The prompt and original text have been removed. Polska nauka w kryzysie? Szef UG tłumaczy utratę unijnych miliardów.

Bez podniesienia środków na naukę do blisko 3 proc. PKB Polska nie polepszy swojej pozycji w europejskich programach naukowych – stwierdził w rozmowie dla PAP rektor Uniwersytetu Gdańskiego, prezes Konferencji Rektorów Uniwersytetów Polskich prof. Piotr Stepnowski.

Polska naukowa "czarna dziura"? Rektor UG ujawnia, dlaczego tracimy miliardy z UE

fot. Longfin Media / / Shutterstock

Polska Agencja Prasowa: Polska wciąż jest płatnikiem netto w programie Horyzont Europa – największym unijnym programie wsparcia badań i innowacji – oraz w konkursach Europejskiej Rady ds. Badań Naukowych (ERC, European Research Council), która funduje prestiżowe stypendia. Z czego to wynika?

Prof. Piotr Stepnowski: Podstawową przyczyną jest chroniczny brak środków na naukę. Polska wydaje na badania około 1,5 proc. PKB, natomiast państwa osiągające największe sukcesy w grantach europejskich inwestują ponad 3 proc. PKB. To oddziałuje na wszystko: ogranicza możliwości korzystania z nowoczesnej infrastruktury, zmniejsza skłonność do podejmowania ryzyka naukowego oraz wzmaga drenaż mózgów za granicę lub do sektora prywatnego. A granty ERC finansują projekty dużego ryzyka i wymagają zaplecza na światowym poziomie.

PAP: Jak należy postąpić, aby poprawić efektywność Polski w Horyzoncie Europa i ERC?

P.S.: Istotne jest podniesienie publicznych nakładów na naukę do około 3 proc. PKB w okresie 5–7 lat, najlepiej w formie ustawowej. Niezbędne są także krajowe programy wspierające początkowe fazy badań, które staną się fundamentem aplikacji ERC. Analogiczne mechanizmy funkcjonują np. w Austrii. Istotne jest także tworzenie warunków do pozyskiwania wybitnych naukowców do Polski i rozwój na uczelniach fachowych biur projektowych, które będą wspierać opracowywanie i obsługę grantów.

PAP: W jaki sposób wzmacniać obecność Polski w Brukseli?

P.S.: Niezbędna jest ścisła koordynacja pomiędzy ministerstwem, uczelniami, PAN (Polską Akademią Nauk), NCBR (Narodowym Centrum Badań i Rozwoju), NAWA (Narodową Agencją Wymiany Akademickiej), KPK (Krajowym Punktem Kontaktowym Programów Badawczych UE) i polskimi przedstawicielstwami w Brukseli. Każda z tych instytucji posiada swoją funkcję, ale powodzenie osiągniemy dopiero wtedy, gdy zaczniemy funkcjonować jako system. W ostatnich miesiącach częściej spotykamy się w biurach NCBR i Business & Science Poland w Brukseli, prowadząc rozmowy z przedstawicielami Komisji Europejskiej. To obiecujący krok w kierunku konkretnych działań, ale to dopiero początek, od którego rozpoczyna się, mam nadzieję, pomyślna droga współpracy i wsparcia resortowego.

Jednocześnie tego typu wizyt powinno być więcej. Rektorzy, dyrektorzy instytutów i liderzy grup badawczych muszą być rozpoznawalnymi partnerami w Brukseli. Europejska polityka naukowa rodzi się nie tylko w dokumentach, ale także w kontaktach i długoterminowej obecności.

PAP: Z jakiego powodu resort nauki jako priorytetowe kierunki kooperacji wskazał w ostatnim czasie Turcję, Uzbekistan, Wietnam i Koreę Południową?

