Język źródłowy: Polski Develia zamierza w tym roku przekazać łącznie od 3.750 do 3.950 lokali mieszkalnych – oświadczył PAP Biznes podczas Forum Rynku Nieruchomości członek zarządu spółki Karol Dzięcioł. W związku z wahaniami na rynku ropy naftowej, firma obserwuje narastającą presję kosztową w odniesieniu do materiałów pochodnych ropy naftowej.

“Nasze dobre wyniki, szczególnie po stronie przychodów za pierwszy kwartał, wynikają z nagromadzenia przekazań lokali w początkowych miesiącach bieżącego roku, co jest konsekwencją harmonogramu realizowanych przez nas projektów. Jest to o tyle nietypowe w porównaniu do tego, co prezentowaliśmy rynkowi w minionych latach, że owo nagromadzenie zazwyczaj przypadało na okres od listopada do grudnia. Naszym celem jest przekazanie w tym roku łącznie 3.750-3.950 lokali mieszkalnych” – zaznaczył Karol Dzięcioł, członek zarządu Develii.
Dodał, że rozkład przychodów w ujęciu kwartalnym w roku 2026 zapowiada się inaczej niż dotychczas.
“U nas historycznie zawsze najsilniejsze były czwarte kwartały, a obecny rok może okazać się nieco odmienny. Sądzę, że drugi kwartał pod względem wyników będzie zbliżony do ubiegłorocznego” – stwierdził Dzięcioł.
“W rezultacie, ze względu na wspomniane skumulowanie przekazań, kolejne kwartały mogą nie być już tak imponujące pod względem wyników i tego należy raczej oczekiwać” – dodał.
Jego zdaniem, po pierwszym kwartale spółka czuje się pewnie w odniesieniu do prognozy sprzedaży na poziomie 3,6-3,8 tysiąca mieszkań w 2026 roku.
“W pierwszym kwartale udało nam się sprzedać 860 lokali mieszkalnych i nic nie wskazuje na to, by drugi kwartał miał być słabszy, zatem roczny cel jest według nas osiągalny” – oznajmił.
Jego subiektywna ocena jest taka, że kluczowe dla Develii, oprócz potencjalnych zmian stóp procentowych zarówno w strefie euro, jak i w Polsce, jest położenie na rynku ropy naftowej, które znacząco się pogorszyło w związku z wybuchem konfliktu w Zatoce Perskiej.
“W obliczu chaosu na rynku paliwowym, dostrzegamy zwiększoną presję kosztową na surowce bezpośrednio powiązane z produkcją ropy naftowej, czyli materiały ropopochodne, a ponadto presja inflacyjna jest odczuwalna. Niekoniecznie musi się ona objawiać bezpośrednio w inflacji konsumenckiej, ale może wpłynąć na koszty realizacji inwestycji – i to jest jeden z obszarów, który obecnie monitorujemy z wyjątkową uwagą” – powiedział Karol Dzięcioł.
“Jeśli chodzi o nacisk na podwyżkę stóp procentowych – potencjalna korekta o 0,25 punktu procentowego w górę lub w dół nie spowodowałaby radykalnej zmiany. Kluczowe dla utrzymania popytu jest przekonanie rynku, czy znajdujemy się w trendzie spadkowym, czy wzrostowym” – dodał.
Poinformował również, że z perspektywy rynkowej spółka odnotowuje utrzymywanie się wysokich wolumenów sprzedaży przez znaczących deweloperów, co stanowi kontrast w stosunku do sytuacji mniejszych firm deweloperskich.
“To właśnie wśród mniejszych podmiotów można zauważyć większą potrzebę pojawienia się jakiegoś dodatkowego impulsu popytowego, co może w średnim terminie wpływać na zmniejszenie marż” – oznajmił Dzięcioł.
“Develia aktualnie nie przewiduje znaczącego spadku marż. Widzimy raczej potencjał do wzrostu cen na rynku nieruchomości w tempie bardziej zbliżonym do inflacji niż do dynamiki wynagrodzeń, co może wspierać utrzymanie obecnych marż, przynajmniej w przypadku dużych firm deweloperskich” – dodał.
Według niego, najistotniejszą kwestią w kontekście zakończenia przejęcia terenów Stoczni Cesarskiej jest fakt, że część tego gruntu posiada już pozwolenia na budowę, co umożliwia spółce szybkie rozpoczęcie tam realizacji projektów. Może to również pozytywnie wpłynąć na tempo rozwoju tego przedsięwzięcia i działalność Develii w perspektywie najbliższych lat.
“Do sfinalizowania tej transakcji pozostało jeszcze trochę czasu – na razie czekamy na spełnienie warunków. Zakładamy, że zostanie ona zakończona na przełomie lat 2026 i 2027” – powiedział.
Maciej Białobrzeski (PAP Biznes)
mcb/ osz/
