W konsekwencji napaści Rosji na Ukrainę, w sobotni poranek nad terytorium Polski wykonywały zadania bojowe samoloty dyżurne oraz statek powietrzny wczesnego wykrywania. Kilka godzin później Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych ogłosiło o zakończeniu operacji, komunikując, iż nie doszło do wtargnięcia w naszą przestrzeń powietrzną. Wcześniej w stronę ukraińskich aglomeracji z lotniskowców Tu-95MS Rosja wystrzeliła pociski samosterujące.

Polska poderwała statki powietrzne w reakcji na atak Rosji na Ukrainę. Zdjęcie ilustracyjne
“Funkcjonowanie lotnictwa wojskowego w naszej strefie powietrznej, powiązane z działaniami Federacji Rosyjskiej wymierzonymi w Ukrainę, dobiegło końca. Aktywowane stacjonarne systemy obrony przeciwlotniczej i rozpoznania radarowego powróciły do normalnej aktywności operacyjnej” – zakomunikowało Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych w aktualnym oświadczeniu na platformie X.
Polskie i sojusznicze siły powietrzne w przestworzach. Nowy komunikat armii
DORSZ doniósł, że nie odnotowano przekroczenia granicy powietrznej RP. “Wojsko Polskie nieustannie monitoruje sytuację na obszarze Ukrainy i utrzymuje stałe przygotowanie do zagwarantowania bezpieczeństwa polskiej przestrzeni powietrznej” – zapewniono.
Wojsko wyraziło wdzięczność za wsparcie NATO, Siłom Powietrznym Francji, których maszyny “współpracowały dziś przy zapewnieniu bezpieczeństwa na polskim niebie”. “Słowa uznania kierujemy również do Holenderskich Sił Zbrojnych za pomoc systemami obrony przeciwlotniczej” – dodano.
W porannym oświadczeniu Dowództwo Operacyjne RSZ informowało o rozpoczęciu aktywności polskiego i sojuszniczego lotnictwa w polskiej strefie powietrznej w powiązaniu z atakiem Federacji Rosyjskiej na terytorium Ukrainy, przeprowadzanym z użyciem środków ataku powietrznego.
“Zgodnie z obowiązującymi procedurami Dowódca Operacyjny RSZ uruchomił konieczne siły i zasoby pozostające w jego dyspozycji. Działają m. in. samoloty myśliwskie dyżurne oraz samolot wczesnego ostrzegania, a stacjonarne systemy obrony przeciwlotniczej oraz rozpoznania radiolokacyjnego osiągnęły stan podwyższonej gotowości” – komunikowało polskie wojsko.
Rosja zaatakowała Ukrainę. Celem m.in. Charków i Kijów
Dowództwo Operacyjne RSZ podkreślało, że te działania miały charakter zapobiegawczy i były skoncentrowane na zabezpieczeniu przestrzeni powietrznej i jej ochronie, w szczególności w strefach sąsiadujących z zagrożonymi obszarami. “Dowództwo Operacyjne RSZ analizuje bieżącą sytuację, a podległe siły i zasoby utrzymują gotowość do bezzwłocznej reakcji” – zapewniano w komunikacie.
Ukraińskie Siły Powietrzne informowały, że w nocy z piątku na sobotę Rosja wystrzeliła w kierunku Ukrainy z bombowców strategicznych Tu-95MS z rejonu Morza Kaspijskiego rakiety manewrujące.
Według agencji Unian w rezultacie rosyjskiego ataku w mieście Dniepr ucierpiało kilka osób. Pociski kierowały się też m.in. na Kijów. W Charkowie uszkodzony został gazociąg oraz budynek mieszkalny. Rosjanie poza pociskami manewrującymi użyli także dronów szturmowych.
Zauważyłeś coś ważnego? Prześlij zdjęcie, film lub opisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni
WIDEO: Rosyjska prowincja na froncie, mieszkańcy miast w sieci. "Mobilizacja nie cieszy się popularnością"
Marta Stępień/polsatnews.pl
