– Szef Kancelarii Prezydenta RP, Zbigniew Bogucki, obwieścił we wtorek, że są dwie podstawowe przyczyny, dla których głowa państwa przyjął przysięgę od dwójki sędziów. Polityk podkreślił potrzebę dopełnienia składu Trybunału Konstytucyjnego do poziomu 11 osób oraz liczbę wakatów, które zaistniały w TK po desygnowaniu Karola Nawrockiego na stanowisko prezydenta.

Zbigniew Bogucki o motywach decyzji prezydenta w kwestii dwojga sędziów TK
Zbigniew Bogucki zabrał głos przed przedstawicielami mediów podczas konferencji prasowej w czwartek, krótko po godzinie 12:30. Wcześniej prezydent Karol Nawrocki odebrał zobowiązanie od dwóch sędziów Trybunału Konstytucyjnego: Dariusza Szostka i Magdaleny Bentkowskiej.
– Istnieją dwie zasadnicze racje, z jakich prezydent dnia dzisiejszego przyjął zobowiązania od dwóch osób (spomiędzy sześciu – red.) wybranych przez Sejm na pozycję, bądź rolę sędziów Trybunału Konstytucyjnego – objaśnił przedstawiciel administracji prezydenckiej.
“Dwa zasadnicze powody”. Bogucki o postanowieniu prezydenta
– Po pierwsze, proszę zwrócić uwagę na kolejność zdarzeń: prezydent Rzeczypospolitej został zaprzysiężony 6 sierpnia 2025 roku i dwa etaty po zaprzysiężeniu przestały istnieć, czyli w trakcie prezydentury Nawrockiego zostały zwolnione – wytłumaczył
– Prezydent uznał, że to fundamentalna powinność jego, jako głowy państwa, ale także w kontekście proponowanego mandatu od 6 sierpnia, aby te dwa wolne stanowiska obsadzić – kontynuował Bogucki. Nadmienił, że prezydent ponosi odpowiedzialność “za wszystko, co ma miejsce w toku jego urzędowania”.
– Natomiast drugi motyw jest jednakowo istotny. Traktuje o kwestie tego, jak Trybunał Konstytucyjny powinien funkcjonować. Pozwolę sobie przypomnieć, że w Trybunale Konstytucyjnym zasiada zaledwie 9 sędziów. Konstytucyjny komplet Trybunału, to jest 15 sędziów. Jednakże zgodnie z obowiązującą, zgodną z konstytucją, z ustawą pełny skład Trybunału Konstytucyjnego to minimum 11 sędziów – rzekł.
– Stąd, jeżeli obecnie mamy 9 sędziów, to dwóch sędziów, którzy dzisiaj powinni dołączyć do grona sędziów Trybunału Konstytucyjnego po złożeniu przysięgi, uzupełnia ten wymóg ustawowy, aby Trybunał Konstytucyjny działał w rozumieniu ustawy, w kompletnym składzie, czyli 11 sędziów – podkreślił Bogucki. Dodał, że kompletny skład jest nieodzowny do rozstrzygania najpoważniejszych konfliktów konstytucyjnych.
“Przestrzegam”. Bogucki skierował słowa do nie zaprzysiężonych sędziów
Bogucki odniósł się również do opinii, które sugerują, że fizyczna obecność głowy państwa nie jest niezbędna do zaprzysiężenia sędziów Trybunału Konstytucyjnego.
– Ostrzegam wszystkich, którzy mniemają, że sędziowie TK mogą złożyć przysięgę w inny sposób lub przed innym organem niż prezydent. Byłoby to naruszeniem konstytucji i poważnym przestępstwem – zaznaczył szef KPRP.
Dodał, że osoby, które w inny sposób usiłowałyby złożyć przysięgę, w żadnym wypadku nie stałyby się w pełni uprawnionymi sędziami Trybunału Konstytucyjnego.
“Nie ma decyzji”. Bogucki o czterech wolnych stanowiskach w TK
Dziennikarze dopytywali jednak polityka o decyzję Nawrockiego w kwestii pozostałych czterech sędziów, którzy zostali wytypowani przez Sejm, ale nie zostali zaproszeni do złożenia przysięgi przed prezydentem. Urzędnik przyznał, że głowa państwa nie podjęła jeszcze w tej sprawie rozstrzygnięcia.
– Brak decyzji co do pozostałych 4 osób wybranych na sędziów TK; ze względu na poważne naruszenia proceduralne Sejmu, sytuacja jest obecnie analizowana – wyjaśnił Bogucki.
Przypomnijmy, że na urząd sędziów TK wybrano również: sędziego i przewodniczącego komisji kodyfikacyjnej ustroju sądownictwa i prokuratury przy MS Krystiana Markiewicza; dr hab. nauk prawnych, prof. w Instytucie Nauk Prawnych PAN Macieja Taborowskiego; dr hab. nauk prawnych, prof. w Katedrze Postępowania Cywilnego na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego Marcina Dziurdę; sędzię, dotychczas prezes Sądu Okręgowego w Opolu Annę Korwin-Piotrowską.
Ujrzałeś coś istotnego? Prześlij zdjęcie, film lub opisz, co się wydarzyło. Wykorzystaj naszą Wrzutnię
WIDEO: Były szkoleniowiec reprezentacji skrytykował graczy. "To nieakceptowalne"
Mateusz Balcerek/polsatnews.pl
