Język: Polski “Okres letni zapowiadał się znakomicie, jednak potem nagle wszystko się załamało” – dzieli się współzałożyciel Itaki, Mariusz Jańczuk, w rozmowie z magazynem “Forbes”. Jak podkreśla, standardowe cenowo wyjazdy już się nie sprzedają, a choć rozumie obawy dotyczące podróży do Dubaju czy Kataru, to niechęć do miejsc takich jak Cypr określa mianem histerii.

Przy planowaniu urlopu nikt nie chce się martwić niczym poza pogodą i zawartością bagażu, a tym bardziej procesem rejestracji w aplikacji Odyseusz.
30 tysięcy Polaków zrezygnowało już z wakacji
Według szefa Itaki, Egipt zimą stanowił motor napędowy – samoloty latały z pełnym obłożeniem turystów. Obecnie biuro podróży organizuje tam wyjazdy, lecz już po „nietypowych” stawkach. T około 30 tys. osób postanowiło anulować swoje plany wakacyjne, co skutkowało tym, że firma musiała zwrócić im wpłacone środki. To z kolei niosło dla Itaki pewne komplikacje w relacjach z liniami lotniczymi i obiektami hotelowymi.
Zmniejszone zainteresowanie można zaobserwować również w odniesieniu do wypoczynku w Turcji, zwłaszcza w regionie Antalyi.
Wsparcie z Allegro i zwrot ku ofertom „last minute”. Itaka koryguje strategię
Biuro nie ma możliwości przerzucenia poniesionych kosztów na klientów. „Nie w obecnych warunkach rynkowych. Każdy, kto spróbuje wymusić na ludziach dodatkowe opłaty i podwyżki, poniesie klęskę […] Ludzie zastanawiają się nad możliwością przesunięcia terminów wakacyjnych” – tłumaczy Jańczuk.
Warto zaznaczyć, że ceny na rynku są obecnie faktycznie niższe niż w roku ubiegłym, co jest paradoksalne, zważywszy na wzrost kosztów. Wyjazdy wakacyjne są tańsze, niż powinny być – dodaje.
Aby dotrzeć do jak najszerszej grupy odbiorców, Itaka nawiązała współpracę z Allegro, które stało się platformą dystrybucyjną. Ponadto, firma skoncentruje się na propozycjach „last minute”, ponieważ w tym sezonie turystyka „jest na nie skazana”.
Przeczytaj również
Masowy odpływ od Egiptu i Turcji. Wojna drastycznie modyfikuje plany wakacyjne Europejczyków
opr. aw
