Od “potwora z Tarnowa” do Borsuków. PGZ liczy na 100 miliardów złotych z SAFE

Program SAFE może skierować do polskiego przemysłu obronnego największy od lat potok finansowania. Polska Grupa Zbrojeniowa szacuje, że spółki z jej portfolio mogą uzyskać nawet około 100 miliardów złotych z projektów realizowanych dla Sił Zbrojnych RP. Prowadzone negocjacje obejmują między innymi wozy bojowe typu Borsuk, systemy antydronowe, radary oraz uzbrojenie dla wojska.

Od „potwora z Tarnowa” po Borsuki. PGZ liczy na 100 miliardów złotych z SAFE

/ MON

– Maj zapowiada się niezwykle pracowicie. Rozpoczynamy maraton związany z potencjalnym podpisywaniem umów wykonawczych na realizację zadań finansowanych ze środków SAFE. Około 30 zespołów negocjacyjnych aktualnie wraz z przedstawicielami Agencji Uzbrojenia dopracowuje poszczególne porozumienia – podkreśla Adam Leszkiewicz, prezes Polskiej Grupy Zbrojeniowej, w wywiadzie dla agencji Newseria podczas wydarzenia Defence24 Days.

Unijny program pożyczek SAFE, o wartości 150 miliardów euro, stanowi jeden z największych mechanizmów finansowania sektora obronnego w historii Unii Europejskiej. Polska ma być jego głównym beneficjentem, otrzymując 43,7 miliarda euro, co przekłada się na około 180 miliardów złotych. Znacząca część tych środków ma zasilić krajowych wytwórców sprzętu wojskowego, w tym pojazdów bojowych, systemów przeciwlotniczych oraz radarów.

– Umowa między rządem a Komisją Europejską umożliwi nam podpisywanie umów projektowych dotyczących bardzo konkretnych zadań, produktów i usług, które będziemy realizować. Zależy nam na czasie, aby zakończyć te umowy do końca maja, co pozwoli polskiemu przemysłowi na rozpoczęcie produkcji sprzętu zamówionego przez Wojsko Polskie – wyjaśnia Adam Leszkiewicz. – Program SAFE dysponuje kwotą 180 miliardów złotych, z czego około 90 procent środków jest przewidziane dla polskiego przemysłu. Spodziewamy się, że co najmniej 50 procent trafi do spółek Polskiej Grupy Zbrojeniowej, ze względu na nasze szerokie portfolio produktowe. Część środków zostanie skierowana do sektora prywatnego później lub równolegle, w zależności od specyfiki poszczególnych produktów.

Zgodnie z założeniami programu SAFE, państwa członkowskie będą otrzymywać finansowanie etapowo, w miarę postępu realizacji projektów. W przypadku Polski, pierwsza zaliczka może wynieść około 6,5 miliarda euro i trafić do kraju jeszcze w maju, po zawarciu umowy między rządem a Komisją Europejską. Finansowanie ma na celu wsparcie zarówno realizacji nowych zamówień dla armii, jak i rozwój mocy produkcyjnych przemysłu obronnego. Docelowo program ma zwiększyć europejską produkcję sprzętu wojskowego i przyspieszyć rozwój technologii w obszarach takich jak obrona przeciwlotnicza, systemy antydronowe i rozpoznanie.

– Bez tych funduszy część projektów mogłaby nie zostać zrealizowana. Mam na myśli kluczowy projekt SAN, dotyczący ochrony antydronowej. W ramach tego projektu zdobywamy nowe kompetencje. Możliwe, że dzięki jego realizacji będziemy mogli oferować produkty z zakresu ochrony antydronowej również na rynkach zagranicznych – argumentuje prezes Polskiej Grupy Zbrojeniowej.

Konflikt na Ukrainie znacząco zwiększył zapotrzebowanie na systemy antydronowe, które stały się fundamentalnym elementem współczesnego pola walki. Według analiz Stockholm International Peace Research Institute (SIPRI), państwa europejskie coraz większą część swoich budżetów obronnych przeznaczają na rozwiązania antydronowe, systemy krótkiego zasięgu oraz technologie rozpoznawcze. W ramach programu SAN powstaje między innymi system znany jako „potwór z Tarnowa”, opracowywany przez Zakłady Mechaniczne Tarnów. Rozwiązanie to wykorzystuje wielolufowy karabin maszynowy kalibru 12,7 mm, typu Gatling, zaprojektowany do neutralizacji dronów.

