Korea Południowa, jako pierwsze państwo na świecie, wprowadziła w czwartek obszerne regulacje dotyczące sztucznej inteligencji – zakomunikowały władze w Seulu. Nowe prawo ma za zadanie kontrolować systemy obarczone wysokim ryzykiem oraz przeciwdziałać rozpowszechnianiu fałszywych informacji i deepfake’ów. Z kolei krytycy przestrzegają, że te wymogi mogą spowalniać postęp technologiczny.

Wicepremier i minister nauki, Be Kjung Hun, były szef departamentu badań nad AI w korporacji elektronicznej LG, oznajmił podczas konferencji prasowej, że ustawa stworzy „istotną podstawę instytucjonalną” dla dążenia kraju do stania się jednym z trzech głównych mocarstw w sferze AI. To nowe ustawodawstwo wyprzedza podobne rozporządzenia w Unii Europejskiej, których implementacja ma być stopniowa do roku 2027.
Kluczowa stała kontrola ludzi
Ustawa dotycząca fundamentów rozwoju AI określa systemy o dużym wpływie jako te, które w znaczący sposób wpływają na bezpieczeństwo i życie obywateli, m.in. w sektorze jądrowym, komunikacji, rekrutacji kadr i diagnostyce medycznej. Podstawowym wymogiem w stosunku do przedsiębiorstw wdrażających rozwiązania oparte na sztucznej inteligencji jest zapewnienie permanentnej kontroli ludzi nad procedurami decyzyjnymi algorytmów.
Firmy muszą dodatkowo w jasny sposób oznaczać treści stworzone przez AI, jeśli rozpoznanie ich od rzeczywistości jest utrudnione. Za brak takiego oznakowania grożą kary finansowe w wysokości do 30 mln wonów (ok. 20,4 tys. dolarów).
Wymogi dla potentatów
Regulacje te nakładają konkretne zobowiązania na największe podmioty. Firmy zagraniczne, których globalne dochody przekraczają 1 bln wonów (ok. 680 mln USD) lub mające w Korei Południowej ponad milion użytkowników dziennie, muszą ustanowić oficjalnego lokalnego reprezentanta. Te kryteria obejmują obecnie m.in. Google i OpenAI.
Rząd ustanowił roczny okres przejściowy na dostosowanie się do wymogów, lecz sektor technologiczny wyraża zaniepokojenie tempem zmian. Analitycy branżowi sygnalizują, że nieprecyzyjny język ustawy może nakłaniać przedsiębiorstwa do zachowawczych działań w obawie przed naruszeniem prawa, co spowolni ich rozwój i innowacyjność w zestawieniu z zagranicznymi konkurentami.
Krzysztof Pawliszak (PAP)
krp/ akl/
