W rozważaniach o roli niewiast prym wiedzie obraz tych, co osiągają sukces profesjonalny, prominentnych, aktywnych w mediach społecznościowych, a rzadziej wspomina się o paniach, które skupiają się na rodzinie i wychowaniu potomstwa, czyli bohaterkach dnia powszedniego – zauważa Jadwiga Emilewicz, założycielka Fundacji Polka XXI wieku.

Jak akcentuje, niezbędne są systemowe posunięcia, które wspierają powrót matek na rynek zatrudnienia. Z danych Głównego Urzędu Statystycznego wynika, iż kobiety stanowią 60 procent osób nieaktywnych zawodowo w wieku 15-89 lat, a powinności rodzinne są dla nich o wiele częstszą przyczyną braku aktywności zawodowej, aniżeli dla mężczyzn.
– Projekty wspomagające kobiety są konieczne, z tego względu, iż te dominujące w dyskusji publicznej przedstawiają kobietę superbohatera, która przede wszystkim spełnia się zawodowo, robi sobie szykowne fotografie na Instagramie z tego czy innego miejsca na świecie. W tej sferze informacyjnej dotyczącej kultury bardzo mało jest bohaterek dnia codziennego – tych, bez których społeczeństwo zwyczajnie się rozpadnie, czyli matek, młodych niewiast, które decydują się na macierzyństwo przed karierą zawodową, sukces w budowaniu trwałego związku przed sukcesem indywidualnym – oznajmia w rozmowie dla agencji Newseria Jadwiga Emilewicz.
Na początku marca w Warszawie odbyła się piąta odsłona konferencji Polka XXI wieku, której wiodącym tematem była odwaga kobieca. Gościem honorowym wydarzenia była pierwsza dama Marta Nawrocka, która w swoim wystąpieniu podkreślała, iż jej zdaniem męstwo uwidacznia się m.in. w kobietach, które na co dzień łączą egzystencję zawodową z dbałością o familię.
Z danych Badania Aktywności Ekonomicznej Ludności (BAEL) wynika, iż współczynnik aktywności zawodowej w grupie wiekowej 15-89 lat wynosił 52,7 proc. w przypadku kobiet oraz 65,8 proc. dla mężczyzn. Ponad połowę populacji osób nieaktywnych zawodowo w tej grupie stanowiły kobiety – ich udział procentowy wyniósł 60 proc. Kobiety nieaktywne zawodowo stanowiły 47,2 proc. ogółu wszystkich pań w wieku 15-89 lat, podczas gdy identyczny wskaźnik wśród panów wyniósł 34,2 proc. Obowiązki rodzinne o wiele częściej stanowiły przyczynę bierności zawodowej kobiet (11,3 proc.) aniżeli mężczyzn (1,1 proc.).
– Mocne gospodarki i silne społeczeństwa to te, które bazują na silnej wspólnocie rodzinnej. Tej obecności dzisiaj w debacie publicznej o kobietach zdecydowanie brakuje. Brakuje systemowego wsparcia dla kobiet, które postanawiają powrócić bądź wejść na rynek zatrudnienia po dłuższym okresie związanym z opieką nad latoroślami. Musimy uzmysłowić rynkowi, iż kobieta, która zarządzała domem z jednym, dwójką czy trójką dzieci, niczym się nie różni od kobiety prowadzącej średniej wielkości firmę – zaznacza założycielka Fundacji Polka XXI wieku.
Z raportu „Mama wraca do pracy – bariery behawioralne i kierunki wsparcia”, opracowanego przez Polski Instytut Ekonomiczny, wynika, iż 30 proc. matek dzieci w wieku 1-9 lat nie pracuje zawodowo. 16 proc. spośród nich deklaruje, iż nie pracują z powodu trudności w znalezieniu odpowiedniej posady.
Niewykonywanie pracy ze względu na opiekę jest wskazywane przez 77 proc. niepracujących kobiet, których najmłodsze dziecko ma 1-3 lat. Z kolei wśród matek dzieci w wieku 7-9 lat odsetek ten maleje do 56 proc. U części matek pojawia się problem ze znalezieniem odpowiedniego zatrudnienia – takiego, które odpowiada ich umiejętnościom oraz umożliwia godzenie obowiązków rodzinnych oraz zawodowych. Im starsze dziecko (czyli im dłuższa przerwa w pracy), tym relatywnie więcej kobiet sygnalizuje tę trudność.
– Traktowanie trzydziestopięcio- czy czterdziestoletniej kobiety wchodzącej na rynek zawodowy jako kogoś mniej wartościowego, jest obecnie jednym z głównych wyzwań. Ono powinno odnaleźć swoją odpowiedź w politykach publicznych. To m.in. bodźce dla pracodawców, ażeby te kobiety zatrudniać, i programy ułatwiające powrót na rynek pracy – podkreśla Jadwiga Emilewicz.
Z dyskryminacją kobiet zmaga się także środowisko naukowe. Z raportu Narodowego Centrum Nauki wynika, iż bardzo często objawia się ono nierównością płac czy utrudnianiem awansu. Ankietowane kobiety zgłaszały także problem polegający na tym, iż w otwarty sposób komunikowano zastrzeżenia na wypadek zajścia w ciążę podczas realizacji projektu. Komentowano też fakt urodzenia dziecka jako nieprzystający do kariery naukowej, sugerowano, iż macierzyństwo jest czynnikiem wykluczającym możliwość dynamicznego rozwoju naukowego. Ekspertka zauważa, że na szczęście to się już zmienia.
– Kilka tygodni temu Polka została redaktor naczelną największego czasopisma naukowego na świecie „Nature” [dr Magdalena Skipper, genetyczka – red.]. Takich przykładów potrzeba nam dzisiaj więcej, aby rozwijać swoje pasje i zainteresowania mniej na Instagramie czy TikToku, a bardziej w realnym życiu – mówi założycielka Fundacji Polka XXI wieku.
