W I kw. 2026 r. miesięczne obciążenie związane z obsługą zobowiązania hipotecznego stało się porównywalne z wydatkami na najem lokalu mieszkalnego – zakomunikował NBP w swoim kwartalnym opracowaniu dotyczącym rynku nieruchomości. Podano, że prognozowany wskaźnik rentowności kapitału własnego deweloperów przy realizacji przedsięwzięć inwestycyjnych na terenie 7 głównych aglomeracji w Polsce kształtował się na poziomie około 21 procent.

„Średnie stawki czynszów za lokale mieszkalne (z wyłączeniem opłat eksploatacyjnych i rachunków za media) w pierwszym kwartale 2026 roku zanotowały niewielki wzrost w ujęciu kwartał do kwartału w stolicy, podczas gdy w grupie sześciu największych metropolii (6M) oraz dziesięciu miast (10M) odnotowano niewielkie spadki. Koszt związany z obsługą zobowiązania hipotecznego na nieruchomości zrównał się z wydatkami na wynajem lokalu mieszkalnego. Ilość lokali mieszkalnych udostępnianych do wynajmu przez podmioty komercyjne na koniec marca 2026 roku wynosiła około 29,9 tys., co oznacza niewielki wzrost rok do roku, jednakże nadal stanowiło to marginalną część ogólnej puli zasobów mieszkaniowych w Polsce (około 1%)” – poinformował Narodowy Bank Polski we wtorek.
Z kolei przeciętny dochód z inwestycji w nieruchomości na wynajem w siedmiu metropoliach (7M), nieuwzględniający kosztów transakcyjnych, wydatków na remonty ani potencjalnych zmian wartości nieruchomości, poniesiony ze środków własnych, był nieznacznie wyższy od oprocentowania lokat bankowych, jednakże pozostawał niższy niż zwrot z inwestycji w papiery dłużne Skarbu Państwa o dziesięcioletnim terminie zapadalności.
Bank centralny oszacował również, że przeciętna stopa zwrotu z zainwestowanego kapitału własnego (ROE) wśród deweloperów mieszkaniowych realizujących projekty inwestycyjne w siedmiu największych miastach Polski utrzymywała się na poziomie około 21 proc.
„W dalszym ciągu obserwowano zróżnicowanie tego wskaźnika pomiędzy poszczególnymi rynkami. Na wysokość ROE wpływały stabilne ceny transakcyjne nieruchomości mieszkalnych, wzrost kosztów po stronie producentów (koszty pracy, ceny gruntów budowlanych, a także zwiększone koszty zarządzania inwestycją w obliczu niższej od oczekiwań sprzedaży) oraz sposób pozyskiwania finansowania przez deweloperów (głównie środki własne, zaliczki od nabywców oraz inne zobowiązania)” – zaznaczył NBP w swoim raporcie. (PAP Biznes)
tus/ gor/ mmu/
