Nie nagroda, lecz natura rzeczy. Tancerze domagają się reformy emerytur.

Przywrócenie możliwości wcześniejszego zakończenia aktywności zawodowej dla artystów tańca nie jest uprzywilejowaniem. Stanowi dowód fundamentalnego poszanowania dla profesji, która uniemożliwia aktywność zawodową do późnej starości – czytamy w liście otwartym skierowanym przez ZASP do Parlamentarzystów Rzeczypospolitej Polskiej.

"To nie przywilej, to biologiczna granica". Tancerze walczą o zmiany w prawie emerytalnym

fot. Danuta Matloch / / Flickr

Pismo nadesłała specjalistka ds. popularyzacji Związku Artystów Scen Polskich-Stowarzyszenia Lucyna Sieczkowska. Apel nazwano „Gdy cichnie muzyka. O odpowiedzialności państwa wobec artystów tańca”.

„Na scenie dostrzegamy grację, dokładność i piękno. Nierzadko myślimy o tym, jaką ofiarę ponosi ciało artysty tańca, aby ten obraz mógł się urzeczywistnić. Taniec – jedna z najstarszych i najbardziej wymagających form wyrazu – jest jednocześnie profesją o wyjątkowo krótkiej i wyczerpującej karierze. I właśnie z tego powodu wymaga szczególnej uwagi ze strony państwa” – czytamy w piśmie otwartym do polskich parlamentarzystów.

Jak podkreślono, „artysta tańca rozpoczyna swoją ścieżkę bardzo wcześnie – często już jako dziecko”. „Lata intensywnej edukacji, wielogodzinnych prób, obciążeń i urazów prowadzą do momentu, w którym ciało po prostu odmawia dalszego funkcjonowania. Dla wielu tancerzy oznacza to kres pracy scenicznej jeszcze przed czterdziestym rokiem życia. To nie jest wybór – to naturalna bariera” – zaznaczono.

Przypomniano, że przez lata w Polsce istniało rozwiązanie, które tę specyfikę uwzględniało: możliwość wcześniejszego zakończenia kariery przy zachowaniu podstawowego bezpieczeństwa socjalnego. „Odebranie tego uprawnienia w 2009 roku pozostawiło artystów tańca bez realnej protekcji, z odczuciem, że ich wieloletnia praca – wykonywana w warunkach skrajnego wysiłku – została potraktowana jak każdy inny zawód. A przecież tak nie jest” – napisano.

Jak wskazano, zawód tancerza wymaga nie tylko unikalnych predyspozycji fizycznych i psychicznych, ale również długiego, selektywnego kształcenia oraz całkowitego poświęcenia życia rytmowi prób i przedstawień. „Praca w dni świąteczne, w godzinach wieczornych, kosztem zdrowia i życia osobistego, powoduje, że pojęcie równowagi pomiędzy pracą a życiem prywatnym pozostaje w tym zawodzie iluzją” – objaśniono w piśmie.

„Obecnie konsekwencje braku systemowych rozwiązań są coraz bardziej dostrzegalne. Coraz mniej młodych ludzi decyduje się na naukę baletu. Coraz więcej wykształconych w Polsce tancerzy wyjeżdża poza granice kraju – tam, gdzie po zakończeniu kariery nie zostają sami. Polskie zespoły tracą rodzimych artystów, a wraz z nimi ciągłość i tożsamość polskiej szkoły tańca” – napisano w apelu.

Zwrócono uwagę, że obecnie rozpatrywane zmiany w prawie emerytalnym dają sposobność na naprawienie tej wieloletniej niesprawiedliwości. „Przywrócenie możliwości wcześniejszego przejścia na emeryturę dla artystów tańca nie jest przywilejem. Jest przejawem fundamentalnego szacunku dla zawodu, który nie pozwala na pracę do późnej starości” – oznajmiono.

„Tancerze nie domagają się specjalnego traktowania. Proszą jedynie o zrozumienie realiów swojej pracy – i o to, aby po latach poświęcenia dla kultury nie zostali porzuceni bez wsparcia w momencie, gdy gasną światła sceny” – napisano.

Jak podkreślono, artysta tancerz nie znika w momencie, gdy przestaje tańczyć. „Jego ciało pozostaje świadectwem kultury – lat pracy, samodyscypliny i oddania. Państwo, które nie umie tego świadectwa odczytać i ochronić, ryzykuje utratę czegoś o wiele bardziej wartościowego niż poszczególne kariery: traci kontynuację własnej kultury” – argumentowano.

„Kultura, która potrafi adorować tancerza na scenie, lecz nie potrafi się nim zaopiekować po zejściu z niej, przestaje być wspólnotą – staje się wyłącznie widownią” – napisano w piśmie.

„Zarząd Główny ZASP wierzy, że państwo polskie jest w stanie zauważyć tych, którzy przez lata budowali jego kulturę własnym ciałem, zdrowiem i pasją. To chwila, w której potrzebna jest nie tylko decyzja legislacyjna, ale także współodczuwanie” – czytamy w zwieńczeniu apelu.

Pismo podpisali członkowie Zarządu Głównego Związku Artystów Scen Polskich ZASP-Stowarzyszenia. (PAP)

gj/ aszw/

No votes yet.
Please wait...

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *