W Waszyngtonie podjęto decyzję, która może zmienić globalny porządek: USA, UE i Japonia planują w ciągu miesiąca podpisać umowę, mającą na celu uwolnienie globu od chińskich surowców o znaczeniu strategicznym. Inicjatywa wyszła od wiceprezydenta J.D. Vance’a. Jeden z aspektów kooperacji wywołuje spory.

Wiceprezydent USA J.D. Vance zarekomendował w środę utworzenie bloku handlowego oraz ustanowienie dolnych pułapów cen na strategiczne metale — aby Zachód w końcu zyskał konkurencyjność cenową względem Chin. Pomysł z cenami minimalnymi budzi wątpliwości.
USA i Europa jednoczą siły przeciwko Chinom

Na posiedzeniu dało się usłyszeć zapewnienia o wsparciu, aczkolwiek dokument nie został jeszcze podpisany — uczestnicy szczytu potrzebują więcej czasu na doprecyzowanie detali.
W grę wchodzą sieci dostaw, od których zależy elektronika, energetyka i sektor zbrojeniowy, a także to, czy Pekin zachowa swoją hegemonię w przetwarzaniu pierwiastków ziem rzadkich.
Dalszy ciąg artykułu pod wideo:
Hubert Stojanowski o napięciach między Chinami a USA. "Eskalacja ma charakter systemowy"
Sekretarz stanu USA Marco Rubio argumentował w środę podczas szczytu, że “wiele państw” jest zainteresowanych przystąpieniem do porozumienia. W spotkaniu uczestniczyli ministrowie spraw zagranicznych kilkudziesięciu krajów, w tym Polski. Spotkanie nie zakończyło się jednak sygnaturą dokumentu przez uczestników szczytu.
Sygnaturę porozumienia w ciągu 30 dni ogłosiły USA, UE i Japonia. “W oparciu o dotychczasową współpracę i inicjatywy międzynarodowe Unia Europejska, Stany Zjednoczone i Japonia zamierzają opracować plany działań oraz rozważyć wielostronną inicjatywę handlową z partnerami o zbliżonych poglądach w obszarze handlu minerałami o znaczeniu krytycznym” — czytamy.
Dodano, że w ramach umowy strony rozpatrzą wprowadzenie minimalnych progów cenowych dla tych surowców oraz subwencji, mających zrównoważyć ceny minerałów z tymi eksportowanymi przez Chiny.
Zobacz też: Minerały jak ropa. Stany Zjednoczone wdrażają “Projekt Skarbiec”
Donald Trump przekonał UE? Będzie umowa w sprawie cen minimalnych
Wprowadzenie minimalnych cen na metale ziem rzadkich ma być ripostą na dominację Chin. Stany Zjednoczone dowodzą, że mogłoby to zapewnić opłacalność inwestycji w wydobycie i obróbkę tych surowców. Obecnie projekty te są blokowane przez przypływ tanich surowców z Chin, co powoduje brak zyskowności inwestycji firm z innych państw.
Surowce te mają zasadnicze znaczenie nie tylko dla branży elektronicznej i produktów codziennego użytku, ale też dla przemysłu zbrojeniowego. Pekin oznajmił już, że w 2025 r. może wprowadzić restrykcje eksportowe na te komponenty.
Zobacz też: Kim jest J.D. Vance? Dziesięć faktów o najbliższym współpracowniku Donalda Trumpa
Idea cen minimalnych jest przedmiotem dyskusji od dłuższego czasu, jednak wywołuje spory ze względu na potencjalne koszty i możliwy wpływ na ceny finalne produktów. Niemniej jednak Jamieson Greer, przedstawiciel USA ds. handlu, ogłosił w środę, że Stany Zjednoczone, Japonia oraz Unia Europejska będą zmierzać do zawarcia wiążącego porozumienia w tej kwestii.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
