Drużyna narodowa Polski zwyciężyła na PGE Narodowym z Albanią 2:1 i nadal walczy o udział w piłkarskich mistrzostwach świata. Gole dla biało-czerwonych strzelili Robert Lewandowski i Piotr Zieliński. We wtorek o kwalifikację na piłkarski czempionat globu Polacy zmierzą się ze Szwecją, która ograła 3:1 Ukrainę.

Polska triumfuje nad Albanią
Polska zwyciężyła na PGE Narodowym w Warszawie z Albanią 2:1 (0:1) i zagra w finale play-off o awans do piłkarskiego mundialu. We wtorek przeciwnikiem biało-czerwonych w Sztokholmie będzie Szwecja, która pokonała w Walencji Ukrainę 3:1. Spotkanie na PGE Narodowym obserwował komplet widzów, w tym prezydent RP Karol Nawrocki.
W bramce, z powodu absencji kontuzjowanego Łukasza Skorupskiego, selekcjoner desygnował do gry Kamila Grabarę. Bramkarz Wolfsburga był jednym z dwóch graczy, obok Roberta Lewandowskiego, występujących w tym starciu w specjalnej masce ochronnej.
Od samego początku szansę otrzymał też pomocnik Sturmu Graz Filip Rózga (trzeci występ w kadrze), natomiast na ławce rezerwowych rozpoczął robiący furorę w lidze portugalskiej Oskar Pietuszewski. 17-latek z FC Porto pojawił się na murawie w 46. minucie, debiutując w kadrze i zastępując właśnie Rózgę.
Trener Urban wspomniał przed meczem, że spodziewa się Albanii z “nastawieniem defensywnym”. I faktycznie, podopieczni Sylvinho od początku koncentrowali się na obronie i poszukiwaniu okazji w kontrach. Biało-czerwoni mieli przewagę, lecz zarazem znaczne trudności z przedarciem się przez szeregi dobrze zorganizowanej formacji rywali.
Mecz Polska – Albania. Biało-czerwoni lepsi
“My chcemy gola” – coraz głośniej rozbrzmiewało z trybun, coraz częściej słychać było także gwizdy. W 42. minucie gwizdy polskich kibiców stały się jeszcze donośniejsze, natomiast albańscy fani wpadli w euforię. Po pomyłce Jana Bednarka sam na sam przed Grabarą stanął Arber Hoxha, ominął polskiego golkipera i z ostrego kąta umieścił piłkę w siatce.
Wchodzącego na boisko od początku drugiej połowy Pietuszewskiego przywitała gromka owacja. Kibice ponownie uwierzyli, że ten mecz da się wygrać. Akcje biało-czerwonych były groźniejsze niż w pierwszej odsłonie, okazje mieli Jakub Kamiński (źle opanował piłkę w dogodnej sytuacji) oraz próbujący uderzenia z dystansu Piotr Zieliński.
Albańczycy groźnie kontratakowali i w 54. minucie stanęli przed wyborna szansą, lecz Qazim Laci uderzył niecelnie. Ekipa Urbana mogła w tej sytuacji mówić o dużym szczęściu…
Jak to nierzadko w piłce nożnej bywa, jeżeli ktoś zaprzepaszcza idealną szansę, to wkrótce potem sam traci bramkę. W 63. minucie po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Sebastiana Szymańskiego celnym strzałem głową z bliskiej odległości popisał się Lewandowski, zdobywając swoją 89. bramkę w kadrze.
Zwycięstwo Polski na PGE Narodowym. We wtorek starcie ze Szwecją
Emocje sięgały zenitu. W 72. minucie Grabara nie dał się pokonać w sytuacji jeden na jeden wprowadzonemu z ławki Stavro Pilo. Odpowiedź ekipy Urbana była natychmiastowa – po precyzyjnym uderzeniu z dystansu gola na 2:1 zdobył Zieliński. W 82. minucie pomocnik Interu zszedł z boiska, zastąpił go wracający po długiej absencji spowodowanej urazem Jakub Moder.
Reprezentacja Polski zmierzy się 31 marca w finale barażowym w Sztokholmie ze Szwecją, która w innym czwartkowym półfinale pokonała w Walencji występującą tam w roli gospodarza Ukrainę 3:1. Natomiast przegrani zagrają tego dnia ze sobą towarzysko.
To będzie drugi z kolei finał barażowy o mundial Polski ze Szwecją. W marcu 2022 roku biało-czerwoni zwyciężyli w Chorzowie 2:0. Zwycięzca “polskiej” ścieżki barażowej trafi do mundialowej grupy F, gdzie jego przeciwnikami będą Holandia, Japonia i Tunezja.
Dostrzegłeś coś ważnego? Wyślij zdjęcie, nagranie lub napisz, co się wydarzyło. Użyj naszej Wrzutni
WIDEO: Domy, które nigdy nie postały. Spięcie w programie na żywo
Marcin Boniecki/polsatnews.pl/PAP
