Kierownik oddziału ze Szpitala im. Franciszka Raszei w Poznaniu może trafić za kratki nawet na 20 lat. Mężczyzna rzekomo usunąć 24-letniej pacjentce guz nowotworowy jajnika. W zamian za to, doszczętnie odebrał jej zdolność do prokreacji. Kwestia ta wpłynęła do prokuratury, lekarzowi przedstawiono oskarżenia.

Lekarz Dariusz S. obwiniony o błąd lekarski w poznańskim szpitalu
Zdarzenie miało miejsce w 2024 roku w Szpitalu im. Franciszka Raszei w Poznaniu. 24-letnia Wiktoria zgłosiła się do ośrodka z silnym bólem brzucha. Badania ujawniły, że kobieta najprawdopodobniej cierpi na raka jajnika.
Pacjentka niezwłocznie została skierowana na zabieg wycięcia organu. Była wtedy przeświadczona, że nie uniemożliwi jej to zajścia w ciążę w przyszłości.
Ordynator Dariusz S. miał dopuścić się jednak poważnego naruszenia procedur medycznych, które pozbawiło 24-latkę możliwości posiadania dzieci. Jak ustalili reporterzy “Gazety Wyborczej”, lekarz zamiast zaczekać na rezultaty badań histopatologicznych, osobiście zadecydował o usunięciu obu jajników i macicy.
Poznań. Lekarz miał nie czekać na wyniki. Tragedia w szpitalu
Kilka dni po operacji 24-letnią Wiktorię poinformowano o wycięciu wszystkich trzech narządów. Mimo, że przed zabiegiem lekarz nie był pewny, czy rak jajnika ma charakter złośliwy, mimo wszystko podjął decyzję o drastycznym przebiegu operacji.
Incydent trafił do poznańskiej prokuratury, która prowadzi w stosunku do Dariusza S. dochodzenie. Jak powiedział rzecznik Prokuratury Okręgowej w Poznaniu prok. Łukasz Wawrzyniak, za popełnione przestępstwo lekarzowi grozi do 20 lat pozbawienia wolności.
WIDEO: Skandal w poznańskim szpitalu. Lekarzowi grozi do 20 lat więzienia

– Najpoważniejszy zarzut to jest wywołanie ciężkiego uszkodzenia ciała pokrzywdzonej i tutaj jest groźba od trzech lat do 20 lat kary pozbawienia wolności – oznajmił. Lekarz będdzie również osądzony za potwierdzenie nieprawdy.
Dariusz S. nie uznał się za winnego i zrezygnował ze składania wyjaśnień. Prokurator zastosował wobec niego zabezpieczenie majątkowe.
Od 2024 roku Szpital im. Franciszka Raszei i Poznaniu stał po stronie Dariusza S., motywując to brakiem wyroku skazującego. Instytucja podtrzymuje dotychczasowe stanowisko, że darzy go pełnym zaufaniem.
Jak dowiedział się reporter Polsat News, odrębne postępowanie w stosunku do ordynatora prowadzi także Wielkopolska Izba Lekarska.
Dostrzegłeś coś ważnego? Prześlij zdjęcie, film lub napisz, co się wydarzyło. Skorzystaj z naszej Wrzutni
WIDEO: "Entuzjazm się odrodził". Ambasador o nastrojach Polaków wobec Ukraińców
Maria Kosiarz/polsatnews.pl
