Polska 2050: liderka za równy wiek emerytalny płci.

Temat progu emerytalnego powraca z dużą siłą. Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, minister funduszy i polityki regionalnej, a także liderka partii Polska 2050, stanowczo opowiedziała się w eterze radiowej Trójki za wyrównaniem wieku zakończenia aktywności zawodowej dla obu płci. Mimo iż sugestia ta wywołuje spore emocje, minister akcentuje: „Ktoś wreszcie musi zacząć o tym debatować”.

Szefowa Polski 2050 chce zrównania wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn

fot. Attila Husejnow / / FORUM

– Równość oznacza równość. Obecnie kobiety rodzą znacznie mniej dzieci, a różnica między płciami wynosi 5 lat. Nie ma drugiego takiego państwa w Europie. Rozumiem mężczyzn, którzy twierdzą: jesteśmy tutaj traktowani niesprawiedliwie. Trzeba coś z tym zrobić – mówiła w radiowej Trójce. Obecnie wiek emerytalny w Polsce to 60 lat dla pań i 65 lat dla panów.

Równość oznacza równość. Dlaczego 5 lat różnicy stanowi problem?

Minister funduszy otwarcie mówiła, dlaczego obecny system uważa za krzywdzący. – Jestem zwolenniczką równości. Dzisiaj kobiety mają dużo mniej potomstwa, a dysproporcja między kobietami i mężczyznami to pięć lat. Nie ma takiego drugiego kraju na Starym Kontynencie – podkreślała w studiu radiowym. W opinii Pełczyńskiej-Nałęcz aktualny model jest dyskryminujący dla mężczyzn, a rząd powinien zaprzestać ignorowania problemu. – Rozumiem mężczyzn, którzy mówią: jesteśmy traktowani tutaj nierówno. Zróbmy z tym porządek – dodała.

„Biorę za to odpowiedzialność”. Czy koalicja zmieni próg emerytalny?

Największe spory wywołały wypowiedzi minister o braku tego założenia w oficjalnym porozumieniu koalicyjnym rządu Donalda Tuska. Pełczyńska-Nałęcz wyraźnie podkreśliła, że to wyłącznie jej osobista opinia. – Przyjmuję to na siebie i oświadczam: tego nie ma w umowie koalicyjnej. Niech PiS nie krzyczy, że koalicja coś tutaj modyfikuje. Nic takiego się nie dzieje – oznajmiła, gasząc spekulacje o gwałtownych zmianach legislacyjnych całego rządu.

Setki milionów dopłat z budżetu. Kto pokryje koszty emerytur młodego pokolenia?

Liderka Polski 2050 zwraca uwagę na niepokojące tendencje demograficzne. Aktualnie do systemu emerytalnego dopłacamy dziesiątki miliardów złotych rocznie, lecz w ocenie minister, wkrótce będą to setki miliardów. – Kto będzie to finansował? Młodzi – alarmowała. Jeżeli Polska nie rozpocznie dyskusji o przedłużeniu aktywności zawodowej, następne pokolenia zostaną obciążone kosztami utrzymania systemu, który staje się niewydolny.

Gdzie się spotkamy? Propozycja „między 60 a 65”

Mimo że minister nie przedstawiła gotowego projektu ustawy, wcześniej wspominała o pomyśle, który mógłby uzyskać akceptację społeczną. Chodzi o ujednolicenie wieku emerytalnego poprzez jego podwyższenie dla pań i „niewielkie obniżenie” dla panów, tak, aby spotkać się w punkcie bliższym 65. roku życia (np. 62 lub 64 lata). Zdaniem Pełczyńskiej-Nałęcz, jedynie rzetelna rozmowa z obywatelami umożliwi wprowadzenie reformy, która uchroni polskie finanse publiczne przed krachem.

Duże badanie dotyczące wieku emerytalnego. Kobiety i mężczyźni mówią „dość”

Większość Polaków pragnie pracować tylko do osiągnięcia wieku emerytalnego – wynika z badania IBRiS. Jednak nowy rekord aktywnych zawodowo emerytów potwierdza rosnącą gotowość i możliwości do dłuższego wykonywania obowiązków zawodowych – czytamy w czwartkowym wydaniu „Rzeczpospolitej”.

czytaj dalej »

Stanowisko ministerstwa

W marcu tego roku sejmowa Komisja do Spraw Petycji zajmowała się propozycją wyrównania wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn do 62 lat. Reprezentant resortu polityki społecznej zakomunikował wówczas posłom, że na dzień dzisiejszy nie istnieją przesłanki do takich zmian.

Petycja dotyczyła m.in. zrównania wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn na poziomie 62 lat z implementacją stopniową w okresie przejściowym (np. zmiana o 6 miesięcy rocznie od dnia wejścia w życie przepisów). Jej autor uzasadniał swój pomysł m.in. tym, że przy obecnym wieku emerytalnym (60 lat dla kobiet i 65 dla mężczyzn) kobiety statystycznie otrzymują świadczenie dłużej, a ujednolicenie zniweluje asymetrię. Zaznaczył też, że pozwoli to zrównać wysokość emerytur pobieranych przez kobiety i mężczyzn.

Sejmowi legislatorzy podkreślili w opinii do petycji, że postulat ujednolicenia wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn jest przedmiotem rozbieżnych ocen prawnych formułowanych przez konstytucjonalistów.

Konstytucjonaliści zabierają głos

„Trafny wydaje się być przy tym wniosek płynący z wyroku TK z dnia 15 lipca 2010 r., sygn. akt K 6/07, zgodnie z którym zróżnicowanie wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn, mimo że zgodne z art. 32 i art. 33 Konstytucji RP, jest tym elementem stanu prawnego, który jest w dużym stopniu determinowany różnicami występującymi między płciami, przy czym – jak zauważył TK – różnice te o charakterze społecznym zmniejszają się, a różnice biologiczne, chociaż mają charakter niezmienny, będą stanowiły coraz słabszą przesłankę dla różnicowania wieku emerytalnego” – czytamy w opinii.

Art. 32 Konstytucji głosi, że wszyscy są równi wobec prawa i mają prawo do równego traktowania przez władze publiczne. Ponadto nikt nie może być dyskryminowany w życiu politycznym, społecznym lub gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny. Z kolei zgodnie z art. 33 kobieta i mężczyzna w Polsce mają równe prawa w życiu rodzinnym, politycznym, społecznym i gospodarczym, w szczególności równe prawo do kształcenia, zatrudnienia i awansów, do jednakowego wynagradzania za pracę jednakowej wartości, do zabezpieczenia społecznego oraz do zajmowania stanowisk, pełnienia funkcji oraz uzyskiwania godności publicznych i odznaczeń.

Legislatorzy zaznaczyli, że w ramach opinii nie jest możliwa ocena, czy czas, który upłynął od wydania orzeczenia TK z dnia 15 lipca 2010 r. daje podstawę do podjęcia prac nad zrównaniem wieku emerytalnego. Biuro zarekomendowało więc komisji skierowanie do Ministra Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej dezyderatu w przedmiocie dokonania oceny zasadności podjęcia prac legislacyjnych nad ewentualnymi zmianami w tej kwestii.

Naczelnik wydziału w Departamencie Ubezpieczeń Społecznych MRPiPS Zbigniew Wasiak podczas komisji podkreślił, że wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 15 lipca 2010 roku wskazuje, że wiek emerytalny 60-65 lat, jest zgodny z Konstytucją, w tym z artykułami nr 32 i 33. Zaznaczył, że w ocenie resortu nie ma obecnie przesłanek do podjęcia prac nad zmianami w tej kwestii. Podkreślił również, że zróżnicowany wiek emerytalny w ocenie ministerstwa jest zgodny z prawem Unii Europejskiej.

"Dostrzegalny brak balansu"

Referujący petycję poseł Marcin Józefaciuk (niezrzeszony) podkreślił natomiast, że brak równowagi między wiekiem emerytalnym mężczyzn i kobiet jest zauważalny. – Zarówno na niekorzyść, jeśli chodzi o wysokość emerytury kobiet, jak i o przeżywalność mężczyzn do wieku emerytalnego – powiedział.

Wiceprzewodnicząca komisji Urszula Augustyn (KO) podkreśliła z kolei, że społeczeństwo musi samo ocenić moment, w którym takie zmiany powinny wejść w życie. Zaznaczyła, że poprzednie próby zrównania wieku emerytalnego pokazują, że lepszym rozwiązaniem jest zachęcanie do tego, żeby obywatele pracowali dłużej. – W takim kierunku zapewne te rozwiązania powinny zmierzać – wskazała.

Komisja zdecydowała wtedy, że zakończy prace nad petycją i przekaże ją do Komisji Polityki Społecznej i Rodziny.

oprac. KWS – Bankier.pl, PAP

No votes yet.
Please wait...

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *