PiS odnosi się do kwestii wynagrodzeń lekarzy. Wśród propozycji znajdują się platforma i górne granice pensji.

[PL] Utworzenie platformy z ofertami pracy dla medyków lub obowiązkowe przesyłanie umów finansowanych ze środków publicznych do AOTMiT – to między innymi takie rozwiązania zaproponowali parlamentarzyści PiS jako „słuszną odpowiedź” na doniesienia dotyczące lekarza-radnego, który według doniesień, w ciągu roku uzyskał dochód przekraczający 1,6 mln zł.

PiS reaguje na sprawę zarobków lekarza. Wśród propozycji portal i limity płac

fot. JAKUB KOFLUK / / FOTONEWS

Kwestia dotyczy Dawida Kacprzyka, medyka w trakcie specjalizacji i radnego warszawskiej dzielnicy Ursus z ramienia Koalicji Obywatelskiej, który w poprzednim roku uzyskał zarobek w wysokości 1,6 mln zł w miejskim Szpitalu Południowym. We wtorek szef warszawskich struktur KO, Marcin Kierwiński, zakomunikował, że Kacprzyk zrezygnował z przynależności do partii.

Premier Donald Tusk, nawiązując do tych informacji przed wtorkowym posiedzeniem rządu, zapowiedział, że Rada Ministrów zaaprobuje projekt ustawy, który umożliwi AOTMiT gromadzenie danych dotyczących zarobków lekarzy.

Wcześniej, podczas konferencji prasowej przed Szpitalem Południowym, poseł PiS Łukasz Kmita ogłosił, że wraz z posłanką Anną Kwiecień zamierzają udać się do szpitala w celu „spotkania z kierownictwem placówki i żądania dokumentów”. – Jak to jest możliwe, że ta osoba, ten rzekomy lekarz (…) wykorzystała system, oszukała państwo (…) i wyciągnęła od pacjentów ponad 1,6 mln zł, co wynika z jego oświadczenia majątkowego – pytał Kmita.

Natomiast wiceprezes PiS, Mateusz Morawiecki, podczas innej konferencji prasowej stwierdził, że mamy do czynienia z sytuacją, w której osoba „bardzo silnie powiązana z kręgami Platformy Obywatelskiej, która przez trzy lata pełniła funkcję szefa Nowej Generacji, czyli młodzieżówki Donalda Tuska, wycisnęła z państwa polskiego jak cytrynę”. Podkreślił jednak, że ten przypadek stanowi odosobniony incydent, a zdecydowana większość medyków to sumienni profesjonaliści, których reputacja cierpi z powodu tego typu sytuacji.

Polityk przekazał również, że w ramach „Zespołu Pracy dla Polski” funkcjonującego pod egidą Prawa i Sprawiedliwości, opracowano pięć kluczowych punktów stanowiących „trafną propozycję” rozwiązania problemu. Wymienił on następujące rozwiązania: konkurencja, przejrzystość, uczciwość, zwiększenie liczby personelu oraz eliminacja nadmiernych dysproporcji płacowych.

W kontekście konkurencyjności, Morawiecki zasugerował utworzenie do 1 października bieżącego roku specjalnej platformy internetowej, która zawierałaby wszystkie dostępne oferty pracy dla pracowników medycznych, zapewniając tym samym pełną widoczność konkursów dla wszystkich zainteresowanych.

Przejrzystość, zdaniem wiceprezesa PiS, można osiągnąć poprzez wymóg, aby wszystkie umowy dotyczące podmiotów otrzymujących środki publiczne były przekazywane do Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji (AOTMiT). – Aby wszyscy obywatele mieli wiarygodny obraz tego, jakie są zarobki poszczególnych medyków, lekarzy lub innych pracowników służby zdrowia – argumentował.

Uczciwość, według Morawieckiego, ma zostać zapewniona poprzez powołanie, „najpóźniej do 1 lipca 2027 r.”, dedykowanego systemu, w którym rejestrowane i weryfikowane byłyby wszystkie dyżury, wliczając te realizowane zdalnie i telefonicznie.

Były premier domaga się także zwiększenia zasobów kadrowych w sektorze medycznym oraz usunięcia nieuzasadnionych różnic w wynagrodzeniach.

– Te dysproporcje muszą zostać wyeliminowane. Dlatego proponuję ustalenie maksymalnej stawki za dyżur lekarski, która nie powinna przekraczać pięciokrotności minimalnego wynagrodzenia. Obecnie taka stawka wynosiłaby 31,40 zł pomnożone przez 5 – wyliczył Morawiecki.

Naczelna Izba Lekarska złożyła w poniedziałek zawiadomienie do rzecznika odpowiedzialności zawodowej w sprawie radnego warszawskiej dzielnicy Ursus Dawida Kacprzyka, który w trakcie specjalizacji miał zarobić 1,6 mln zł w ubiegłym roku, pracując w miejskim Szpitalu Południowym. Zarzut dotyczy opuszczenia dyżuru medycznego. Z doniesień medialnych wynika, że grafik lekarza pokrywał się z jego aktywnością w TVP oraz obecnością w Senacie.

Medyk, o którym mowa, jest w trakcie specjalizacji z zakresu anestezjologii. Istnieją dwa tryby odbywania specjalizacji: rezydencki i pozarezydencki. Lekarz w trybie rezydenckim jest zatrudniany przez szpital, w którym odbywa specjalizację, a placówka medyczna wypłaca mu wynagrodzenie. Kwota ta jest ustalana centralnie i pokrywana przez Ministerstwo Zdrowia.

Lekarze odbywający specjalizację w trybie pozarezydenckim są zatrudniani przez szpital na zasadach rynkowych. Przewodniczący Porozumienia Rezydentów, Sebastian Goncerz, zaznaczył, że zazwyczaj zarabiają oni mniej niż rezydenci, ponieważ szpital może zaoferować im wynagrodzenie na poziomie płacy minimalnej. (PAP)

pab/ from/ rbk/

No votes yet.
Please wait...

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *