Notowania ropy naftowej zanotowały w środę największy progres od października 2025 roku, a progresja cenowa nie ustaje. Motywacją są rozważania dotyczące potencjalnej akcji zbrojnej Stanów Zjednoczonych w Iranie, której realizacja, jak się mówi, jest bardziej realna, niż uprzednio sądzono.

- Ceny ropy naftowej osiągnęły szczyt od października 2025 roku, i wszystko wskazuje na dalsze podwyżki
- Zmiana cen to przede wszystkim echo rynkowe na narastające napięcie w rejonie Iranu oraz rosnące zagrożenie interwencją militarną USA
- Zaognienie sporu zagraża niezawodności w dostawach ropy, a uszczuplenie rezerw w USA dodatkowo winduje ceny
- Więcej informacji o biznesie znajdziesz na stronie Businessinsider.com.pl
Baryłka ropy West Texas Intermediate z terminem dostawy na marzec kosztuje na NYMEX w Nowym Jorku 65,31 dol., o 0,18 proc. więcej.
Brent na ICE w Londynie z dostawą na kwiecień jest wyceniana na 70,46 dol. za baryłkę, w górę o 0,16 proc., po środowej zwyżce aż o 4,3 proc.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo:
ENERGYLANDIA OD ZAPLECZA – Procesy technologiczne, których nie widać | Business Insider Polska
Zgodnie z informacjami portalu Axios, prezydent USA Donald Trump coraz silniej rozważa przeprowadzenie obszernej operacji zbrojnej przeciwko Iranowi. Źródła serwisu zaznaczają, że ewentualna kampania miałaby trwać wiele tygodni i byłaby znacznie bardziej rozległa niż wcześniejsze, punktowe akcje, takie jak niedawne schwytanie Nicolasa Maduro w Wenezueli. Współdziałanie z Izraelem, który również przygotowuje się na możliwość nasilenia konfliktu, miałoby stanowić zasadniczy element tej strategii.
Jeden z doradców Trumpa, zacytowany przez Axios, stwierdził, że prezydent “traci wyrozumiałość” w odniesieniu do Iranu, a prawdopodobieństwo podjęcia interwencji militarnej w najbliższych tygodniach szacuje się na 90 proc.
Rozmowy dyplomatyczne bez rezultatu
Pomimo napiętej sytuacji, we wtorek w Genewie odbyły się rokowania delegatów USA i Iranu, w których brali udział m.in. Jared Kushner i irański minister spraw zagranicznych Abbas Aragczi. Mimo że obie strony sygnalizowały pewne postępy, rozbieżności pozostają znaczące.
Wiceprezydent J.D. Vance w rozmowie z Fox News wspomniał, że mimo iż dyplomacja przyniosła drobne, pozytywne rezultaty, “prezydent wyznaczył granice, których Irańczycy nie chcą przekroczyć”.
Dodał, że Donald Trump może dojść do wniosku, iż “dyplomacja wyczerpała swoje możliwości”.
Zagrożenie dla rynku ropy. Geopolityka odczujemy na stacjach
Eskalacja sporu w Iranie może pociągnąć za sobą poważne reperkusje dla światowego rynku ropy. Bliski Wschód odpowiada za jedną trzecią światowych dostaw surowca, a potencjalna wojna mogłaby zakłócić te przepływy.
Analitycy RBC Capital Markets alarmują, że brak porozumienia między USA a Iranem podnosi ryzyko konfrontacji zbrojnej, co może generować dalsze wzrosty cen.
Dodatkowym aspektem wpływającym na ceny ropy jest redukcja rezerw paliw w Stanach Zjednoczonych. Zgodnie z danymi Amerykańskiego Instytutu Paliw (API), w ubiegłym tygodniu zasoby ropy zmalały o 609 tys. baryłek, a w hubie w Cushing spadły o 1,4 mln baryłek. Zmniejszenie dotknęło również rezerwy benzyny i paliw destylowanych, co dodatkowo zadziałało na podniesienie cen surowca.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
