Kontrowersje wokół zmian w specjalizacjach medycznych. “Nowe prawo penalizuje posiadanie dzieci”

Ministerstwo Zdrowia winno brać pod uwagę politykę prorodzinną, a państwo nie może nakłaniać do posiadania potomstwa i karać rodziców za pracę – oznajmiła PAP lekarka rezydentka medycyny rodzinnej Maria Kłosińska z Fundacji Matki Lekarki. Podkreśliła, że 63 proc. medyków w wieku 26-40 lat to kobiety.

Burza wokół reformy specjalizacji. "Przepisy karzą za dzieci"

fot. Szymon Laszewski / / FORUM

Projekt nowelizacji ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty, przedstawiony do konsultacji społecznych 8 czerwca, wywołał zdecydowany sprzeciw środowiska medycznego. Dotyczy on między innymi **ograniczenia stażu podyplomowego do zaledwie 6 miesięcy oraz nowych mechanizmów przydzielania rezydentur** (które będą narzucone z góry). Fundacja Matki Lekarki zaapelowała do minister zdrowia o zaniechanie tych rozwiązań.

– Dotychczasowe regulacje brały pod uwagę, że lekarze to dorośli ludzie – że chorują, mają dzieci, opiekują się swoimi bliskimi, że czasami życie nie przebiega zgodnie z planem specjalizacji. A życiorys dorosłego człowieka to nie jest arkusz kalkulacyjny. Przepisy zawierały pewne „regulatory”, które umożliwiały pogodzenie specjalizacji z życiem prywatnym, natomiast projekt ustawy zastępuje je nierealistycznie sztywnymi terminami oraz karami – powiedziała PAP Maria Kłosińska.

Jak zaznaczyła, pracownicy już teraz obawiają się powrotu do obowiązków po długim okresie zwolnienia lekarskiego. Szczególnie kobiety odczuwają niepokój po powrocie do pracy po urlopie macierzyńskim i rodzicielskim. Teraz dojdzie do tego strach przed sankcjami wynikającymi ze zmian w przepisach.

– Przedstawianie propozycji, które penalizują pracowników za posiadanie potomstwa, jest nie do zaakceptowania. Resort zaproponował między innymi utratę ważności pozytywnie zdanego egzaminu po upływie dwóch lat – jeśli w tym czasie nie zakończymy szkolenia specjalizacyjnego – w niektórych przypadkach wystarczy bowiem zachorowanie lub urodzenie dziecka – sprecyzowała lekarka.

**Obecnie, gdy specjalizacja trwa 5-6 lat, można przystąpić do egzaminu w ostatnim roku. MZ chce, aby zdany egzamin był ważny tylko przez 24 miesiące.** Jeśli w ciągu tych dwóch lat lekarz nie zakończy pełnego szkolenia specjalizacyjnego (na przykład z powodu choroby lub urlopu macierzyńskiego), egzamin traci ważność i trzeba go zdawać od początku. Zdaniem Kłosińskiej, jest to przepis szczególnie dyskryminujący osoby korzystające z przysługujących im praw.

– To matki lekarki i ojcowie lekarze często są tymi, którzy uzyskują najlepsze wyniki z egzaminu PES. Dotychczasowe przepisy uwzględniały fakt, że ciąża lub walka z własną chorobą mogą czasowo uniemożliwić pełne wykonanie części dyżurów. Projekt ustawy eliminuje tę elastyczność, zastępując ją znacznie bardziej rygorystycznym systemem, w którym korzystanie z uprawnień związanych z rodzicielstwem lub stanem zdrowia może prowadzić do wydłużenia szkolenia specjalizacyjnego. To również spowoduje zwiększenie odstępu czasowego między PES a zakończeniem specjalizacji – podkreśliła.

Rozmówczyni PAP wyjaśniła, że **MZ planuje również wprowadzić zakaz zmiany miejsca odbywania specjalizacji z uzasadnionych powodów rodzinnych lub zdrowotnych.** Jeśli lekarz odbywał staż w jednym mieście, a mieszkał w innym, po pewnym czasie mógł ubiegać się o przeniesienie (na przykład po zwolnieniu się miejsca w danej placówce).

– Taka sytuacja była korzystna nie tylko ze względów związanych z życiem rodzinnym lekarza, ale także z tego powodu, że jeśli medyk powrócił do miejscowości, w której wcześniej mieszkał, to prawdopodobnie jako specjalista również pozostałby w tym miejscu – wyjaśniła.

Jej zdaniem, umożliwiło to płynne planowanie regionalnego dostępu do usług medycznych. Niosło to ze sobą znaczącą korzyść społeczną – **po ukończeniu pięcioletniego szkolenia lekarz mógł kontynuować pracę w publicznej służbie zdrowia w tej samej miejscowości, w której odbywał rezydenturę.** Niestety, ten mechanizm elastyczności również został wyeliminowany.

Kłosińska zwróciła uwagę na kolejną zmianę: **skrócenie okresu na rozpoczęcie specjalizacji z trzech miesięcy do zaledwie jednego, bez jakichkolwiek odstępstw (np. zdrowotnych).** Z powodu tej restrykcyjności przepisów zwykłe złamanie nogi i miesięczna rekonwalescencja mogą pozbawić lekarza prawa do szkolenia.

– Ministerstwo odpowiedzialne za politykę zdrowotną powinno brać pod uwagę również politykę rodzinną. Państwo nie może jednocześnie promować posiadania dzieci i tworzyć regulacji utrudniających rodzicom wykonywanie zawodu potrzebnego społecznie. Domagamy się przepisów, które pozwalają na godzenie rozwoju zawodowego z życiem rodzinnym, a nie regulacji nakładających dodatkowe sankcje za korzystanie z praw chronionych przez Konstytucję – zaapelowała lekarka.

Ministerstwo Zdrowia odniosło się do pisma Fundacji. W opublikowanym w weekend komentarzu na platformie X MZ zapewniło, że chodzi wyłącznie o jakość kształcenia specjalizacyjnego.

– Jeśli lekarz lub lekarka przez określony czas nie wykonuje części obowiązków szkoleniowych, to nie zdobędzie takiego samego praktycznego doświadczenia jak osoba realizująca pełny program. Nie nauczy się takiej samej liczby procedur, nie odbędzie tylu dyżurów i nie zdobędzie takiej samej ilości doświadczeń klinicznych co jego lub jej koledzy, którzy realizują pełny program – poinformował resort. (PAP)

kub/ kcz/

No votes yet.
Please wait...

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *