Hiszpański sektor nieruchomości zanotował w styczniu okres spowolnienia. Obroty mieszkaniami zmniejszyły się o 5% w porównaniu rok do roku, co stanowi najsłabszy rezultat od połowy roku 2024. Zaskakująco, segment kredytowy przeżywa dobry czas – liczba hipotek wzrosła o 6,3%, osiągając najwyższą styczniową wartość od 15 lat.

Początek roku 2026 przyniósł spadek dynamiki na hiszpańskim rynku obrotu nieruchomościami. Zgodnie z danymi Krajowego Instytutu Statystycznego (INE), ilość realizacji kupna-sprzedaży lokali mieszkalnych zmniejszyła się o 5,0% w skali dwunastu miesięcy, osiągając wartość 57 489 transakcji. Dane Rejestru Nieruchomości, bazujące na wpisach do ksiąg wieczystych, wskazują na obniżenie rzędu 7,0% (56 776 operacji). To najdotkliwszy regres od czerwca 2024 roku, co zatrzymuje tendencję wzrostową z zeszłego roku i sugeruje osiągnięcie punktu przesycenia popytu przy obecnych poziomach cen.
Jak zaznacza "La Razon", pomimo spadku wielkości sprzedaży, sektor finansowania zewnętrznego odnotował wzrosty. Ilość świeżo udzielonych kredytów hipotecznych na cele mieszkaniowe wzrosła o 6,3% r/r, osiągając poziom 40 273 umów – co stanowi najlepszy wynik styczniowy od roku 2011. Przeciętna wartość kredytu hipotecznego poszła w górę o 8,6% rdr do wartości 165 677 euro. Te dane utwierdzają w przekonaniu, że choć liczba transakcji się kurczy, nabywcy w coraz większym stopniu polegają na finansowaniu zewnętrznym.
W strukturze rynku zauważalna jest wyższość dynamiki rynku pierwotnego nad wtórnym w perspektywie krótkoterminowej. Zapotrzebowanie na nowe lokale mieszkalne zwiększyło się o 16,1% w ujęciu miesiąc do miesiąca (grudzień-styczeń), co jest wynikiem niedoboru nowej podaży. W porównaniu rocznym spadek sprzedaży mieszkań z drugiej ręki (-5,4%) był bardziej znaczący niż w przypadku mieszkań nowych (-3,8%). Proporcja mieszkań z rynku pierwotnego wyniosła 93% (obniżenie o 5,2% r/r), podczas gdy segment mieszkań socjalnych (VPO) zmniejszył się o 2,6% r/r.
Sytuacja regionalna przejawia wyraźne różnice. Największe spadki sprzedaży zaobserwowano na Wyspach Kanaryjskich (-21,9%) i we Wspólnocie Madrytu (-19,6%). Natomiast wzrosty aktywności utrzymały się w Nawarze (+20,5%), La Rioja (+11,8%), Kraju Basków (+9,2%) oraz Andaluzji (+4,5%). Takie zróżnicowanie nasuwa wniosek, że rynki z najwyższym stopniem rozgrzania cen wchodzą w etap korekty szybciej niż regiony o lepszej dostępności mieszkaniowej.
Prognozy na rok 2026 wskazują na dalszą normalizację. Po rekordowym roku 2025 (714 237 transakcji), rynek zmierza do stanu równowagi między wysoką wyceną aktywów a słabnącą siłą nabywczą. Średni koszt kredytu ustabilizował się na poziomie około 2,88%, co przy utrzymującym się wzroście cen mieszkań (przeciętnie 2 300 euro/m²) powoduje, że najważniejszym czynnikiem dla stabilności rynku pozostaje tempo wprowadzania nowych projektów deweloperskich.
Oprac. JM