P.S.: Każdy z tych krajów prezentuje odmienny potencjał. Turcja to rozległy i prężny system akademicki oraz istotny partner geopolityczny. Uzbekistan gwałtownie modernizuje szkolnictwo wyższe i otwiera się na Europę. Wietnam dysponuje ogromnym potencjałem demograficznym i technologicznym, a Korea Południowa należy do najbardziej postępowych systemów innowacji na świecie.

Łączy je skala, tempo rozwoju i chęć współpracy akademickiej z Polską. Potwierdza to m.in. startujące w piątek na Uniwersytecie Gdańskim II Forum Rektorów Polski i Turcji z udziałem przedstawicieli 65 instytucji z obu państw.

PAP: Czy spis tych państw powinien być powiększany?

P.S.: Tak, ale zgodnie z jednoznacznie ustalonymi kryteriami: potencjału naukowego, komplementarności gospodarczej, bezpieczeństwa współpracy czy szans tworzenia wspólnych programów i projektów badawczych. Z punktu widzenia Uniwersytetu Gdańskiego naturalnym obszarem jest region Morza Bałtyckiego, lecz poza UE dostrzegamy potencjał również we współpracy z Marokiem, Japonią czy Kanadą.

Nie chodzi jednak o rozproszenie działań, lecz o budowanie przemyślanej mapy partnerstw. Internacjonalizacja staje się obecnie kluczowa zarówno dla progresu naukowego, jak i podtrzymania potencjału dydaktycznego uczelni.

PAP: Jakich rezultatów spodziewacie się po tej kooperacji?

P.S.: Najbardziej wartościowa internacjonalizacja to taka, która prowadzi do wspólnych programów studiów, doktoratów, projektów badawczych, dzielonej infrastruktury, publikacji i transferu technologii. Polska musi przejść od modelu „przyjmujemy studentów zagranicznych” do modelu „współtworzymy międzynarodową wiedzę i innowacje”.

Odnosi się to w szczególności do takich dziedzin jak transformacja energetyczna, sztuczna inteligencja, technologie kwantowe, biotechnologia, cyberbezpieczeństwo czy gospodarka morska. Uniwersytet Gdański podpisał już strategiczne porozumienia z czołowymi tureckimi uczelniami i wspólnie staramy się o granty.

PAP: Czy wiadomo już, kiedy Emmanuel Macron odbierze doktorat honoris causa Uniwersytetu Gdańskiego?

P.S.: Termin wydarzenia musi zostać uzgodniony z Kancelarią Prezydenta Francji i stroną dyplomatyczną. Na tym etapie nie chciałbym podawać konkretnej daty przed jej formalnym zatwierdzeniem.

PAP: Jaką rangę mają tego typu wyróżnienia?

P.S.: Doktorat honoris causa to jedno z najszacowniejszych wyróżnień akademickich. W przypadku prezydenta Emmanuela Macrona jest manifestacją uznania dla jego wkładu w rozwój współpracy europejskiej i idei uniwersytetów europejskich. Dla Uniwersytetu Gdańskiego, aktywnie funkcjonującego w sojuszu SEA EU, ma to wymiar nie tylko symboliczny. To również znak, że polskie uczelnie chcą brać udział w europejskiej dyskusji na temat przyszłości nauki i edukacji wyższej.

PAP: Czy może się to przełożyć na nowe projekty i większą rozpoznawalność uczelni?

P.S.: Tak, aczkolwiek nie dzieje się to automatycznie. Sam tytuł nie generuje projektów badawczych, lecz może podnieść rozpoznawalność uczelni, uprościć kontakty instytucjonalne i umocnić zaufanie partnerów.

W relacjach z Francją dostrzegamy spory potencjał współpracy m.in. w badaniach morskich, energetyce, klimacie, technologiach cyfrowych i kwantowych, prawie czy humanistyce europejskiej. Tego typu wyróżnienie może wspierać obecność polskich uczelni w europejskim systemie nauki, o ile będzie temu towarzyszyć konsekwentna, codzienna praca instytucji.(PAP)

pm/ bar/

No votes yet.
Please wait...

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *