Jeszcze siedem lat temu psychologię studiowało w Polsce 34 tys. osób. Dziś jest ich już ponad 84 tys. To wzrost o blisko 150 proc., który stawia Polskę w europejskiej czołówce. Eksperci alarmują jednak, że za boomem na psychologię nie nadąża kadra akademicka, a nowa ustawa o zawodzie psychologa może ujawnić kolejne problemy.

Studiowanie psychologii cieszy się z roku na rok coraz większą popularnością – wynika z raportu „Studia Psychologiczne w Polsce. Raport za lata 2019–2025. Aktualizacja 2026”, autorstwa badaczek z Uniwersytetu SWPS, Uniwersytetu Jagiellońskiego, Uniwersytetu Warszawskiego i Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, który został zaprezentowany na Kongresie i Festiwalu Psychologicznym Re_Mind we Wrocławiu.
– Obecnie na uczelniach w Polsce psychologię studiuje ponad 84 tys. osób, zarówno na studiach I i II stopnia, jednolitych magisterskich i prowadzonych zarówno stacjonarnie, jak i niestacjonarnie. Tymczasem jeszcze w 2019 r. było ich 34. tys. Zatem w ciągu ostatnich siedmiu lat ich liczba wzrosła o około 150 proc. – mówi dr Anna Ziółkowska, prof. USWPS, współautorka raportu. – Najwięcej z nich wybrało jednolite studia magisterskie. Przyrost jest znaczny również na studiach I i II stopnia, choć w tym przypadku wybór ofert jest mniejszy.


fot. USWPS / USWPS
Podobny trend obserwowany jest w całej Europie, gdzie również rośnie liczba osób studiujących psychologię. Różni się jednak proporcja osób na studiach pierwszego stopnia i studiach magisterskich. Polska zajmuje pierwsze miejsce w Unii Europejskiej pod względem liczby osób studiujących psychologię na poziomie magisterskim, tendencja ta utrzymuje się od roku 2015. Za nami są m.in. Włochy, Niemcy i Hiszpania.


fot. USWPS / USWPS
Gdzie można studiować psychologię?
W Polsce w roku akademickim 2025/2026 studia psychologiczne są prowadzone przez 86 uczelni, ponad połowa z nich to uczelnie niepubliczne (58 proc.) – ich przewaga powiększa się z każdym rokiem. Trwa również dynamiczny wzrost liczby osób kształcących się na studiach o profilu praktycznym, które przyciągają więcej studiujących niż popularniejszy wcześniej profil ogólnoakademicki. Dominuje na nich forma niestacjonarna. To sprawia, że absolwenci niestacjonarnych jednolitych studiów magisterskich o profilu praktycznym są najliczniejszą grupą kończącą studia psychologiczne. Autorki raportu przewidują, że w kolejnych latach ten trend się nasili.
Studia psychologiczne oferowane są w każdym województwie. Najwięcej przyszłych psychologów kształci się w województwie mazowieckim (ponad 20 tys.), a następnie w małopolskim i dolnośląskim (po ok. 12 tys.), najmniej zaś w lubuskim (ok. 500 osób).


fot. USWPS /
Ile psychologii w psychologii?
Okazuje się, że choć nazwa studiów „Psychologia” dominuje wśród analizowanychkierunków, niekoniecznie oznacza to, że treści psychologiczne będą stanowiły całośćprogramu.
Procentowy udział efektów uczenia się przypisanych do dyscypliny psychologiapotrafi wahać się od 27 proc. do 100 proc. Jednak w przeważającej liczbie programówstudiów przekracza on 60 proc., czyli można założyć, że treści psychologicznew nich dominują. Zdarzają się też kierunki studiów, które w nazwie nie mająsłowa „psychologia”, a jednak 100 proc. efektów uczenia się przypisanych jestdo tej dyscypliny.


fot. USWPS / USWPS
Brakuje kadry akademickiej
Według autorek raportu dynamiczny przyrost liczby studentów psychologii nie spotkał się z równie szybką dynamiką rozwoju kadry akademickiej.
– Zawód psychologa to zawód zaufania publicznego, którego wykonywanie powinno opierać się na dowodach naukowych, a nie intuicji. Niepokoi fakt, że dynamicznemu wzrostowi liczby studentów i absolwentów nie towarzyszy adekwatny przyrost kadry akademickiej, czyli doktorów, doktorów habilitowanych i profesorów – mówi dr Julita Koszur, prof. Uniwersytetu SWPS, prodziekan ds. dydaktycznych Wydziału Psychologii we Wrocławiu USWPS. – Ograniczony dostęp do specjalistów w tej dyscyplinie utrudnia opieranie dydaktyki na aktualnych badaniach naukowych, a w konsekwencji korzystanie przez przyszłych psychologów ze sprawdzonych metod oddziaływań psychologicznych.
Okazuje się, że większość profesorów (95 proc.) i doktorów habilitowanych (93 proc.) w dyscyplinie psychologia jest zatrudniona na publicznych uczelniach o profilu akademickim. Wynika to z faktu, że uczelnie o profilu zawodowym z reguły nie prowadzą działalności naukowej.
Tymczasem kształcenie doktorantów w dyscyplinie psychologia umożliwiają 22 szkoły doktorskie działające w ramach 20 instytucji naukowych w Polsce.
Nowa ustawa wiele komplikuje
Szeroka skala kształcenia psychologów ma istotne konsekwencje nie tylko na rynku pracy, ale również w kontekście nadchodzącej regulacji zawodu.
– Z naszych analiz wynika, że rokrocznie na rynek pracy wchodzi coraz większa grupa magistrów psychologii. Tylko w 2025 roku studia ukończyło ponad 10 tys. absolwentów. Skala ta ma kluczowe znaczenie z punktu widzenia wdrażania nowej ustawy o zawodzie psychologa – twierdzi jedna z autorek raportu dr Julita Koszur, prof. Uniwersytetu SWPS, prodziekan ds. dydaktycznych Wydziału Psychologii we Wrocławiu USWPS. – Znaczna liczba osób kończących studia magisterskie z psychologii oznacza wyzwanie organizacyjne dla tworzącego się samorządu zawodowego. W nadchodzących latach samorząd nie tylko będzie procesował dziesiątki tysięcy wniosków o wpis do Rejestru Psychologów, ale również musi zapewnić opiekunów dla osób rozpoczynających wykonywanie zawodu psychologa.
Nowa rzeczywistość, duże wyzwania
Ustawa o zawodzie psychologa, wprowadzona na początku tego roku, to nowa rzeczywistość i duże wyzwania stojące przed systemem edukacji. Potrzebne są właściwe standardy programowe, wykształcona kadra, racjonalny nadzór i promowanie dobrych wzorców kształcenia, bo liczba zainteresowanych studiowaniem psychologii wciąż rośnie – to główne wnioski płynące z aktualnej edycji raportu „Studia Psychologiczne w Polsce. Raport za lata 2019–2025. Aktualizacja 2026”.
