Pracodawca, w myśl nadchodzących zmian w kodeksie pracy, będzie zobligowany do zwalczania mobbingu poprzez „wdrażanie działań zapobiegawczych, identyfikację i adekwatne reagowanie, a także poprzez działania naprawcze oraz wsparcie osób dotkniętych mobbingiem lub niesprawiedliwym traktowaniem” – informuje serwis Prawo.pl.

„W świetle planowanych zmian do kodeksu pracy pracodawcy będą musieli ustanowić »zasady, tryby postępowania oraz częstotliwość działań w zakresie ochrony przed godzeniem w godność i inne dobra osobiste pracowników, naruszaniem reguły równego traktowania w zatrudnieniu oraz dyskryminacją i mobbingiem«” – pisze prof. dr hab. Arkadiusz Sobczyk, nauczyciel akademicki w Katedrze Prawa Pracy i Polityki Społecznej Uniwersytetu Jagiellońskiego, radca prawny i partner zarządzający w kancelarii Sobczyk & Współpracownicy, przytaczany przez Prawo.pl.
Projektowane, jak również aktualnie obowiązujące, regulacje prawne dotyczą wszystkich pracodawców – zarówno tych, którzy zatrudniają setki i tysiące osób, jak i tych, którzy zatrudniają tylko jedną osobę. Jak zauważa Prawo.pl, „nie trzeba mieć wykształcenia prawniczego, aby dostrzec brak racjonalności w drugim przypadku”. W przeważającej liczbie przypadków sprawcą aktów dyskryminacji i mobbingu jest osoba pracodawcy, który w małych firmach jest również zazwyczaj jedynym przełożonym. Serwis podkreśla także, że przepisy, które nakładają identyczne zobowiązania w kwestii przeciwdziałania mobbingowi i dyskryminacji na wszystkie przedsiębiorstwa, bez względu na liczbę zatrudnionych, mogą być sprzeczne z Konstytucją.
Reklama
Zobacz także
Sprawdź: system do zarządzania fakturami, dokumentami, archiwizacją oraz KSeF. Oferta specjalna dla użytkowników Bankier.pl
Według autorów artykułu po pierwsze, przepisy obciążają mikroprzedsiębiorstwa zadaniami o charakterze publicznym, których realizacja zwykle przekracza ich kompetencje merytoryczne, finansowe i organizacyjne, czyli zadaniami niezgodnymi z konstytucyjną zasadą proporcjonalności.
Zdaniem Prawo.pl zgodnie z założeniami kodeks będzie wymagał wprowadzenia dość skomplikowanych regulacji wewnątrzzakładowych, które mają określać m.in. „zasady” walki z mobbingiem i dyskryminacją. Po drugie, identyfikowanie naruszeń prawa wymaga bezstronności organu, który prowadzi postępowanie. A pracodawca lub osoba działająca z jego upoważnienia nie jest takim podmiotem, nie tylko dlatego, że w niewielkich firmach będzie często lub nawet regularnie sprawcą, ale również dlatego, że stwierdzenie wystąpienia mobbingu lub dyskryminacji jest dla pracodawcy niekorzystne – czytamy w serwisie.
Więcej informacji na Prawo.pl.
