Remodelacja balkonu, a zwłaszcza jego zabudowa lub oszklenie, wymaga akceptacji wspólnoty mieszkaniowej. W przypadku niedopełnienia tego wymogu, wszelkie zmiany w obrębie tej części lokalu mogą być uznane za nielegalną budowę, a co za tym idzie – drogo kosztować nie tylko za wykonanie prac, ale również za karę.

"Ogród zimowy", szklane ekrany lub nawet siatka ochronna dla zwierząt może implikować interwencję w fragment fasady budynku, która jest chroniona jako część większej struktury. Zatem, modyfikacje balkonu nie są traktowane, zgodnie z Prawem budowlanym, wyłącznie jako modernizacja wewnętrzna, charakteryzująca się brakiem konieczności zgłaszania robót.
Wszelkie działania związane ze zmianą wyglądu obiektu powinny zostać obwieszczone w urzędzie lub w starostwie.
Co więcej, niezbędne jest posiadanie na nie zgody od wspólnoty mieszkaniowej lub spółdzielni. Bez niej, całość może być rozpatrywana jako samowolne działanie budowlane – przypomina Radio Zet.
Jakie konsekwencje grożą właścicielowi mieszkania? Przede wszystkim, rejonowy inspektor nadzoru budowlanego ma prawo zainicjować procedurę administracyjną. W rezultacie, właściciel będzie zmuszony usunąć zabudowę na własny koszt, a dodatkowo uiścić grzywnę, której zakres jest szeroki, bowiem waha się od 20 do 5 tys. zł.
Osoby, które już cieszą się zabudowanym balkonem, ale zaniedbały uzyskanie właściwych pozwoleń, mogą spróbować ją zalegalizować. Niemniej jednak, to zwykle wiąże się z wydatkiem rzędu kilkunastu tysięcy złotych.
W jaki sposób zatem postępować zgodnie z prawem? Wszystkie komponenty tworzące zabudowę balkonu powinny zostać zainstalowane po uzyskaniu pisemnej aprobaty zarządcy budynku (czasami może to być związane z potrzebą przedstawienia projektu). Dodatkowo, umieszczenie konstrukcji wyższej niż 3 metry wymaga zgłoszenia w starostwie lub urzędzie miejskim. Należy to uczynić nie później niż 21 dni przed przystąpieniem do prac.
AW
