Tempo podwyżek pensji pozostało na ścieżce zniżkowej, a poziom zatrudnieniaw branży biznesowej ponownie się obniżył – to wnioski płynące z lutowych danych z polskiejgospodarki pracy. To niedobra nowina dla załogi, ale pomyślna wiadomość w kontekściespodziewanej inflacji konsumenckiej.

Średnie wynagrodzenie w dużych podmiotach gospodarczychpoza sektorem finansowym w lutym 2026 roku osiągnęło poziom 9135,69złotych brutto, co oznacza wzrost o 6,1% w porównaniu z rokiem ubiegłym.Według konsensusu rynkowego spodziewano się zwyżki na poziomie 6,6%. Takwięc roczna dynamika zarobków była identyczna jak w styczniu, kiedy to zeszłado najniższej wartości od niemal 5 lat.
W zestawieniu ze styczniem tzw. średnia krajowa zwiększyła się o 1,5%,lecz jednocześnie była o 4,7% niższa niż w grudniu, kiedy to przeciętne uposażeniew sektorze biznesowym było czasowo podwyższone przez różnego rodzaju roczne bonusy,premie, dodatki górnicze i 13-te pensje w sektorze publicznym. W związku z tymraportowane dwa miesiące temu blisko 10 tys. zł „średniej pensji” było wdużej mierze regularnym artefaktem statystycznym (przynajmniej w odniesieniudo wartości nominalnej).
– Wzrost przeciętnej miesięcznej płacy w lutym2026 r. w stosunku do poprzedniego miesiąca wynikał z większego zakresudodatkowych wypłat, w tym nagród rocznych i jubileuszowych(które, oprócz płac podstawowych, zaliczane są do komponentów wynagrodzeń), jakrównież z podwyżek płac – tłumaczy GUS.


Lutowe dane statystyczne dotyczące płac w sektorze przedsiębiorstwewskazują na powrót do tendencji zniżkowej rocznego tempa nominalnego wynagrodzenia.Po zaskakującym przyspieszeniu z listopada i grudnia nie pozostał żaden znak.Roczna dynamika wzrostu zarobków obniżała się od sierpnia 2022 roku i wedługwiększości ekonomistów ten trend ma się utrzymać także w 2026 roku.
Z drugiej strony, wciąż stosunkowo wysoka nominalna dynamika wzrostuzarobków, w kontekście malejącej (aż do marca) inflacji CPI, spowodowała, że realnywzrost płac w lutym był wyraźnie pozytywny. Przy lutowejinflacji CPI, wstępnie oszacowanej przez GUS na 2,1%, rzeczywista dynamika płac w sektorze przedsiębiorstwwyniosła 3,89% rok do roku. Co prawda to o wiele mniej odimponujących (i niemożliwych do utrzymania na dłuższą metę) 6,09% z grudnia,ale też całkiem solidny wynik na tle historycznym. Warto jednak dodać, że wzwiązku z nagłym skokiem cen paliw i wyższym odczytem CPI w marcu realnadynamika płac prawdopodobnie okaże się znacznie niższa.


Bankier.pl na podstawie danych GUS
W jaki sposób GUS oblicza średnią krajową i kto w ogóle tyle zarabia?
Przeciętne wynagrodzenie w dużych firmach pozabankowychto tylko jeden z mierników dotyczących płac w polskiej gospodarce. Nieobejmuje on danych między innymi z administracji publicznej, oświaty, służbyzdrowia i mikrofirm. Tak więc ta statystyka dotyczy niespełna 40 proc.osób pracujących.
Po drugie, ta wartość jest przedstawiana w ujęciu brutto, któregozdecydowana większość pracowników nigdy nie ujrzała na oczy. Pracownikotrzymuje bowiem pensję netto, czyli po odliczeniu ok. 20% „składek” na ZUS, 9%podatku przeznaczonego na NFZ oraz co najmniej 12% zaliczki na podatek od pracy(PIT). Odstęp pomiędzy pensją brutto a netto wynosi ok. 27%.
Dodatkowo, każdego miesiąca – ale z blisko półrocznymopóźnieniem – dostajemy dane o medianie oraz rozkładzie decylowym zarobkówobejmującym sektor gospodarki narodowej, również z sektorem publicznym orazmniejszymi przedsiębiorstwami. Jednakże te dane są publikowane z półrocznymopóźnieniem. Wiemy jednak, że medianapłac za lipiec 2025 r. wyniosła 7246,64 zł brutto, czyli 5 270,35 zł netto. Dla porównania dodajmy, że dzisiejsza kategoria – czyli średnie wynagrodzenie wsektorze przedsiębiorstw – w lipcu 2025 roku wyniosło 8905,63 zł brutto i byłoto o 22,9% więcej od mediany. Z tego powodu wiemy, że większość pracującychotrzymuje uposażenie niższe od średniej.
Przedsiębiorstwawciąż redukują kadrę
GUS zakomunikował również, że w lutym 2026 roku średnie zatrudnieniew sektorze przedsiębiorstw osiągnęło poziom 6398,1 tys. etatów. Było zatem o 2,4 tys.mniejsze niż w styczniu, kiedy to zanotowano zniżkę aż o 9,8 tys. etatów.Średnie zatrudnienie było również o 0,8% niższe niż rok wcześniej, co byłowymikiem nieznacznie lepszym od szacunków ekonomistów. Ci przewidywali spadekzatrudnienia jedynie o 0,9% rok do roku.


Bankier.pl na podstawie GUS
W minionym roku liczba etatów w sektorze przedsiębiorstwzmniejszyła się o 43,4 tys. Czyli podobnie jak w roku 2024, kiedy to zaobserwowano spadek o41,6 tys. Po dwóch miesiącach 2026 roku rezultat to -12,2 tys.
