Już 1,3 miliona pracowników w Polsce. Te sektory najbardziej ich potrzebują

Bez nich wiele firm miałoby poważny problem z funkcjonowaniem. W ciągu zaledwie 12 lat liczba pracujących w Polsce cudzoziemców wzrosła aż dziesięciokrotnie i przekroczyła 1,3 mln osób. Kim są zagraniczni pracownicy, w jakich branżach są najbardziej potrzebni i dlaczego coraz częściej wybierają Polskę nie tylko ze względów zarobkowych? Najnowsze dane pokazują, jak bardzo zmienił się polski rynek pracy.

10-krotny wzrost w 12 lat. Tak zmienił się polski rynek pracy

fot. Włodzimierz Wasyluk / / Forum

Jeszcze kilkanaście lat temu zagraniczni pracownicy stanowili na polskim rynku pracy niewielką grupę. Dziś bez ich udziału trudno wyobrazić sobie funkcjonowanie wielu branż – od transportu i budownictwa po przemysł, handel czy usługi.

10 razy więcej zagranicznych pracowników w ciągu 12 lat

–Jak wynika z najnowszych danych ZUS, aktualnie w Polsce legalnie pracuje 1mln 300 tys. cudzoziemców odprowadzających składki na ubezpieczenia społeczne. W porównaniu do 2014 roku jest to nawet dziesięciokrotny wzrost. W dodatku zapotrzebowanie na tych pracowników cały czas rośnie – mówi Bankier.pl Nadia Winiarska, ekspertka Konfederacji Lewiatan. – Natomiast jeśli popatrzymy na statystyki dokumentów wydawanych cudzoziemcom, zarówno jeśli chodzi o legalizację pobytu, jak i legalizację pracy, to widoczny jest duży spadek, zwłaszcza od 2025 roku. Jest to efekt uszczelnienia systemu i wprowadzenia nowych przepisów migracyjnych ponad rok temu.

Migranci są lekiem na braki kadrowe

Zdaniem ekspertki, wydawanie mniejszej ilości pozwoleń na pracę, nie ma nic wspólnego z zapotrzebowaniem na zagranicznych pracowników.

Wciąż popyt na ich zatrudnianie jest bardzo wysoki. Dlatego wszelkie bariery związane z legalizacją ich pracy i pobytu w Polsce są bardzo negatywnie oceniane przez pracodawców. Tym bardziej, że branże, w których migranci najczęściej podejmują pracę, to są branże deficytowe, jak transport, budownictwo, usługi i opieka, czyli te, gdzie najbardziej brakuje pracowników i najczęściej te braki kadrowe są uzupełniane cudzoziemcami – twierdzi Nadia Winiarska. – Zwykle znajdują oni pracę na stanowiskach niewymagających specjalistycznych kwalifikacji. Nie oznacza to jednak, że ich nie posiadają. Jest to często związane z nieznajomością języka lub brakiem nostryfikacji dyplomu. Bywa to barierą nie do pokonania, dlatego znajdują oni te prace proste, do których pracodawcy mimo podejmowanych prób, nie mogą znaleźć rodzimych pracowników.

Jak twierdzi Nadia Winiarska, najczęściej pozwolenia na pracę wydawane są osobom o zawodach deficytowych.

–Potwierdza to, że migranci pełnią komplementarną rolę na polskim rynku pracy i nie wypychają z niego Polaków – dodaje ekspertka.

Nie tylko Ukraińcy

Według danych GUS na koniec ubiegłego roku największą grupę pracujących cudzoziemców stanowili:

  • Ukraińcy – 67,6 proc. (771,8 tys. osób)
  • Białorusini – 10,4 proc. (118,9 osób),
  • Gruzini – 2,1 proc. (24,2 tys.)
  • Hindusi – 2 proc. (23 tys.)
  • Kolumbijczycy – 1,7 proc. (19,3 tys.)
  • Filipińczycy – 1,3 proc. (15 tys.)

Migrują nie tylko z powodów ekonomicznych

Jak twierdzi Karolina Hawryluk-Chaieb, kierownik procesu rekrutacji w Grupie Progres, Polska nadal jest dla wielu migrantów głównym kierunkiem wyjazdu i świadomie wybieranym miejscem do życia oraz pracy. Jednocześnie decyzja o przyjeździe coraz częściej stanowi element szerszej strategii migracyjnej, a nie ostateczny cel.

–Widzimy raczej proces, często długofalowy, w którym Polska jest jednocześnie miejscem krótkiej stabilizacji, legalizacji pobytu i punktem startowym do dalszych planów zawodowych związanych z krajami Europy Zachodniej. Oznacza to, że motywacje migracyjne stają się coraz bardziej złożone niż jeszcze kilka lat temu i obejmują nie tylko aspekt ekonomiczny, lecz także bezpieczeństwo, dostęp do pracy oraz możliwość szybkiego wejścia na rynek – podkreśla Karolina Hawryluk-Chaieb.

W jakich branżach pracują cudzoziemcy?

Struktura zatrudnienia cudzoziemców w Polsce pokazujewyraźną koncentrację w kilku sektorach gospodarki. Pod względem liczbyzatrudnionych cudzoziemców dominują:

  • usługi administrowania i wsparcia – 226,9 tys.,
  • przetwórstwo przemysłowe – 208,3 tys.,
  • transport i magazynowanie – 156,0 tys.,
  • budownictwo – 138,4 tys.,
  • handel – 94,1 tys.,
  • zakwaterowanie i gastronomia – 75,3 tys.,
  • informacja i komunikacja – 59,1 tys.,
  • działalność profesjonalna, naukowa i techniczna– 49,1 tys.,
  • pozostałe usługi – 39,9 tys.,
  • opieka zdrowotna i pomoc społeczna – 30,3 tys.

W pozostałych sektorach liczba cudzoziemców jest znacznieniższa:

  • rolnictwo, leśnictwo, łowiectwo i rybactwo – 15,5 tys. osób,
  • finanse i ubezpieczenia – 9,6 tys.,
  • obsługa rynku nieruchomości – 7,4 tys.,
  • kultura, rozrywka i rekreacja – 6,0 tys.,
  • gospodarka wodno-ściekowa i odpadowa – 3,5 tys.,
  • administracja publiczna i obrona narodowa – 0,9 tys.,
  • górnictwo i wydobywanie – 0,8 tys.,
  • energetyka – 0,8 tys.

Stanowiska niezgodne z wykształceniem?

DaneGrupy Progres pokazują jednocześnie, że wielu cudzoziemców nie pracuje zgodnieze swoimi kwalifikacjami. W przypadku obywateli Ukrainy jedynie 21 proc.wykonuje pracę w pełni odpowiadającą posiadanym kompetencjom, 22 proc. pracujeczęściowo zgodnie ze swoim doświadczeniem, natomiast aż 57 proc. jestzatrudnionych w branżach niezwiązanych z ich wykształceniem.

–Niedopasowanie kompetencji do wykonywanej pracy nie dotyczy wyłącznie jednejnarodowości. To zjawisko o charakterze systemowym, widoczne w różnych grupachcudzoziemców. Wynika ono zarówno z barier formalnych, jak i językowych, ale teżz szybkości, z jaką migranci podejmują pierwszą dostępną pracę po przyjeździedo kraju, a z tym bywa różnie – zaznacza Karolina Hawryluk-Chaieb, kierownikprocesu rekrutacji w Grupie Progres.

Pracują nie tylko w dużych aglomeracjach

Mimoże największe skupiska pracujących cudzoziemców nadal koncentrują się wnajwiększych ośrodkach gospodarczych kraju, ich obecność jest coraz bardziejwidoczna także poza metropoliami. Dane wskazują na rosnące znaczenie zarównoposzczególnych województw, jak i powiatów o wyspecjalizowanym profilugospodarczym.

Najwięcejpracujących cudzoziemców odnotowano w województwach:

  • mazowieckim – 275 tys.
  • dolnośląskim – 133,4 tys.,
  • wielkopolskim – 121,5 tys.,
  • śląskim – 96 tys.,
  • małopolskim – 87,8 tys.,
  • pomorskim – 80,3 tys.,
  • łódzkim – 75,6 tys.,

Najwyższyudział cudzoziemców wśród wszystkich pracujących odnotowano natomiast w:

  • powiecie słubickim – 20,5 proc.,
  • powiecie pruszkowskim – 18,1 proc.,
  • Świnoujściu – 18,1 proc.,
  • powiecie oławskim – 17,9 proc.,
  • Wrocławiu – 17,8 proc.

Wciąż dużo barier

Jakwynika z badania Grupy Progres największymi przeszkodami, z którymi cudzoziemcymierzą się w Polsce należą:

  • wysokie koszty życia – 37 proc.,
  • bariera językowa – 34 proc.,
  • brak bliskich – 32 proc.,
  • dyskryminacja i nieodpowiednie zachowania – 29 proc.,
  • brak stabilności zatrudnienia – 26 proc.,
  • trudności mieszkaniowe – 25 proc.,
  • problemy z legalizacją pobytu – 22 proc.,
  • brak integracji – 14 proc.,
  • brak możliwości pracy w zawodzie – 14 proc.

Danepokazują, że cudzoziemcy stali się trwałym elementem polskiego rynku pracy.Wypełniają luki kadrowe w kluczowych sektorach gospodarki, wspierają rozwójfirm i coraz częściej osiedlają się nie tylko w największych miastach, alerównież w mniejszych ośrodkach. Jednocześnie wciąż mierzą się z licznymibarierami – od problemów językowych i formalnych po trudności z wykorzystaniemswoich kwalifikacji. To sprawia, że dyskusja o migracji zarobkowej w Polscecoraz częściej dotyczy nie tylko pozyskiwania pracowników, ale także ichskutecznej integracji i długoterminowego zatrzymania na rynku pracy.

No votes yet.
Please wait...

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *