TSUE komentuje: Odebranie pracy a apostazja.

Stowarzyszenie katolickie nie ma podstaw, aby rozwiązać umowę o pracę z zatrudnionym, tylko dlatego, że zrezygnował on z przynależności do Kościoła katolickiego, szczególnie jeśli dana instytucja zatrudnia osoby spoza wspólnoty kościelnej, a wspomniany zatrudniony nie wykazuje w stosunku do niego wrogich zachowań.

Zwolnienie pracownika a wystąpienie z kościoła. TSUE zabiera głos

fot. godongphoto / / Shutterstock

Temat ten dotyczy niemieckiego związku katolickiego Katholische Schwangerschaftsberatung, świadczącego konsultacje dla kobiet w stanie błogosławionym. Instytucja ta rozwiązała stosunek pracy z jedną z doradczyń, po jej formalnym wystąpieniu z Kościoła, argumentując, że w świetle prawa kanonicznego porzucenie wiary katolickiej jest traktowane jako istotne pogwałcenie powinności lojalności.

Jednakże, pracownica wniosła skargę do sądu federalnego, zaznaczając między innymi, że instytucja ta zatrudnia na identycznym stanowisku osoby nieprzynależące do Kościoła katolickiego. Nie są oni katolikami, stąd też nie ciąży na nich obowiązek wierności i nie mogą być zwolnieni za jego zaniedbanie. Kobieta wyjaśniła także, że opuściła szeregi Kościoła, ponieważ diecezja Limburg, której podlegała, oprócz daniny na Kościół pobierała od niej dodatkową składkę za to, że jako osoba wierząca pozostaje w związku małżeńskim z osobą niewierzącą, a jej mąż osiąga wysokie dochody.

Federalny sąd pracy stwierdził, że zakończenie współpracy z pracownikiem wyłącznie ze względu na jego przekonania religijne stanowi nierówne traktowanie, jednak zwrócił się do TSUE po interpretację regulacji unijnych dotyczących równouprawnienia w odniesieniu do zatrudnienia i pracy.

We wtorek Trybunał orzekł, że zgodnie z prawem UE organizacja prywatna, której etyka bazuje na religii, nie może żądać od zatrudnionego, będącego członkiem Kościoła praktykującego tę religię, aby z niego nie rezygnował pod groźbą utraty pracy. Zwłaszcza jeśli ta sama instytucja zatrudnia do tych samych zadań, które wykonywał zwolniony pracownik, osoby nie będące członkami danego Kościoła, zaś pracownik nie przejawia wobec niego wyraźnie nieprzyjaznych poczynań.

Według TSUE konieczność przynależności do Kościoła nie jawi się jako elementarny wymóg zawodowy dla zajmowania się doradztwem w sprawach ciążowych, tym bardziej, że stowarzyszenie powierzało takie posady osobom innych wyznań. To sugeruje, że sama instytucja nie uważa, iż przynależność do Kościoła katolickiego jest niezbędna do sprawowania konkretnej funkcji, a wystarczy jedynie, że doradcy zobowiążą się przestrzegać nauk Kościoła w aspekcie doradztwa ciążowego. Trybunał zaznaczył również, że doradczyni, która dokonała apostazji ze względów finansowych, ponieważ nie chciała ponosić dodatkowej opłaty za współmałżonka, w trakcie wykonywania obowiązków zawodowych nie unikała zasad i wartości Kościoła katolickiego ani ich nie negowała.

TSUE zadecydował, że teraz to na Katholische Schwangerschaftsberatung spoczywa obowiązek udowodnienia, że apostazja pracownicy niesie za sobą ryzyko poważnego podważenia etyki instytucji i jej prawa do samodzielności, oraz że jej zwolnienie było zasadne.

Sprawa finalnie zostanie rozstrzygnięta przez sąd niemiecki. Trybunał w Luksemburgu podkreślił, że choć sądy krajowe powinny generalnie powstrzymywać się od oceny zasadności etyki danego Kościoła lub organizacji, to do nich należy rozstrzygnięcie, czy organizacje te postępują zgodnie z prawem w kwestii wymagań zawodowych.

Z Brukseli Jowita Kiwnik Pargana (PAP)

jowi/ akl/

No votes yet.
Please wait...

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *