Aktywistki "Ostatniego Pokolenia", które spryskały monument warszawskiej Syrenki barwnikiem zostały ukarane. "Sąd orzekł karę ograniczenia swobody na pół roku, obejmującą nakaz wykonywania pracy użytecznej społecznie w wymiarze 30 godzin miesięcznie" – zawiadomił Instytut Ordo Iuris. Julia P. i Marianna J. będą również zobowiązane do uiszczenia odszkodowań.

Dwie przedstawicielki "Ostatniego Pokolenia" osądzone za polanie farbą Pomnika Syreny
Sąd Rejonowy dla Warszawy-Śródmieścia skazał w piatek dwie przedstawicielki “Ostatniego Pokolenia” za spryskanie barwnikiem Pomnika Syreny na Powiślu w Warszawie. Incydent miał miejsce w Międzynarodowy Dzień Kobiet 2024 roku, a według ustaleń organów ścigania, straty wyceniono na 360 tys. złotych.
“Ostatnie Pokolenie”. Pomnik Syrenki w Warszawie. Sąd ogłosił wyrok
Julia P. i Marianna J. usłyszały werdykt ograniczenia swobody na 6 miesięcy, polegający na powinności wykonywania pracy użytecznej społecznie w wymiarze 30 godzin miesięcznie.
Dodatkowo aktywistki będą musiały zapłacić odszkodowania w wysokości 3 tys. zł na rzecz Narodowego Funduszu Zabytków oraz po 30 tys. zł na rzecz miasta.
Oświadczenie w sprawie wyroku upublicznił Instytut Ordo Iuris, który uczestniczył w procesie w charakterze organizacji pożytku publicznego popierającej oskarżenie.
Aktywistki osądzone. Jak uzasadniały swój czyn?
Podczas rozprawy sądowej Julia P. i Marianna J. wyjaśniały, że pomalowanie barwnikiem statuy warszawskiej Syrenki miało przyczynić się do zmian w polityce, które doprowadziłyby do podjęcia działań, mających na celu ochronę społeczeństwa przed przemianami klimatycznymi.
Dzień, w którym zdecydowały się na wandalizm też nie był losowy, ponieważ jak zeznały, chciały przyciągnąć wokół tego, co robią jak największą atencję.
“Pomnik został wybrany celowo, a jego symboliczne znaczenie było dla obwinionych istotne. Jednocześnie – chociaż obie przyznały, że warszawską Syrenkę uznają za cenione dzieło kultury – tłumaczyły się brakiem wiedzy co do tego, że monument jest wpisany do rejestru zabytków, mimo iż informacja o jego statusie była powszechnie dostępna” – przekazało w komunikacie Ordo Iuris.
Zdaniem rzeczoznawców barwnik wniknął w strukturę piaskowca, z którego wykonano statuę.
Ujrzałeś coś istotnego? Prześlij zdjęcie, nagranie wideo lub opisz, co się wydarzyło. Wykorzystaj naszą Wrzutnię
WIDEO: Brejza o waśni wokół TK. Skomentował działania prezydenta
Artur Pokorski/polsatnews.pl