– Dzięki projektowi SAN oraz środkom z programu SAFE rozpoczynamy produkcję seryjną „potwora z Tarnowa”. Dotyczy to również innych produktów, takich jak radary Sajna. Nowe wozy Borsuk i Legwan (wozy zabezpieczenia technicznego) to także produkty, które powstaną dzięki tym funduszom. Nie jesteśmy pewni, jak wyglądałyby umowy wykonawcze finansowane wyłącznie ze środków budżetowych, zwłaszcza jeśli chodzi o liczbę nowych Borsuków, bez wsparcia programu SAFE – stwierdza Adam Leszkiewicz.

Borsuk, bojowy wóz piechoty produkowany przez Hutę Stalowa Wola, ma zastąpić używane przez Wojsko Polskie postsowieckie transportery BWP-1. W marcu 2025 roku podpisano pierwszą umowę wykonawczą na 111 pojazdów w wersji bazowej. Program ten jest jednym z największych projektów modernizacyjnych realizowanych obecnie przez polski przemysł obronny. Środki z programu SAFE mogą umożliwić zwiększenie skali zamówień i przyspieszenie produkcji kolejnych pojazdów dla armii.

– Posiadamy umowę ramową na Borsuki, jednak potrzebujemy umów wykonawczych. Na chwilę obecną mamy zamówienie na 111 sztuk, a dzięki programowi SAFE negocjujemy kolejne ilości – ocenia prezes PGZ. – Rozmawiamy obecnie o około 150 sztukach, zobaczymy, jakie będą dalsze ustalenia. Będą to warianty podstawowe.

Oprócz zamówień na potrzeby Sił Zbrojnych RP, coraz większe znaczenie dla krajowego przemysłu obronnego ma eksport, zwłaszcza w obliczu rosnącej globalnej dynamiki zbrojeń. Według danych SIPRI, globalne wydatki wojskowe w 2025 roku osiągnęły rekordowy poziom 2,887 biliona dolarów, co oznacza wzrost o 2,9% w porównaniu z rokiem poprzednim i jest 11. rokiem z rzędu wzrostu wydatków. Europa odnotowała najwyższą dynamikę wzrostu, ze zwiększeniem nakładów o 14% r/r.

– Naszym produktem eksportowym są Pioruny, które wzbudzają zainteresowanie wielu krajów. Mówimy również o systemie Baobab i minach – Baobab, jako nowoczesny system minowania narzutowego, umożliwiający szybkie zaminowanie dużego obszaru, jest niezwykle interesujący. Pojawiają się zapytania dotyczące Jelczy i Borsuków, czy są to produkty eksportowalne. Radary, „potwór z Tarnowa”, broń z Fabryki Broni „Łucznik”, sprzęt PCO, czyli urządzenia noktowizyjne i wyposażenie żołnierza – zamierzamy oferować te produkty na rynku, dostrzegając w nich również znaczący potencjał eksportowy – podkreśla Adam Leszkiewicz.

Coraz większe zainteresowanie ze strony zagranicznych partnerów obserwuje się również w odniesieniu do systemów rozwijanych przez polski przemysł, które sprawdziły się w warunkach bojowych lub odpowiadają na nowe zagrożenia, takie jak wojna dronowa czy potrzeba ochrony infrastruktury krytycznej.

Unia Europejska od kilku lat promuje realizację wspólnych programów zbrojeniowych oraz tworzenie transgranicznych łańcuchów dostaw, mających na celu zwiększenie konkurencyjności europejskich producentów w stosunku do firm ze Stanów Zjednoczonych czy Azji.

– Współpraca z naszymi partnerami jest wartością samą w sobie, ale również rozwija potencjał sprzedaży na nowych rynkach. Mamy kilka przykładów, takich jak Rosomak z wieżą słowacką, oferowany na rynki Bliskiego Wschodu. Opracowaliśmy również naszą wersję bojowego wozu piechoty z wieżą słowacką. Pojazd ten zostanie zaprezentowany w połowie maja na targach w Bratysławie, a w czerwcu na targach w Paryżu. Chcemy z tym produktem zaistnieć na rynkach, między innymi na Bliskim Wschodzie – zapowiada prezes Polskiej Grupy Zbrojeniowej.

Podczas konferencji Defence24Days PGZ podpisała umowę z Ministerstwem Aktywów Państwowych dotyczącą utworzenia centrum serwisowego silników AGT1500 w Wojskowych Zakładach Lotniczych nr 1 w Dęblinie.

– Spodziewamy się kolejnych umów. Pomimo negocjacji w ramach programu SAFE, cały czas pracujemy nad innymi przedsięwzięciami – zapewnia Adam Leszkiewicz.

No votes yet.
Please wait...

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *