Napięcie w ZUS rośnie. Związkowcy żądają 1200 zł więcej, grozi protest.

W Instytucji Ubezpieczeń Społecznych pogłębia się rozbieżność zdań w kwestiach wynagrodzeń między organizacjami związkowymi a zarządzającymi jednostką. Przedstawiciele pracowników domagają się wzrostu uposażeń o 1200 zł brutto dla każdego zatrudnionego i rozważają akcję strajkową. ZUS odpowiada, że tego typu oczekiwania są nierealne w kontekście aktualnego budżetu i regulacji dotyczących zasad gospodarki finansowej w sektorze publicznym.

W ZUS coraz bardziej gorąco. Związki walczą o 1200 zł podwyżki, grożą strajkiem

fot. Włodzimierz Wasyluk / / Forum

W drugiej części kwietnia w licznych miastach Polski manifestowali pracownicy ZUS, aby zwrócić uwagę na zbyt niskie uposażenia oraz nadmierne obciążenie obowiązkami. Niemniej jednak, konflikt ten nie został zażegnany.

Płace nieproporcjonalne do powinności

WedługWiolety Nogaj, liderki Związku Zawodowego „Kadra” w ZUS, wynagrodzeniatrudników tej instytucji są zdecydowanie niewspółmierne do liczby realizowanychzadań, których stale przybywa.

Reklama

Zobacz także

Sprawdź: system do zarządzania fakturami, dokumentami, archiwizacją i KSeF od EBI24. Oferta specjalna dla użytkowników Bankier.pl

–Wśród nich znajduje się m.in. obsługa programów takich jak np. 800+, aktywnyrodzic, świadczenia dodatkowe 500+, świadczenia rodzicielskieuzupełniające, renta wdowia, obliczanie okresu zatrudnienia, programy pomocowew okresie pandemii, które w niektórych sferach są weryfikowane do dzisiaj, czyzmienione przepisy w obszarze zasiłków krótkoterminowych uprawniające do dalszych korektprzy świadczeniu macierzyńskim – relacjonuje dla Bankier.pl Wioleta Nogaj.

Stąd też związkowcy domagają się zwiększenia pensji o 1200 zł brutto.

Wzrost wynagrodzeń niezależny od kierownictwa?

ZUSoświadcza, że wzrost uposażeń jest tematem rokrocznych dyskusji prowadzonych wramach Układu Zbiorowego Pracy i nie może być wprowadzony arbitralnie przezszefa.

Jak komunikujeKarol Poznański, rzecznik prasowy Instytucji Ubezpieczeń Społecznych, podczasrozmów w kwietniu zaprezentowano propozycję podniesienia płac o 200 zł brutto naetat oraz jednorazowej gratyfikacji finansowej w kwocie średnio 3400 zł brutto, co generuje wydatek 145,6 mlnzł. WedługInstytucji jest to najwyższy pułap możliwy do pokrycia w ramach planu budżetowegona 2026 r.

–Przedstawiciele związków zawodowych nie zaakceptowali przedstawionej propozycji ipodtrzymują swoją opinię w kwestii podniesienia pensji wszystkim pracownikom wkwocie 1200 zł brutto na etat – informuje Bankier.pl Karol Poznański. –Jednocześnie w tej chwili nie podejmują dalszych rozmów w kwestiialternatywnych rozwiązań mieszczących się w obrębie możliwości finansowychjednostki.

Wydatki tylko zgodnie z budżetem

ZUSdowodzi, że spełnienie postulatu organizacji związkowych wiązałoby się zpotrzebą zdobycia przeszło 1 mld zł dodatkowych funduszy.

–Jako instytucja sektora finansów publicznych jesteśmy zobligowani dokonywaćpłatności wyłącznie w granicach obowiązującego budżetu – akcentuje KarolPoznański. – Instytucja wielokrotnie apelowała do Ministerstwa Finansów ozwiększenie funduszu przeznaczonego na wynagrodzenia powyżej planowanych 3proc., jednak nie otrzymała zgody.

ReprezentantZUS przekonuje dodatkowo, że oferowane 200 zł podwyżki w rzeczywistości przekłada się na wyższy koszt dla budżetu placówki z powodu wpływu na inne elementywynagrodzeń, takie jak premie kwartalne, „trzynastki”, dodatki za lata pracy czyświadczenia emerytalne.

Coroczny wzrost uposażeń?

ZUSprzypomina także, że w ostatnich latach pracownicy regularnie otrzymywalipodwyżki wynagrodzenia podstawowego, które ustalano każdego roku z partneramispołecznymi. W konkretnych latach 2020-2025 wyglądało to następująco:

  • 2020 r. -średnio 350 zł, maksymalnie 500 zł,
  • 2021 r. – po300 zł,
  • 2022 r. -średnio 900 zł, maksymalnie 1.200 zł,
  • 2023 r. – po500 zł,
  • 2024 r. -średnio 500 zł, maksymalnie 800 zł,
  • 2025 r. -średnio 6 proc., min 400 zł.

– Oznacza to, że podwyżki były przydzielane w identycznej bądź bardzozbliżonej wysokości dla wszystkich zatrudnionych – podkreśla Karol Poznański. –Ten system wzrostu uposażeń oraz wprowadzony na wniosek partnerów społecznychw 2024 roku nowy element płacowy, a mianowicie dodatek za staż pracy, który w zależności od stażu pracy w ZUS podniósł wynagrodzenia zatrudnionychdodatkowo od 1 do 20 proc., doprowadził do rozbieżności i pogłębił dysproporcjew płacach na zbliżonych stanowiskach. Średnie całkowite wynagrodzenie na etat w 2025 rwyniosło 9.750 zł brutto.

Realne zarobki odbiegają od średniego uposażenia?

Natomiastzdaniem związkowców, pracodawca informując o wysokości płac w organizacji podajedo publicznej wiadomości dane dotyczące średniego uposażenia, które różnią się odzarobków większości pracowników.

–Wylicza się je biorąc pod uwagę również płace wyższej kadry kierowniczej, lekarzyorzeczników lub pracowników IT, które są zdecydowanie wyższe niż reszty zespołu.Tymczasem wiele osób zarabia naprawdę niedużo – około 5200 – 5500 złbrutto – stwierdza Wioleta Nogaj.

ZUS skłonny do zawarcia porozumienia

Wedługrzecznika ZUS, kierownictwo wciąż jest skłonne do zawarcia umowy płacowej.

–Przeliczając środki proponowane na podwyżki, jak również premię jednorazową, pracownicyInstytucji mogą otrzymać dodatkowo blisko 600 zł brutto miesięcznie zwyrównaniem od 1 stycznia br. Jest to propozycja zdecydowanie bardziejkorzystna niż wynikające z ustawy budżetowej 3 proc. podwyżki dla sferypublicznej – uważa Karol Poznański. – Większej kwoty kierownictwo nie może jużprzeznaczyć na wynagrodzenia, ponieważ oznaczałoby to przekroczenie budżetui naruszenie przepisów o dyscyplinie finansów publicznych.

Spórdotyczy również kwestii formalnych. Strona związkowa zgłosiła żądanie podwyżekw trybie ustawy o rozwiązywaniu sporów zbiorowych, jednak ZUS utrzymuje, że wzakresie Zakładowego Układu Zbiorowego Pracy nie doszło do formalnegokonfliktu zbiorowego. Według ZUS układ nie został unieważniony, więc obowiązuje tzw. klauzulabezkonfliktowa.

"Strajk to ultima ratio"

Konfliktw jednej z największych agencji państwowych w Polsce może więc wkroczyć wnową, bardziej napiętą fazę.

Związkowcyakcentują, że ich celem jest przede wszystkim nakierowanie uwagi rządu nakwestię niskich płac w ZUS. Oczekują na mediacje oraz kompromis, chociaż przyznają, że wprzypadku porażki rozmów możliwe będą następne akcje protestacyjne.

–Sądzimy, że rząd powinien przyjrzeć się bliżej temu zagadnieniu. Z tej przyczyny pragniemyzwrócić na to jego atencję – mówi Wioleta Nogaj. – Mamy nadzieję, że rokowaniazakończą się porozumieniem. W sytuacji, gdy to się nie powiedzie, koniecznystanie się strajk. Niemniej jednak nie jest on naszym priorytetem. To wyjścieawaryjne – dodaje przedstawicielka związków zawodowych.

Jak podkreślarzecznik ZUS, cały czas funkcjonuje on bez zakłóceń, a realizacja świadczeń oraz obsługaklientów odbywa się nieprzerwanie.

No votes yet.
Please wait...

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *