Norweski bat na „epidemię L4”. Zapłacą lekarzom za to, że odmówią wystawienia zwolnienia

Norwegia dąży do zredukowania liczby nieobecności w pracy z powodów zdrowotnych. Medycy pierwszego kontaktu otrzymają najwyższe stawki za konsultacje, które nie skutkują wystawieniem zwolnienia. Ministerstwo zdrowia przekazało w czwartek o zawarciu porozumienia w tej kwestii z samorządem zawodowym lekarzy.

Norweski bat na „epidemię L4”. Zapłacą lekarzom za to, że odmówią zwolnienia

fot. Thirdman / / Pexels

Uzgodnienia między rządem a norweską organizacją reprezentującą lekarzy mają na celu modyfikację sposobu płacenia medykom pierwszego kontaktu za konsultacje związane z wystawianiem zwolnień lekarskich. Głównym założeniem jest zmniejszenie liczby absencji chorobowych, która w ostatnich latach wykazywała tendencję wzrostową.

Nowy system zakłada istnienie trzech progów stawek wynagrodzenia:

  • najniższą opłatę medyk otrzyma za wizytę zakończoną wystawieniem całkowitego zwolnienia lekarskiego,
  • wyższą opłatę otrzyma za wystawienie zwolnienia częściowego,
  • najwyższą opłatę otrzyma za konsultację, która nie zakończy się przyznaniem zwolnienia.

Do tej pory lekarz otrzymywał 26 koron za wystawienie zwolnienia (co odpowiada około 10 złotym). Po wprowadzonych zmianach ma przysługiwać mu dodatkowe 50 koron (około 19 złotych) za konsultację, która nie zakończyła się zwolnieniem lekarskim. Strona rządowa argumentuje, że nowe stawki mają motywować lekarzy do bardziej dogłębnej analizy, czy całkowite czasowe wyłączenie pacjenta z aktywności zawodowej jest absolutnie konieczne. Lekarz decydujący się na wystawienie pełnego zwolnienia będzie musiał odnotować krótkie uzasadnienie swojej decyzji w dokumentacji medycznej.

W Norwegii pacjent może być uznany za niezdolnego do pracy w stopniu np. 20, 50 lub 80 procent, jednak wciąż może być aktywny zawodowo. Taka forma zwolnienia lekarskiego ma być traktowana priorytetowo.

Według danych NAV, odpowiednika polskiego ZUS, w roku 2024 absencja chorobowa w Norwegii osiągnęła poziom 6,8 proc., co stanowi najwyższy wskaźnik od 15 lat. Tylko w drugim kwartale bieżącego roku zanotowano utratę 10,6 miliona dni roboczych. W roku 2025 przewiduje się nieznaczny spadek tego wskaźnika. Rząd szacuje, że w roku 2026 wydatki na świadczenia chorobowe przekroczą 67 miliardów koron (ponad 26 miliardów złotych).

Z Oslo Mieszko Czarnecki (PAP)

cmm/ mal/

No votes yet.
Please wait...

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *