Coraz więcej naszych rodaków szuka wsparcia psychologicznego. Nie wszyscy są pewni, komu powierzyć swoje problemy.

Polski: Wystarczy założyć działalność gospodarczą i można przyjmować pacjentów jako psychoterapeuta. Brzmi niewiarygodnie? W Polsce to wciąż możliwe. Psychoterapia to dziś ogromny biznes, a wykształcenie terapeuty kosztuje nawet 100 tys. zł. Sprawdzamy, czy za wysoką ceną zawsze idą odpowiednie kwalifikacje i ile można zarobić pracując w tym zawodzie.

100 tys. zł i nowy zawód. Tak wygląda biznes psychoterapii w Polsce

fot. New Africa / / Shutterstock

Coraz większe zainteresowanie zdrowiem psychicznym sprawiło, że psychoterapia stała się jedną z najdynamiczniej rozwijających się usług na rynku. Jednocześnie wielu pacjentów zastanawia się, kto faktycznie może posługiwać się tytułem psychoterapeuty i jakie posiadają kwalifikacje specjaliści, do których się udają. Tymczasem odpowiedź nie jest tak jednoznaczna, jak w przypadku lekarzy czy psychologów.

Psychoterapeuta to nie to samo co psycholog czy psychiatra

Psychoterapeuta prowadzi psychoterapię, czyli metodę leczenia i wspierania osób zmagających się z problemami natury psychicznej, emocjonalnej lub trudnościami w relacjach. Nie jest to jednak zawód tożsamy z psychologiem ani psychiatrą.

Psycholog kończy jednolite studia magisterskie z psychologii. Psychiatra jest lekarzem, który ukończył studia medyczne i specjalizację z psychiatrii, co umożliwia mu przepisywanie leków. Psychoterapeuta natomiast zdobywa uprawnienia przede wszystkim poprzez kilkuletnie szkolenie psychoterapeutyczne, niezależnie od tego, czy jest psychologiem, lekarzem, czy przedstawicielem innego zawodu.

„Każdy może zostać psychoterapeutą, ale nie każdy powinien”

Według prof. Przemysława Bąbla z Instytutu Psychologii Uniwersytetu Jagiellońskiego obecnie praktycznie każdy może uzyskać tytuł psychoterapeuty, ale nie każdy powinien się nim posługiwać.

– Gdy wejdę na TikToka i zrobię sobie tam test na ADHD, wyniknie mi, że je mam i zacznę być z tego dumny, czy to dobry powód, by ogłosić, że jestem psychoterapeutą ADHD i mogę zacząć wspierać osoby z tą przypadłością? Czy jeśli popłynę z entuzjastycznym, wybitnym psychoterapeutą w rejs i doznam tam wglądu w siebie, a potem pomyślę sobie, że teraz mogę się tym dzielić z innymi, to czy ja w związku z tym mogę zostać psychoterapeutą? Albo czy mogę wykonywać ten zawód, jeśli znudzi mnie już praca prokuratora? Na te trzy pytania odpowiedź niestety brzmi: tak – mówił podczas Kongresu i Festiwalu Psychologicznego Re_Mind, prof. Przemysław Bąbel z Instytutu Psychologii Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Wystarczy założyć działalność gospodarczą

Jak zaznacza ekspert, aktualnie w Polsce każdy może założyć działalność gospodarczą i nazywać się psychoterapeutą, czerpiąc z tego korzyści finansowe.

– Nie trzeba mieć żadnego szczególnego wykształcenia. Wystarczy szczera chęć i można zostać psychoterapeutą. W systemie ochrony zdrowia jest troszkę trudniej, ponieważ trzeba skończyć jakiekolwiek studia. To nie musi być ani psychologia, ani psychiatria. Może to być inżynier, na przykład inżynier budowy dróg i mostów. Każdy może podjąć szkolenie psychoterapeutyczne i już po drugim roku takiego szkolenia może pracować z ludźmi. Te pierwsze dwa lata szkolenia psychoterapeutycznego to jest około 420 godzin, czyli 20 zjazdów dwudniowych, weekendowych – uważa prof. Przemysław Bąbel.

