Niemal 800 tys. zł – dokładnie tyle w minionym roku musieli oddać obywatele woj. lubuskiego, którzy nieodpowiednio użytkowali zwolnienie chorobowe. – Rozmiar nadużyć w dalszym ciągu jest dostrzegalny – zaznaczała regionalna rzeczniczka prasowa ZUS Agata Muchowska. Żwiadczenie musieli oddać m.in. ci, którzy podczas przebywania na L4 chełpili się fotkami z Paryża czy Zanzibaru.

ZUS zabrał pracownikom zasiłki za niewłaściwe używanie L4
Lubuski oddział ZUS zrealizował w zeszłym roku ponad 11 tysięcy inspekcji pracowników korzystających ze zwolnienia lekarskiego. Na początku kontrolowano, czy chory posługuje się zwolnieniem zgodnie z rekomendacjami lekarza. W tym zakresie sprawdzono 5 tysięcy osób, z których 500 musiało zwrócić zasiłek (łącznie 766 tys. zł.).
Niewłaściwe używanie L4 to np. zamieszczanie w mediach społecznościowych relacji z wyjazdów, mimo braku identycznych wytycznych od lekarza. Właśnie z tego powodu swój zasiłek musiał oddać mężczyzna, który podczas zwolnienia lekarskiego wybrał się na romantyczną podróż do Paryża. “Chory” i na bieżąco komunikował wyjazd na portalu społecznościowym.
Wyjechali na urlop w trakcie zwolnienia lekarskiego. ZUS odebrał im zasiłek
Analogicznych przypadków w woj. lubuskim odkryto dużo więcej. Prawo do zasiłku utracił także pracownik, który zamiast powracać do zdrowia, na zwolnieniu zaczął prowadzić identyczną działalność, jak jego pracodawca.
Z zabraniem świadczenia musiał się pogodzić również mężczyzna, który wrzucił do mediów społecznościowych fotografię… z małpką na ramieniu. Ubezpieczony w trakcie zwolnienia chorobowego wyjechał na Zanzibar i szczycił się zdjęciami z wojaży w sieci.
Rzeczniczka lubuskiego oddziału ZUS zaznaczyła, że chociaż aktywność pracowników w mediach społecznościowych nie jest obserwowana na bieżąco, ZUS otrzymuje sygnały o nieprawidłowościach np. poprzez zrzuty ekranu. Wtedy zakład ma obowiązek to zweryfikować i na tej podstawie może zakwestionować używanie zwolnienia lekarskiego.
– Należy pamiętać, że zwolnienie lekarskie jest po to, aby jak najprędzej odzyskać zdrowie i wrócić do pracy, i nie można go traktować jako ekstra urlopu. Czym innym będzie zatem podejmowanie aktywności zaleconej przez lekarza, a czym innym remontowanie mieszkania – oznajmiła Muchowska.
Dodała, że chory może przebywać podczas zwolnienia lekarskiego poza domem, np. u krewnych bądź partnera, gdzie będzie miał zapewnioną lepszą opiekę. W takiej sytuacji powinien w ciągu trzech dni od wystawienia zwolnienia poinformować o tym ZUS i pracodawcę.
Zmiany w przepisach o L4. “System stanie się bardziej elastyczny”
Drugi obszar kontroli ZUS to weryfikacja zasadności orzekania o niezdolności do pracy. Chodzi tu zwłaszcza o nadmiernie długie zwolnienia w odniesieniu do postawionej diagnozy oraz L4 wystawiane przez lekarzy masowo.
Jak mówiła rzeczniczka, nowe regulacje, które właśnie wchodzą w życie, nadają kontrolerom szersze pełnomocnictwa, a definicja aktywności zakazanej na chorobowym staje się bardziej klarowna. Zgodnie z nowymi zasadami ZUS może kontrolować także zwolnienia na opiekę nad członkiem rodziny oraz domagać się od ubezpieczonego wyjaśnień niezbędnych do oceny zasadności L4.
Pierwsze modyfikacje weszły w życie 27 stycznia. Natomiast od kwietnia orzeczenia o rehabilitacji będą mogli wydawać także wykwalifikowani fizjoterapeuci, a o niezdolności do samodzielnego istnienia – wyspecjalizowane pielęgniarki. Dodatkowo, zmienią się też reguły odbierania zasiłków. Dotychczasowe “niewłaściwe używanie” L4 będzie od tej pory definiowane jako “podejmowanie aktywności sprzecznej z celem zwolnienia”.
Samo wyjście z domu nie będzie w tym przypadku powodem do odebrania świadczenia, ale czynności, które opóźniają powrót do zdrowia – już tak. Kontrolerzy zyskają też prawo do legitymowania osób w miejscu inspekcji i zbierania informacji od pracodawców oraz lekarzy prowadzących.
– Dalekosiężne zmiany zaplanowano na styczeń 2027 r. System stanie się bardziej elastyczny dla osób pracujących w kilku miejscach. Jeśli choroba umożliwi pracę zdalną u jednego pracodawcy, a uniemożliwi fizyczną u drugiego, lekarz nie będzie musiał wystawiać zwolnienia na oba etaty. Ponadto, badania orzeczników będą mogły odbywać się zdalnie poprzez wideorozmowę, a większość spraw rozstrzygnie jeden lekarz, co znacznie przyspieszy procedury – dodała Muchowska.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni
WIDEO: "Już Pan pajacuje?". Spięcie w studiu Polsat News
Maria Kosiarz/polsatnews.pl/PAP
