Zainicjowany po sobotnich uderzeniach USA i Izraela konflikt zbrojny w Iranie może prowadzić do pojawienia się problemów z utrzymaniem ciągłości dostaw amerykańskiego sprzętu wojskowego – zakomunikował Władysław Kosiniak-Kamysz. Minister Obrony Narodowej zaznaczył w szczególności, że odnosi się to do zasobów broni przekazywanych na rzecz Ukrainy. Szef resortu obrony podkreślił również, że nasz kraj nie uczestniczy w działaniach w Iranie.

Szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz
Władysław Kosiniak-Kamysz stwierdził we wtorek w Bratysławie, że konflikt w Iranie wpłynie na Europę, w tym Polskę i Słowację.
– Mówimy o systemie zaopatrzenia, o przesyłkach wyposażenia amerykańskiego. Jeżeli będzie następowało tak szybkie zużycie pocisków do obrony przeciwlotniczej, to istnieje prawdopodobieństwo odnośnie do dostaw sprzętu amerykańskiego dla Ukrainy – oznajmił minister.
Możliwe opóźnienia w zaopatrzeniu w broń z USA? “Istnieje ryzyko”
Szef MON wspomniał, że Polska zamówiła wiele baterii systemów rakietowych Patriot oraz uzbrojenie do samolotów wielozadaniowych F-16 i F-35.
– W związku z tym, jeżeli ten konflikt będzie się przeciągał, jeżeli potrwa dłużej niż te trzy, cztery tygodnie, o których w poniedziałek mówił prezydent Trump, to występują pewne niebezpieczeństwa dla dostaw sprzętu do nas, do Europy. Niewątpliwie dla Ukrainy w pierwszej kolejności – przekazał szef resortu obrony.
Kosiniak-Kamysz podkreślił, że Polska nie jest zaangażowana w operacji w Iranie.
– Polska dba przede wszystkim o swoich obywateli, o swoich żołnierzy przebywających w kontyngentach wojskowych w Iraku, w Libanie – na Bliskim Wschodzie. To jest nasz nadrzędny cel – obwieścił po pierwszym polsko-słowackim Forum Dialogu Obronno-Przemysłowego.
Program powstrzymywania nuklearnego. Kosiniak-Kamysz: Jeden uzupełnia drugi
Polityk nawiązał również do kwestii budowy polskiego potencjału odstraszania jądrowego, o którym wspominał premier Donald Tusk. Szef rządu oznajmił w poniedziałek, że Polska prowadzi w tej kwestii rozmowy “z Francją i grupą najbliższych europejskich sojuszników”.
Kosiniak-Kamysz oświadczył, że Polska jest zainteresowana wspólnym europejskim powstrzymywaniem nuklearnym.
– Wspólnym z Francją, wspólnym ze Stanami Zjednoczonymi, wspólnym z państwami Sojuszu Północnoatlantyckiego. Ja bym żadnego z tych elementów nie pomijał. Jeden nie wyklucza drugiego. Jeden dopełnia drugi – zaakcentował.
Prezydent Emmanuel Macron ogłosił w poniedziałek rozszerzenie francuskiego arsenału jądrowego oraz zacieśnienie współpracy z wybranymi państwami europejskimi w ramach tzw. “zaawansowanego powstrzymywania“. Dał do zrozumienia, że wydał dyspozycję zwiększenia liczby głowic, nie podając konkretnej skali. W przedsięwzięciu poza Francją i Polską mają uczestniczyć także: Belgia, Holandia, Wielka Brytania, Niemcy, Grecja, Szwecja i Dania.
Zauważyłeś coś istotnego? Prześlij zdjęcie, nagranie wideo lub opisz, co się wydarzyło. Użyj naszej Wrzutni
WIDEO: "Entuzjazm się odrodził". Ambasador o nastrojach Polaków wobec Ukraińców
jp/polsatnews.pl/PAP