Nie każda forma wsparcia jest psychoterapią

Jego zdaniem, jeszcze kilka lat temu wszyscy zgadzali się, że od psychoterapii należy odróżnić wszelkie inne działania, skierowane do zdrowych, lecz niezadowolonych z siebie osób, które mają na celu poprawę ich niewystarczającej sprawności czy jakości życia. Jednak od momentu, kiedy rozpoczęły się prace nad projektem ustawy o zawodzie psychoterapeuty, w naszym kraju wybuchła wojna o psychoterapię. Natomiast teraz u niektórych dominuje podejście, że psychoterapia to coś więcej niż leczenie zaburzeń zdrowia psychicznego.

– Pamiętajmy, że psychoterapia jest jedną z form pomocy psychologicznej. Niemniej jednak istnieją inne formy takiego wsparcia, które nie są skierowane do osób cierpiących na zaburzenia psychiczne. Mamy poradnictwo psychologiczne, mamy interwencję kryzysową, mamy treningi rozwoju osobistego, psychoedukację, coaching – podkreśla prof. Przemysław Bąbel.

Ważne bazowe wykształcenie przyszłego terapeuty

Tymczasem zdaniem eksperta kluczowe znaczenie ma bazowe wykształcenie przyszłego psychoterapeuty.

– Psychoterapia jest tak naprawdę specjalizacją w psychologii i udawanie, że tak nie jest, jest po prostu absurdalne – uważa prof. Przemysław Bąbel. – Obecnie minimalne szkolenie z psychoterapii trwa 1200 godzin. Studia psychologiczne to jest od 3000 do 3600 godzin. Trudno więc mówić, że osoba, która ukończyła architekturę, a potem zrobiła 1200 godzin szkolenia, ma taki sam zakres kompetencji, jak osoba, która wcześniej ukończyła 3600 godzin studiów. Nigdy w życiu nie udałbym się do psychoterapeuty, który nie posiada odpowiedniego wykształcenia bazowego.

Według eksperta drugą specjalizacją, przygotowującą do pracy w zawodzie psychoterapeuty, jest psychiatria.

– Psychiatrzy są znakomicie przygotowani do pracy z pacjentami, doskonale znają farmakoterapię i mogą ją łączyć z psychoterapią – uważa profesor.

– W większości krajów psychoterapia rozumiana jako leczenie, jest zarezerwowana w systemach ochrony zdrowia przede wszystkim dla psychologów. Uważam, że nie jest to odrębny zawód, który uzasadniałby sformułowanie takich umiejętności czy kryteriów, które wykraczałyby ponad to, co lokowałoby w Polsce psychoterapię odrębnie, poza ramami specjalistycznych umiejętności, które posiadają psycholodzy lub lekarze – dodaje prof. Agnieszka Popiel z Uniwersytetu SWPS.

Wykształcenie psychoterapeuty kosztuje 100 tys. zł

Jak twierdzi prof. Przemysław Bąbel, obecnie psychoterapia stanowi ogromny biznes.

– Rozrosła się liczba studiów, z których wiele nie posiada akredytacji, a na wielu kierunkach uczą osoby niebędące psychologami, bez doświadczenia. Dzieje się tak dlatego, że kształcenie psychoterapeutów jest bardzo dochodowe. Zarabia się na tym nawet więcej niż na kształceniu psychologów. Największe pieniądze generuje nie praca z pacjentem, choć ona również nie jest mała, lecz właśnie kształcenie psychoterapeutów – twierdzi ekspert.

Jego zdaniem, psychoterapeuta jest jednym z nielicznych zawodów zaufania publicznego, w którym państwo umożliwia kształcenie prywatnym podmiotom.

– W Polsce nie da się zostać psychoterapeutą za publiczne pieniądze. Można w ten sposób zostać kardiologiem, ponieważ studia medyczne w większości są finansowane ze środków publicznych. Natomiast w przypadku psychoterapii, za kształcenie trzeba zapłacić z własnych środków około 100 tys. zł – mówi prof. Przemysław Bąbel. – Z kolei osoby zajmujące się zdrowiem somatycznym zostały wykształcone za środki pochodzące od podatników. I moim zdaniem cała ta wojna o psychoterapię to jest wojna właścicieli szkół psychoterapii i osób prowadzących przychodnie, czyli po prostu wojna o pieniądze. Ktoś stwierdził, że psychoterapia w Polsce jest po prostu piramidą finansową.

Kto może rozpocząć szkolenie psychoterapeutyczne?

W odróżnieniu od lekarzy, pielęgniarek czy radców prawnych, zawód psychoterapeuty przez wiele lat funkcjonował bez kompleksowej regulacji prawnej. Oznacza to, że samo używanie określenia „psychoterapeuta” nie było objęte jednolitymi wymogami wynikającymi z jednej ustawy. Standardy wypracowało przede wszystkim środowisko zawodowe oraz organizacje certyfikujące, które określają, jakie wykształcenie i szkolenie powinien przejść kandydat.

Jednak sytuacja stopniowo ulega zmianie. Coraz częściej pojawiają się inicjatywy mające na celu uporządkowanie zasad wykonywania zawodu i zwiększenie bezpieczeństwa pacjentów. Większość renomowanych szkół psychoterapii stawia kandydatom konkretne wymagania. Najczęściej są to:

  • ukończone studia magisterskie,
  • wykształcenie z zakresu psychologii lub medycyny, albo kierunków pokrewnych,
  • w niektórych szkołach dopuszczane są także osoby po innych studiach, jeśli wykonują zawody związane z pomocą ludziom, na przykład pedagodzy, pielęgniarki, pracownicy socjalni lub osoby pracujące w sektorze ochrony zdrowia.

Potrzeba co najmniej cztery lata

Uzyskanie kwalifikacji psychoterapeuty to proces, który zazwyczaj trwa od czterech do pięciu lat. Szkolenie obejmuje nie tylko zajęcia teoretyczne, ale również praktykę kliniczną oraz rozwój własnych kompetencji.

Typowy program zawiera:

  • kilkaset godzin zajęć dydaktycznych,
  • staże w placówkach ochrony zdrowia,
  • prowadzenie terapii pod nadzorem doświadczonych psychoterapeutów,
  • obowiązkowa psychoterapia własna uczestnika szkolenia.

Dopiero po spełnieniu wszystkich wymogów kandydat może ubiegać się o certyfikat wydawany przez odpowiednie organizacje zawodowe.

Warto jednak pamiętać, że nie każdy certyfikat psychoterapeuty oznacza to samo. W Polsce działa kilka towarzystw naukowych i organizacji zawodowych certyfikujących psychoterapeutów. Poszczególne certyfikaty mogą się różnić wymogami dotyczącymi liczby godzin szkolenia, superwizji czy praktyki klinicznej.

Jak sprawdzić kwalifikacje psychoterapeuty?

Osoba poszukująca pomocy nie powinna kierować się wyłącznie nazwą zawodu widniejącą na stronie internetowej gabinetu. Znacznie ważniejsze są kwalifikacje, ukończone szkolenie, doświadczenie kliniczne oraz przestrzeganie standardów etycznych. Zdaniem ekspertów przed rozpoczęciem terapii warto zapytać specjalistę o:

  • ukończone studia,
  • szkołę psychoterapii,
  • etap szkolenia lub posiadany certyfikat,
  • podejście terapeutyczne, w którym pracuje,
  • doświadczenie zawodowe,
  • korzystanie z regularnej superwizji.

Profesjonalni psychoterapeuci zazwyczaj chętnie udzielają takich informacji.

Ile zarabia psychoterapeuta?

Koszt psychoterapii zależy przede wszystkim od miasta, doświadczenia specjalisty oraz formy terapii. Za indywidualną wizytę w prywatnym gabinecie pacjenci najczęściej płacą od około 180 do 300 zł za 50-minutową sesję, choć w największych miastach stawki doświadczonych psychoterapeutów mogą przekraczać 350 zł. Terapia par czy rodzin jest zazwyczaj droższa i kosztuje od około 250 do nawet 500 zł za spotkanie.

Część pacjentów korzysta również z psychoterapii finansowanej przez Narodowy Fundusz Zdrowia, jednak w tym przypadku trzeba liczyć się z ograniczoną liczbą miejsc i często dłuższym czasem oczekiwania na rozpoczęcie leczenia.

Rynek usług psychoterapeutycznych rośnie

Rosnąca świadomość dotycząca zdrowia psychicznego sprawia, że zapotrzebowanie na psychoterapię systematycznie wzrasta. Jednocześnie zwiększa się liczba osób rozpoczynających kilkuletnie szkolenia oraz placówek oferujących kształcenie.

Eksperci zwracają jednak uwagę, że dynamiczny rozwój rynku powinien iść w parze z jasnymi standardami wykonywania zawodu. Dla pacjentów oznacza to większą przejrzystość kwalifikacji specjalistów, a dla samych psychoterapeutów – bardziej jednoznaczne zasady odpowiedzialności zawodowej.

No votes yet.
Please wait...

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *