Zarząd Zakładu Ubezpieczeń Społecznych i organizacje związkowe nie doszły do porozumienia w kwestii zwiększenia pensji. Pracownicy postulują wzrost wynagrodzeń o 1200 zł brutto miesięcznie, podczas gdy ZUS sygnalizuje możliwość zaproponowania podwyżki rzędu około 220 zł brutto oraz dodatkowej nagrody jednorazowej. Niepowodzenie rozmów zwiększa ryzyko protestów, a związki zawodowe dopuszczają możliwość przeprowadzenia akcji strajkowej ostrzegawczej.

Jednorazowanagroda zamiast większych podwyżek
Jak komunikuje PawełJaroszek, zastępca prezesa ZUS, w wypowiedzi dla portalu Interia Biznes,kierownictwo instytucji wykorzystało niemalże wszystkie dostępne zasoby finansowe.
– Związki zawodowe konsekwentnie podtrzymują swoje żądania w wysokości 1200 zł. Natomiast ze strony pracodawcy, środki, które można było pozyskać z funduszu wynagrodzeń, pozwoliłyby na podwyższenie pensji zasadniczej o około 220 zł brutto – stwierdza Paweł Jaroszek.
Reklama
Zobacz także
Sprawdź: system do zarządzania fakturami, dokumentami, archiwizacją i KSeF od EBI24. Oferta specjalna dla użytkowników Bankier.pl
Zaznacza on, że do tych podwyżek należy wliczyć wszelkie komponenty wynagrodzenia powiązane z płacą zasadniczą, takie jak premie, nagrody czy dodatek roczny, tzw. trzynastka. Po zsumowaniu wszystkich składników, średnia miesięczna kwota wyniosłaby ponad 300 zł.
ZUS proponuje także wypłatę nagrody jednorazowej, finansowanej z istniejących oszczędności oraz ewentualnych przesunięć w planie finansowym instytucji, co umożliwiłoby wypłacenie pracownikom średnio sumarycznie około 4 tys. zł brutto. Wdrożenie takiego rozwiązania wymaga jednak uzyskania szeregu formalnych akceptacji.
– Jest to deklaracja zarządu. Jej realizacja jest uzależniona od uzyskania zgód ministra rodziny, pracy i polityki społecznej oraz ministra finansów i gospodarki, a następnie od pozytywnej opinii sejmowej Komisji Finansów Publicznych – tłumaczy zastępca prezesa ZUS.
Zarząd:dotarliśmy do ściany
Według przedstawicieli ZUS, problem nie wynika z niedoceniania wysiłku pracowników, lecz z limitów budżetowych. Podkreślił, że instytucja nie posiada możliwości samodzielnego zwiększania swoich dochodów, a wszystkie wydatki muszą mieścić się w granicach zatwierdzonego planu finansowego.
– Dotarliśmy do ściany. Zaproponowaliśmy wszystko, co było w naszej mocy, w tym również poprzez reallokację środków z innych obszarów działalności i wygenerowane oszczędności – podsumowuje Paweł Jaroszek.
Ile zarabiają pracownicy ZUS?
Z danych przedstawionych przez zastępcę prezesa ZUS wynika, że średnie wynagrodzenie zasadnicze w instytucji kształtuje się na poziomie około 7 tys. zł brutto.
– Po uwzględnieniu wszystkich dodatków – trzynastki, premii i nagród, czyli po podzieleniu całego funduszu wynagrodzeń przez liczbę zatrudnionych – kwota przekracza 9 tys. zł brutto – precyzuje zastępca prezesa ZUS.
Jednocześnie przyznał, że wielu pracowników ocenia swoją sytuację materialną przez pryzmat otrzymywanego miesięcznego wynagrodzenia netto.
– Pracownicy analizują to, co wpływa na ich konto. W miesiącach, w których nie wypłaca się premii, jest to około 5 tys. zł – zauważa Paweł Jaroszek.
Groźbastrajku w ZUS
Brak zgody może doprowadzić do eskalacji konfliktu. Organizacje związkowe zasygnalizowały możliwość przeprowadzenia strajku ostrzegawczego. Aktualnie trwa procedura mediacyjna, a zarząd deklaruje gotowość do kontynuowania rozmów.
– Środki na podwyżki w wysokości 220 zł brutto na etat są już przygotowane do wypłaty i pragniemy je niezwłocznie uruchomić – zaznaczył zastępca prezesa ZUS.
Jak podkreśla kierownictwo instytucji, ta propozycja nie zamyka drogi do dalszych zabiegów o dodatkowe fundusze na wynagrodzenia, jednak wymagałoby to modyfikacji planu finansowego oraz podjęcia dodatkowych decyzji przez administrację rządową.
KW
