W Bacieczkach sprzeciwiają się budowie hotelu pośród domów mieszkalnych. Miałby on być zlokalizowany przy ulicy Produkcyjnej. Ratusz wystawił zgodę, motywując to zapisami w planie zagospodarowania przestrzennego tej części miasta. Natomiast dokument ten spotkał się ze sprzeciwem – informuje "Kurier Poranny".

Budowa jest planowana na parceli przy ulicy Produkcyjnej 40. Aktualnie znajduje się tam willa w typowym stylu PRL, charakterystycznym dla architektury tej części Bacieczek. W głębi działki jest umiejscowiony stary budynek gospodarczy, a w otoczeniu przeważają domy jednorodzinne. Wkrótce jednak teren ten może przejść wyraźną metamorfozę, znacząco wpływając na krajobraz okolicy.
Spokój wkrótce się skończy?
W Bacieczkach zjawił się inwestor, który w miejscu obecnej willi zamierza wznieść hotel. Miejscowi podkreślają, że budynek ma stanąć tak, aby okna pokojów wychodziły na jedno z sąsiednich podwórek, a okna z drugiej strony miały oświetlać korytarz wzdłuż obiektu. W projekcie zaplanowano 20 komnat hotelowych – sześć na poziomie parteru oraz po siedem na pierwszym i drugim piętrze. Dodatkowo przy obiekcie przewidziano siedem stanowisk parkingowych.
9 lutego 2026 roku inwestor dostał zgodę na postawienie obiektu o charakterze usługowo-mieszkalnym w formie hotelu. Mieszkańcy Bacieczek manifestują niezadowolenie – donosi "Kurier Poranny". Lokalni zebrali ponad 220 podpisów i skierowali pismo do wojewody – Nie jesteśmy w stanie zaakceptować sąsiedztwa hotelu przy naszych domach. Spowoduje to wzmożony ruch i hałas – żalą się mieszkańcy. Obszar inwestycji znajduje się przy zbiegu z ulicą Bacieczki, w pobliżu przystanku autobusowego oraz przejścia dla pieszych, z którego korzystają dzieci udające się do szkoły, co jeszcze bardziej potęguje niechęć do tego przedsięwzięcia.
Czy za tym kryje się "drugie dno"?
Mieszkańcy Bacieczek boją się także, że inwestycja może być oszustwem i w istocie zamiast hotelu powstanie blok wielorodzinny. Podają za przykład inne budynki oznaczone jako usługowe – przy ulicach Cedrowej i Wyszyńskiego – które ostatecznie rzeczywiście przekształciły się w budynki mieszkalne.
Ratusz tłumaczy, że plan zagospodarowania przestrzennego dla tego obszaru obowiązuje od grudnia 2015 roku i respektuje charakter osiedla.
– Większość terenów została przeznaczona pod zabudowę jednorodzinną. Funkcje usługowe zostały dopuszczone jedynie przy ulicach o wyższej kategorii technicznej, takich jak ul. Produkcyjna, oraz na działkach, gdzie już istnieje podobna zabudowa. Wynikało to z obserwowanych od lat zmian, gdzie budynki przy drogach zmieniały swoje przeznaczenie z mieszkalnego na usługowe. Tereny usługowe wzdłuż ruchliwych ulic pełnią jednocześnie funkcję izolacji akustycznej i funkcjonalnej względem domów usytuowanych głębiej na osiedlu – informuje biuro prasowe w magistracie.
Przedstawiciele urzędu podkreślają, że analogiczne zjawiska zachodzą od dawna na licznych osiedlach i mają charakter niezależny od planu miejscowego. Zazwyczaj jest to spowodowane trudnościami w mieszkaniu bezpośrednio przy ulicach o dużym natężeniu ruchu pieszego i kołowego – czytamy dalej w "Kurierze Porannym".
Odnosząc się do budowy hotelu przy ul. Produkcyjnej 40, miasto podkreśla:
– Inwestor przedstawił kompletne podanie spełniające wszystkie wymogi formalne, na podstawie którego wydano pozwolenie na realizację obiektu. W przypadku użytkowania niezgodnego z tym pozwoleniem, sprawę należy zgłosić do nadzoru budowlanego.
W Urzędzie Wojewódzkim przekazano, że wojewoda ma czas na rozpatrzenie sprzeciwu do 26 marca, jednak z uwagi na złożony charakter sprawy termin zostanie wydłużony.
Inwestor wciąż nie odniósł się do kwestii planowanej inwestycji – czytamy dalej w "Kurierze Porannym".
oprac. WM
