Ukraiński prezydent Wołodymyr Zełenski przestrzegł przed skutkami konfliktu bliskowschodniego dla bezpieczeństwa jego państwa. W rozmowie z brytyjskim dziennikiem “The Independent” opisał, w jaki sposób operacje militarne USA i Izraela mogą wpłynąć na ukraińską obronność.

Amerykanie wraz z aliantami odpalają każdego dnia setki rakiet przeciwlotniczych, celem powstrzymania irańskich działań odwetowych. Taka intensywność konsumpcji amunicji oznacza, że mniej rakiet dotrze na Ukrainę, której są potrzebne do obrony przed rosyjskimi atakami powietrznymi.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo:
Polskie urzędy wchodzą w cyfrowy świat | Onet Rano
Ukraiński lider stwierdził, że nieuniknionym rezultatem przeniesienia koncentracji na Bliski Wschód jest to, że “obrona przeciwlotnicza (Ukrainy) może stać się słabsza” — zaznaczył.
Wyjawił także, że przekazał stosowne polecenia swoim dowódcom.
“Mój zespół zdaje sobie z tego sprawę i otrzymał już ode mnie komunikat, że musi przygotować się na tego typu wyzwania” — dodał, zaznaczając, że jest to stwierdzenie obiektywnego faktu, a nie zażalenie.
Rosja może skorzystać na wzroście cen ropy
Zełenski zwrócił uwagę na kolejne niebezpieczeństwo związane z wojną przeciwko Iranowi. Cena ropy naftowej podniosła się już o niemal 20 proc. od momentu amerykańsko-izraelskiego ataku, co może powiększyć przychody Rosji ze sprzedaży surowca.
“To, czy Rosja to wykorzysta, będzie zależało od tego, jak nasi partnerzy będą współdziałać z największymi nabywcami. Dlatego musimy nad tym pracować. Musimy kontynuować prace nad sankcjami, jak powstrzymać flotę cieni, zbiornikowce z rosyjską ropą” — mówił prezydent Ukrainy.
Zełenski nie oczekuje natomiast, by ataki z użyciem dronów zmalały w efekcie operacji przeciwko Iranowi. Wyjaśnił, że choć przez długi czas Moskwa opierała się na importowanych z tego kraju Shahedach, aktualnie już sama je wytwarza.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
