) | Foto: Asghar Besharati/Getty Images / Getty Images

Jak donosi norweski portal biznesowy E24, jednostki uziemione w Zatoce Perskiej po eskalacji konfliktu między Iranem a Stanami Zjednoczonymi są coraz intensywniej porastane przez lokalne organizmy morskie.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo Czy w Polsce zabraknie paliwa? Prezes firmy paliwowej przyznaje wprost: czasu jest niewiele

Czytaj też: Lwów wyrzucił polską firmę z budowy. Control Process wygrał w sądach, ale przegrywa w terenie

Ciepłe i bogate w składniki odżywcze wody na południe od Iranu stwarzają doskonałe warunki do rozwoju życia podwodnego. Na metalowych kadłubach ogromnych statków w niezwykle szybkim tempie osiedlają się mikroskopijne organizmy.

— Im wyższa temperatura wody, tym szybszy proces porastania. Im dłużej statek pozostaje w bezruchu, tym intensywniej się obrasta, a jego usunięcie staje się coraz trudniejsze — tłumaczy w rozmowie z portalem E24 Lasse Kristoffersen, dyrektor generalny firmy transportowej Wallenius Wilhelmsen.

Dla armatorów stanowi to ogromne wyzwanie natury ekonomicznej i technicznej. Frachtowce pokryte porostami napotykają na znacznie większy opór w wodzie, co bezpośrednio prowadzi do drastycznego wzrostu zużycia paliwa i podniesienia kosztów przewozu. W skrajnych sytuacjach gęsta warstwa organizmów może nawet osłabić integralność konstrukcyjną samych jednostek.

Systemy ochronne nie dają rady

Okazuje się, że zaawansowana technologia nie była przygotowana na tak nietypowy kryzys geopolityczny. Kristoffer Ramstad z norweskiego przewoźnika Odfjell przyznał na łamach E24, że współczesne powłoki antyporostowe stosowane na kadłubach statków nie są projektowane z myślą o tak długotrwałym postoju w tym konkretnym regionie świata.

Czytaj też: Polska imponuje Europie niskim bezrobociem. Czechy i Niemcy zostają w tyle

— Jest to rejon charakteryzujący się wysoką temperaturą wody, znacznym zasoleniem i sprzyjającymi warunkami dla rozwoju organizmów morskich — podkreśla Ramstad.

Jednak prawdziwy problem może pojawić się wtedy, gdy sytuacja polityczna ulegnie poprawie. Wznowienie normalnego ruchu statków przez cieśninę Ormuz może mieć katastrofalne skutki dla ekosystemów morskich w wielu odległych częściach globu. Przymocowane do burt organizmy obce trafią do całkowicie nowych środowisk, gdzie mogą łatwo zdominować i zniszczyć lokalną faunę i florę.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.

No votes yet.
Please wait...

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *