Ponad 200 km/h wskazywał licznik u 26-letniego obywatela Ukrainy, którego we wtorkowy wieczór zatrzymali funkcjonariusze policji z Warszawy. Mężczyzna gnał Alejami Jerozolimskimi, ražąco naruszając obowiązujące limity prędkości. Z relacji wynika, że mundurowi zwrócili uwagę na jego "niewyraźną, niezrozumiała mowę". Ustalono, iż był pod działaniem środków odurzających.

Ukrainiec mknął z prędkością 206 km/h przez Warszawę, był pod działaniem substancji narkotycznych
O tym zajściu stołeczna policja zawiadomiła w czwartek. Wtedy zaznaczono, iż 26-letni obywatel Ukrainy pędził Alejami Jerozolimskimi, przemieszczając się z prędkością 206 kilometrów na godzinę w strefie zabudowanej, gdzie dopuszczalna prędkości to 70 km/h.
Interwencja wobec mężczyzny miała miejsce we wtorek przed północą. Wtedy to funkcjonariusze z warszawskiej drogówki zostali skierowani na miejsce, gdzie według doniesień miały mieć miejsce nielegalne wyścigi samochodowe. Około godziny 23:30 w okolicy ulicy Batalionu AK “Włochy” spostrzegli pojazd marki Audi, poruszający się z nadmierną prędkością.
Gnał Alejami Jerozolimskimi ponad 200 km/h. Obywatel Ukrainy zatrzymany przez stróżów prawa
Z notatki policyjnej wynika, że samochód przeleciał bardzo blisko radiowozu. Kiedy funkcjonariusze dopadli pirata drogowego, ich uwagę zwróciła jego “niewyraźna, niezrozumiała mowa“. Ze względu na ten fakt obywatel Ukrainy został poddany badaniu trzeźwości, które dało wynik negatywny. Następnie przeprowadzono test na obecność narkotyków w organizmie, który tym razem wykazał, iż 26-latek był pod działaniem kokainy. Od kierowcy pobrano krew do dalszych analiz laboratoryjnych.
Mężczyzna trafił do policyjnej celi. Funkcjonariusze odebrali mu prawo jazdy. Obecnie przeciwko 26-latkowi prowadzone jest dochodzenie karne. “Równocześnie trwają działania zmierzające do zebrania materiału dowodowego dla wystąpienia z wnioskiem o zastosowanie wobec zatrzymanego środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego pozbawienia wolności” – można przeczytać.
Widziałeś istotne zdarzenie? Prześlij film, zdjęcie lub opisz sytuację. Skorzystaj z naszej Wrzutni
WIDEO: Dominik Héjj w "Gościu Wydarzeń". Analityk rysuje ponury scenariusz dla Węgier
Alicja Krause/mjo/polsatnews.pl
