Państwo węgierskie zatrzymało przepływ istotnych towarów na Ukrainę, dopóki ten kraj nie wznowi przesyłu rosyjskiej ropy naftowej rurociągiem “Przyjaźń”. O tej decyzji poinformował dzisiaj premier Viktor Orban.

“Zatrzymaliśmy eksport oleju napędowego na terytorium Ukrainy, podtrzymujemy eksport energii elektrycznej, lecz tranzyt ważnych produktów przez Węgry zostanie wstrzymany, dopóki Ukraina nie wyrazi zgody na ponowne uruchomienie dostaw ropy naftowej” – oznajmił Orban, dodając, że “Ukraińcom szybciej wyczerpią się środki finansowe niż Węgrom zasoby ropy”.
Zaostrzenie relacji między Budapesztem a Kijowem
Stosunki między Węgrami a Ukrainą uległy dalszemu pogorszeniu po styczniowym uszkodzeniu rurociągu “Przyjaźń” w następstwie rosyjskiego ataku. Mimo że władze w Kijowie zapewniają, iż trwają prace naprawcze, premier Orban oskarżył Ukrainę o umyślne opóźnianie remontów, określając te działania jako “szantaż”. Natomiast prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski obwieścił, że rurociąg będzie zdatny do użytku w przeciągu sześciu tygodni.
W odpowiedzi na wstrzymanie dostaw ropy, Węgry i Słowacja, które również korzystały z rurociągu, aktywowały strategiczne rezerwy tego surowca. Obydwa państwa wstrzymały eksport oleju napędowego na Ukrainę, a Słowacja dodatkowo zawiesiła dostawy energii elektrycznej. Rząd w Budapeszcie zadeklarował, że może podjąć podobne kroki, jeśli sytuacja się nie zmieni.
Czytaj też: Węgry blokują unijne sankcje wobec Rosji. “Będziemy bardzo zdecydowani”
Napięcia polityczne przed wyborami
Premier Orban, którego gabinet sprzeciwia się sankcjom unijnym skierowanym przeciwko Rosji, obwinił Ukrainę o wywieranie nacisku na Węgry. “Ukraina pragnie się nas pozbyć. Będą mogli zrealizować swoje żądania wyłącznie wtedy, gdy na Węgrzech powstanie rząd popierający Ukrainę” – oznajmił Orban, nawiązując do nadchodzących wyborów parlamentarnych zaplanowanych na 12 kwietnia.
Rząd węgierski obwieścił również, że do czasu wznowienia transportu ropy naftowej będzie blokował 20. pakiet unijnych sankcji wobec Rosji oraz unijną pożyczkę dla Kijowa w kwocie 90 mld euro. Te decyzje spotkały się z ostrą krytyką ze strony prezydenta Zełenskiego, który w nagraniu udostępnionym przez węgierskich polityków miał powiedzieć, że “poda adres Orbana żołnierzom, żeby z nim porozmawiali po swojemu”. Minister spraw zagranicznych Węgier, Peter Szijjarto, ocenił te słowa jako groźbę w stosunku do premiera państwa członkowskiego NATO i UE.
Kontrowersje wokół zatrzymania ukraińskich pracowników banku
Do dalszego zaostrzenia doszło w czwartek, kiedy to ukraiński minister spraw zagranicznych Andrij Sybiha oskarżył Węgry o aresztowanie siedmiu obywateli Ukrainy, pracowników banku Oszczadbank SA, którzy transportowali gotówkę z Austrii do Ukrainy. Sybiha określił to jako “wzięcie zakładników oraz kradzież pieniędzy”. Władze w Budapeszcie nie odniosły się jeszcze do tych oskarżeń.
Węgry, jako członek UE i NATO, systematycznie sprzeciwiają się unijnej polityce sankcji wobec Rosji, co generuje mocne napięcia między Kijowem a Budapesztem. Pisaliśmy o tym na łamach Business Insider Polska.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
