Boliwia płonie od protestów. Stolica odcięta, obcokrajowców ewakuują

We Boliwii narasta sprzeciw społeczny ze strony rolników, pracowników, kierowców ciężarówek i pedagogów, skierowany przeciwko obniżkom budżetowym wprowadzonym przez administrację nowego prezydenta Rodriga Paza. Uczestnicy protestów zagradzają ruch na drogach, co między innymi utrudnia dostęp do stolicy kraju, La Paz.

Boliwia w ogniu strajków. Odcięta stolica i ewakuacja obcokrajowców

fot. Claudia Morales / /  Reuters / Forum

Boliwijskie służby porządkowe przekazały we wtorek, że w całym kraju zablokowanych było 67 odcinków dróg. Jak podał dziennik „El Deber”, trasy prowadzące do La Paz są niedostępne od zeszłego tygodnia, a blokady organizowane są głównie przez grupy rolne, przy czym każdego dnia do akcji protestacyjnych dołączają kolejne grupy społeczne.

Organizacje chłopskie oraz główna centrala związkowa COB ogłosiły zapowiedź **nieograniczonych w czasie blokad**, domagając się dymisji prezydenta Paza. Objął on urząd w listopadzie 2025 roku, kończąc tym samym blisko dwudziestoletnią epokę rządów socjalistycznych w polityce kraju.

Nowe reformy prezydenta wywołały uliczny gniew

Protesty obejmują również kierowców, wyrażających niezadowolenie z utrzymujących się deficytów paliwa oraz jego niskiej jakości. Przywrócenie stabilnych dostaw paliwa było jednym z kluczowych haseł wyborczych Paza. Mimo zniesienia subsydiów na olej napędowy, problem z brakiem paliwa na stacjach benzynowych nie został rozwiązany.

W poniedziałek do akcji strajkowej dołączyli nauczyciele, wysuwając żądania podwyżek płac. Tymczasem zwolennicy byłego lewicowego prezydenta Evo Moralesa rozpoczęli we wtorek marsz w kierunku La Paz z miejscowości Caracollo, oddalonej o około 200 km od stolicy. Planują dotrzeć do La Paz 18 maja, aby wywrzeć dodatkową presję na obecny rząd.

Wojsko ewakuuje ludność cywilną, a rozwścieczony tłum kieruje się w stronę stolicy

Według oficjalnych doniesień, blokady dróg skutkują **brakami w zaopatrzeniu w niektóre artykuły spożywcze i podstawowe towary w La Paz oraz innych regionach kraju**. Wobec utrudnień komunikacyjnych, rząd Boliwii użył samolotów wojskowych do ewakuacji ponad 400 obywateli sąsiedniego Peru, w tym studentów i wykładowców. Co najmniej 241 z nich dotarło już w poniedziałek do swojego kraju.

Rzecznik praw obywatelskich, Pedro Callisaya, zaapelował we wtorek do skonfliktowanych grup społecznych o deeskalację. Wezwał protestujących blokujących drogi **do tworzenia „korytarzy humanitarnych” oraz zapewnienia przejazdu dla karetek pogotowia, transportów medycznych, tlenu, żywności, paliwa i innych niezbędnych dla ludności towarów**.

Komentatorzy podkreślają, że Paz przejął władzę sześć miesięcy temu w kraju pogrążonym w kryzysie gospodarczym, charakteryzującym się inflacją na poziomie 20% rocznie i uszczuplonymi rezerwami dolarowymi. Jego pierwsze decyzje, obejmujące zniesienie subsydiów paliwowych, redukcje budżetowe oraz otwarcie gospodarki na zagraniczne inwestycje, spotykają się z niezadowoleniem ze strony związków zawodowych i środowisk lewicowych.

MSZ odradza podróże do Boliwii. Istnieje ryzyko przemocy i zakłóceń komunikacyjnych

Ministerstwo Spraw Zagranicznych odradza niezbędne podróże do Boliwii, jak poinformował rzecznik resortu, Maciej Wewiór. MSZ zaznaczyło, że w Boliwii trwają gwałtowne demonstracje i blokady dróg, które najprawdopodobniej ulegną zaostrzeniu, co może znacznie utrudnić poruszanie się po kraju oraz jego opuszczenie.

czytaj dalej »

wia/ ap/

No votes yet.
Please wait...

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *