Niemiecki wniosek o złoto w USA. Powraca kwestia powrotu rezerw kruszcu.

Niemcy dysponują drugimi co do wielkości zasobami złota na świecie, plasując się tuż za Stanami Zjednoczonymi. Jednakże fakt, iż przeszło 1200 ton cennego metalu znajduje się w podziemiach nowojorskiego Fed-u, wzbudza w Berlinie coraz większy niepokój. W erze zawirowań geopolitycznych, nieprzewidywalnej polityki Donalda Trumpa i osłabiającego się dolara, niemieccy ekonomiści i politycy zadają kluczowe pytanie: czy w razie kryzysu sojusznik na pewno zwróci niemieckie złoto?

Niemcy pytają o swoje złoto w USA. Wraca temat repatriacji złotych rezerw

fot. Denis—S / / Shutterstock

Złoto od dawna odgrywa rolę bezpiecznej przystani, lecz obecnie jego znaczenie wzrasta w sposób gwałtowny. Globalne niepokoje, odwracanie się banków centralnych od amerykańskich obligacji na rzecz realnych aktywów oraz obawy inflacyjne windowały ceny kruszcu na rekordowe pułapy. Dla Niemiec, posiadających drugie pod względem wielkości rezerwy złota na globie (3350,3 tony), jest to majątek o gigantycznym znaczeniu.

Największe rezerwy złota i ich udział w rezerwach walutowych
Lp. Państwo Tony złota Udział w rezerwach (%)
1 USA 8133,5 78,50%
2 Niemcy 3350,3 77,60%
3 Włochy 2451,8 74,40%
4 Francja 2437 75,10%
5 Rosja 2326,5 36,20%
6 Chiny 2306,4 6,70%
7 Szwajcaria 1039,9 11,20%
8 Indie 880,2 13,20%
9 Japonia 846 6,90%
10 Turcja 644,3 48,80%
11 Holandia 612,5 72,70%
12 Polska 550 28,20%
13 EBC 506,5 12,30%
Dane WGC oraz PBOC ora PBOC, stan na styczeń 2025 r.

U schyłku 2024 roku wartość niemieckiego złota oszacowano na 286,7 miliarda dolarów. Obecnie, przy aktualnych cenach rynkowych (4711 USD/oz.), ten sam zasób jest wart blisko 507,5 miliarda dolarów. Dla porównania, kluczowe wydatki budżetu federalnego w 2025 r. osiągnęły poziom około 595 mld dolarów (po dzisiejszym kursie).

Według Bundesbanku, we Frankfurcie nad Menem ma się znajdować przeszło 50 procent niemieckich rezerw złota (niemal 1750 ton), natomiast pozostałe sztaby są zlokalizowane w Banku Rezerwy Federalnej w Nowym Jorku (1236 ton) oraz skarbcach Banku Anglii w Londynie (405 ton).

Złoto czy bitcoin? Salwador kupuje jedno i drugie

Czytaj więcej…

Drugie pod względem wielkości zasoby złota stanowią spuściznę po systemie stałych kursów walutowych z Bretton Woods, który utworzono pod koniec II wojny światowej. „W tamtym okresie wszystkie kursy walut były powiązane z dolarem, a dolar miał połączenie ze złotem” – objaśnił dr Markus Demary, główny ekonomista ds. polityki pieniężnej i rynków finansowych w Niemieckim Instytucie Ekonomicznym (IW), w rozmowie z Euronews.

„Niemcy miały wysokie nadwyżki eksportowe w relacjach z USA, dlatego nagromadziliśmy spore ilości dolarów. Aby utrzymać stały kurs wymiany, zamienialiśmy te dolary na złoto. W ten sposób budowaliśmy te rezerwy” – dodał. 

Obawy o narodowy skarb Niemiec

Dyskusja, która wcześniej toczyła się na łamach specjalistycznych mediów, aktualnie przeniknęła do głównego nurtu. Przyczyna? Powrót Donalda Trumpa na stanowisko prezydenta USA i jego ostra retoryka. Wobec konfrontacji Trumpa z Europą w Davos w kwestii Grenlandii, niemieccy politycy oraz część ekonomistów zaczęli apelować o przetransportowanie złota ze Stanów Zjednoczonych.

Michael Jäger, prezes Europejskiego Stowarzyszenia Podatników, przestrzega: „Trump jest nieprzewidywalny i czyni wszystko, by generować przychody” – oświadczył w rozmowie z lokalnymi mediami, donosi "The Guardian". 

Z tego względu nasze złoto nie jest już bezpieczne w sejfach Rezerwy Federalnej – dodał.

Jäger przywołuje tutaj m.in. kontrowersje wokół Grenlandii, sugerując, że w wypadku zaostrzenia sporów, dostęp do niemieckiego kruszcu może zostać zablokowany. W podobnym tonie wypowiada się Emanuel Mönch, prominentny ekonomista i były szef działu badań w niemieckim Bundesbanku, który nawoływał do sprowadzenia złota do kraju.

„Mając na uwadze obecną sytuację geopolityczną, przechowywanie tak znacznej ilości złota w USA wydaje się niebezpieczne” – oznajmił w rozmowie z gazetą finansową Handelsblatt. „W imię większej niezależności strategicznej od USA, Bundesbank powinien zatem rozważyć repatriację złota” – dodał. 

Entuzjaści przewiezienia kruszcu do kraju, tacy jak Katharina Beck z Partii Zielonych, podkreślali w parlamencie, że złoto to „ważny element stabilności i zaufania”, który nie może przeistoczyć się w „pionka w rozgrywkach geopolitycznych”. Prof. Ulrike Neyer z Uniwersytetu w Düsseldorfie, w rozmowie dla Rheinische Post oznajmił, że „z powodu Trumpa Stany Zjednoczone przestały być wiarygodnym partnerem”.

Z kolei europoseł Marie-Agnes Strack-Zimmermann z FDP wprost nazywa obecny stan rzeczy „nieakceptowalnym”.

Fakt, że Niemcy są prawnym posiadaczem złota, lecz nie mogą wykonywać nieograniczonej kontroli fizycznej nad tymi aktywami, stanowi rosnące ryzyko – powiedziała.

Zażądała od rządu federalnego przywiezienia złota z powrotem do kraju.

Stefan Kornelius, rzecznik rządu koalicyjnego Friedricha Merza, oznajmił niedawno, że wycofanie rezerw złota nie jest obecnie brane pod uwagę. Frauke Heiligenstadt z koalicyjnego SPD, orzekła, że choć rozumie obawy części polityków i ekonomistów, Bundesbank nie powinien podejmować nagłych działań, gdyż „niemieckie rezerwy złota są dobrze zdywersyfikowane”. Dodała, że trzymanie części złota w Nowym Jorku wciąż ma sens, ponieważ „Niemcy, Europa i Stany Zjednoczone są silnie powiązane pod względem polityki finansowej”.

Bundesbank spokojny o złoto Niemiec

Kwestia repatriacji niemieckiego złota nabrała na sile w ostatnich tygodniach, jednak nie jest nowa. W kwietniu, kiedy Donald Trump wstrząsnął rynkami, ogłaszając wysokie cła na towary z większości państw świata, Marco Wanderwitz, niemiecki prawnik i prominentny polityk CDU, przypominał, że optował za prawem urzędników krajowych do wycofania oraz weryfikacji złota. Markus Ferber, europoseł CDU, także domagał się, by niemieckim urzędnikom pozwolono na osobistą inspekcję złota przechowywanego w USA.

Już wtedy pytany o komentarz Bundesbank stwierdził, że amerykańska Rezerwa Federalna jest rzetelnym i godnym zaufania partnerem w zakresie przechowywania rezerw. W przemówieniu wygłoszonym w październiku ubiegłego roku na posiedzeniu Międzynarodowego Funduszu Walutowego prezes Bundesbanku, Joachim Nagel, zapewnił, że nie ma „żadnego powodu do obaw” w związku z niemieckim złotem przechowywanym w amerykańskiej Rezerwie Federalnej.

Obecnie prezes Bundesbanku powiedział dziennikowi „Frankfurter Allgemeine Zeitung”, iż: „Nie ulega wątpliwości, że niemieckie złoto jest bezpieczne w Rezerwie Federalnej USA w Nowym Jorku”. Joachim Nagel dodał, że Bundesbank regularnie analizuje, jak są przechowywane rezerwy i zwrócił uwagę, że w związku z tym dekadę temu podjęto decyzję o sprowadzeniu 300 ton złota z Nowego Jorku do Frankfurtu.

Polska sprowadziła ostatnio 100 ton złota

Niemcy nie są osamotnione w swoich obawach, ponieważ o transporcie złota mówi się również od dłuższego czasu w Polsce, zwłaszcza w ostatnich dwóch latach, kiedy to NBP dwukrotnie z rzędu stał się największym nabywcą złota wśród banków centralnych na świecie, powiększając rezerwy o ponad 192 tony. Więcej na temat repatriacji złota do polski w artykule „Czas na transport złota NBP do Polski”. Warto jednak wspomnieć, że proces sprowadzania złota do Polski NBP już realizował w swojej historii.

W 2019 r. do Polski z Banku Anglii przetransportowano 3,214 mln uncji trojańskich, czyli 100 ton złota. Jak informował NBP, w sumie odbyło się osiem transportów, każdy po 1000 sztab. Złoto przewieziono specjalnie w tym celu wyczarterowanymi samolotami przy asyście policji, Straży Granicznej i portów lotniczych w Warszawie oraz Poznaniu.

Później dowiedzieliśmy się, że decyzją zarządu NBP rezerwy banku centralnego będą składowane w trzech państwach: w Polsce, USA (skarbiec Rezerwy Federalnej w Nowym Jorku) i Wielkiej Brytanii (skarbiec Banku Anglii w Londynie). Według najnowszych oficjalnych danych (raport roczny za 2024 r.) niemal 105 ton złota NBP było w Polsce, co oznacza, że obecnie około 445 ton, a dokładniej około 81 proc. polskich rezerw złota, znajdowało się w USA i Wielkiej Brytanii.

Wracając do tematu niemieckiego, należy wspomnieć o przeciwnikach idei nagłego przewiezienia złota naszych zachodnich sąsiadów z USA do skarbców Bundesbanku. Takim oponentem jest m.in. prof. Clemens Fuest, prezes szanowanego Instytutu Badań Ekonomicznych (Ifo). Ostrzega, że gwałtowny ruch Berlina mógłby zostać odebrany jako przejaw braku zaufania wobec Waszyngtonu i jedynie „dolać oliwy do ognia” w i tak już napiętych relacjach.

Wspomniany dr Markus Demary powiedział w wywiadzie dla Euronews, że należy rozważyć argumenty za i przeciw w kwestii repatriacji niemieckiego złota z USA do Niemiec. „Powiedziałbym, że zalety pozostawienia złota w USA przeważają nad wadami” – stwierdził ekonomista. 

No votes yet.
Please wait...

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *